Arbuz, chemia i windsurfing. Czyli 24 fakty o mnie, w alfabecie.

in pl-alfabetzycia •  2 years ago  (edited)

@Sisters wpadła na super pomysł lepszego poznania i zintegrowania Steemian w niebanalnej formie alfabetu. Fajnie czyta się Wasze posty i poznaje z innych stron, o których niekoniecznie zazwyczaj piszecie. Jestem zatem i ja, z moim zestawieniem. Let's go!

A jak... Arbuz

Mój ulubiony owoc, ale nie tylko. Może to głupie, ale symbol i znaczek arbuza towarzyszy mi niemal wszędzie. Gdybyście spotkali mnie na żywo, jest niemal pewne, że będę mieć ze sobą jakiś widoczny gadżet z tym owocem. Nie wiem czemu, tak już się stało, że zaczęłam zbierać rzeczy z arbuzowym motywem i nie mogę przejść obojętnie obok żadnego arbuzopodobnego przedmiotu. Od długopisów, piórników, zeszytów i innych przyborów papierniczych, poprzez obudowę telefonu, legginsy, koszulki i bieliznę, po biżuterię i arbuzowe kosmetyki. Wymarzony tort na 18-te urodziny? Arbuz! Logo mojego bloga też nie mogło być inne! No i zdjęcie profilowe na Steemit... Z resztą zobaczycie sami, arbuzy będą się przewijać przez cały ten post.
DSC00263.jpg

B jak... Bangkok

O tym mieście można powiedzieć wiele negatywnych rzeczy. Niektórzy twierdzą, że warto zobaczyć raz i koniec. Ja jednak wiem, że będę do Bangkoku wracać nie raz! Kocham klimat i jedzenie w tym mieście. Imprezki na Khao San Road też są najlepsze na świecie. Stolica kiczu? Może i tak, ale ja Bangkok pokochałam od pierwszego odwiedzenia (to była moja pierwsza "poważna" zagraniczna destynacja, może to dlatego), mam do niego wielki sentyment i, mimo że jeszcze wiele miejsc na Świecie zostało do odwiedzenia, to do Bangkoku i tak wrócę na bank!

IMG-20170825-WA0000.jpg
To ja w jakimś parku Bangkoku, ale przy okazji... ile arbuzów widzisz na zdjęciu?

C jak ... Chemia!

Heh, mogliście tego nie wiedzieć, bo nic wcześniej nie pisałam na temat chemii, ale stanowi ona dość pokaźny element mojego życia. Od 4 lat (czyli właściwie od końca szkoły średniej) przygotowuję uczniów do zdawania matury rozszerzonej z tego przedmiotu. W tym momencie nie skupiam się na tym tak bardzo, bo większość energii przelewam na działalność dietetyczną, ale jeszcze w poprzednim roku akademickim udzielałam korepetycji z chemii przez ok. 15 godzin tygodniowo. To dużo! Chemii nie porzucam, bo wydaję mi się (i większość wyników moich uczniów to potwierdza), że dość dobrze udaje mi się przekazywać wiedzę w tym obszarze bez zbędnego nadęcia. Ograniczyłam jednak korepetycje do uczniów z polecenia, aby móc skupić się na... kolejnej literce w alfabecie. Chodzi mi po głowie pewien pomysł związany z rozwinięciem mojej chemiczno-nauczycielskiej działalności, ale nie mówię nic, bo wtedy pewnie nie wyjdzie!

D jak... Dietetyka

Jeśli czytaliście którykolwiek z moich wcześniejszych postów, to pewnie zauważyliście, że to główny temat moich myśli. Pracuję na co dzień z pacjentami online, układam im diety i plany żywieniowe. Doradzam i koryguję dotychczasowy sposób odżywiania. Jeszcze nie działa to wszystko do końca tak, jak bym chciała. Jest w małym stopniu zautomatyzowane i wymaga znacznego wkładu energetycznego, jednak z każdym dniem się coraz bardziej rozwijam. Wielką radość sprawia mi także poruszanie interesujących tematów z zakresu dietetyki w postach, bo to dotyczy nas wszystkich. Jeść każdy musi, jednak nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, jak to jest ważne dla zdrowia i samopoczucia.

E jak... Erasmus

Pluję sobie w brodę, że nie wyjechałam na niego na studiach licencjackich. Już byłam zakwalifikowana, wypełniłam dokumenty, trzeba było tylko ogarnąć siebie, trochę język portugalski i jechać. Nie pojechałam, ale jeszcze to zrobię! Prawie na pewno będzie to właśnie Portugalia ze względu na dostęp do kierunku dietetyka. Przeraża i przerażał mnie jedynie fakt, że zajęcia odbywać się będą po portugalsku, a ja w tym języku umiem powiedzieć tylko niepewne Hola... Pozostaje zacząć się uczyć i w kolejnym roku zrealizować to postanowienie.

F jak... Fidżi

Wyspa Przetrwania, program reality show, w którym brałam udział znajduje się właśnie na Fidżi. To najpiękniejsze miejsce w którym do tej porty byłam! Nie rozwijam tematu Wyspy celowo, bo jeszcze zostało kilka literek alfabetu... Tymczasem patrzcie na ten widoczek naszej zatoki!

PF1_9951 (2).jpg

G jak... Góry

Z racji mieszkania w pobliżu Sudetów, staram się jak najczęściej bywać na szlakach górskich. Przez złamaną niedawno nogę byłam na jakiś czas zmuszona do odstawienia tych wycieczek, jednak już powoli wracam do zdrowia i planowane trasy mogą być coraz dłuższe. Nierealne jest jednak dla mnie i znajomych wstanie o świcie, aby długo cieszyć się słońcem, dlatego większość naszych górskich wypraw kończy się wracaniem w nocy przy świetle czołówek. Rzadko chodzimy też po tych znanych i uczęszczanych szlakach. Mamy kilka sekretnych, dobrze ukrytych i przepięknych miejsc.

28928703_1597518183617719_2047377499_o.jpg
Poprzedniotygodniowa wyprawa na Wielki Szyszak.

H jak... Hvar

Pewnie niektórzy z Was uznają osoby, które co roku wyjeżdżają na wakacje, w to samo miejsce strasznymi nudziarzami.... Może to i prawda, ale nie w wypadku Hvaru. Jest to chorwacka wyspa na której byłam już 14 razy. I nie zamierzam na tym poprzestać. Południowa część jest dzika i świetnie czuję się, mogąc na 3 tygodnie zaszyć się tam w namiocie, na ulubionym campingu prowadzonym przez zaprzyjaźnionych właścicieli. Panują tam idealne warunki do uprawiania sportu na literę W, o którym opowiem Wam w stosownym momencie tego posta. Raj!

20170813_065711.jpg
Czy ktoś znajdzie na zdjęciu arbuza?

I jak... Islandia

Też wyspa! Przypadek? Nie sądzę. To moje duże podróżnicze marzenie! Na 100% kiedyś je zrealizuję.

J jak... Jelenia Góra

Moje miasto. Lubię je właśnie ze względu na bliskość gór. Weekendowy wypad w góry? A co to? Ja mogę zrobić "popołudniowy wypad góry" w każdej chwili i bardzo to doceniam. Wokół Jeleniej Góry jest naprawdę dużo urokliwych miasteczek, miejscowości i wiosek. I nie mówię tu o zatłoczonym Karpaczu i Szklarskiej Porębie! Mam swoje ulubione miejsca które bardzo często odwiedzam.

K jak... Klara

Klara to moja Kotka. Klara ma 16 lat, przyjechała do nas gdy ja miałam 7 i właściwie prawie nie pamiętam życia przed Klarą. Jest "królową" rodziny. Cechy charakterystyczne: wzrok pełen pogardy i bardzo wybredny gust kulinarny (jak śmiesz mnie człowieku karmić zwykłym kurczakiem?!)

IMG_20171005_113914_529.jpg

L jak... Londyn

Właśnie skończyłam oglądać serial "The Crown"i nie potrafię zapanować nad chęcią wrócenia do tego miasta! Szukam chętnego towarzysza i w najbliższym czasie organizuję tam wypad!

M jak... Mikroflora

Temat- rzeka. Ja nie wiem, jak to się stało, że jeszcze nie napisałam na temat mikroflory jelitowej żadnego posta. Nadrobię w najbliższym czasie. Czytam o niej dużo, mega mnie fascynuję i napisałam o niej (a dokładniej o jej wpływie na funkcjonowanie mózgu) pracę licencjacką, z której jestem szalenie dumna :).

N jak... Namiot

Dla mnie namiot potrafi być lepszy niż 5-gwiazdkowy hotel. Spałabym w nim na okrągło, gdyby pogoda w Polsce pozwalała.

O jak... Opener Festival

Byłam na tym największym polskim festiwalu muzycznym 3 razy, w 2013, 2014 i 2016. Mieszkałam wtedy wraz z 10 osobami w altance na jednym z pobliskich ogródków działkowych i wprost cudownie wspominam ten czas. Teraz Opener trochę traci swój awangardowy klimat przez napływ zwracających uwagę głównie na "festiwalową stylizację" nastolatek, a co za tym idzie i innego rodzaju artystów. Ja najlepiej wspominam koncerty Jacka White'a, Beirut'a i Arctic Monkeys.

P jak... Pływanie

Sport, który uprawiam od 7 roku życia. W gimnazjum i przez część liceum trenowałam intensywnie 3 razy w tygodniu, ale potem przyszła matura, nauka, potem studia i jakoś się to pływanie rozmyło, a raczej rozpłynęło. Koniecznie muszę wrócić do regularnego, intensywnego pływania!

R jak... Ratownik Wodny

Punkt związany ściśle z poprzednim. Mam uprawnienia ratownika wodnego i często przez wakacje i w weekendy dorabiałam jako ratownik i instruktor pływania, na basenie hotelowym. Na szczęście podczas mojego dyżuru nigdy nikt się nie topił i nie musiałam wykorzystywać swoich umiejętności w praktyce. Oby tak zostało!

S jak... Survivor!

AHHH, NAJLEPSZA GRA ŚWIATA ,w którą udało mi się zagrać! To, że ja spełniłam to marzenie, jest tak niesamowite, że mimo iż dawno się oswoiłam z myślą, że GRAŁAM W SURVIVORA, pisząc te słowa dalej mam dreszcze. Marzenie to było jeszcze rok temu tak nierealne... Gdybym wtedy miała napisać takie alfabetyczne zestawienie, pod literą S też znalazłby się Survivor, ale tekst byłby pewnie taki: "to najlepsza gra świata! Emitowany jest jej 33 sezon! Śledzę ją i oglądam z napięciem, wierząc, że sama byłabym świetnym graczem. Niestety, Survivor nie występuje w Polsce, a do wersji USA nie przyjmują obcokrajowców". Teraz patrzę na to z tej strony: kurcze, udało mi się to naprawdę zrobić! Wszystko jest możliwe! Pisałam o moim udziale już tu, tu, tu, tu i najwięcej tu. Dalej tematu nie wyczerpałam :D Mało? Jeśli macie pytania o grę, dajcie znać w komentarzach, odpowiem w miarę możliwości!

DSC_4755.jpg

Widzicie obrazek na koszulce?

T jak... Tajska kuchnia!

Zdecydowanie moja ulubiona kuchnia. Nie mówię, że nigdy nie zmienię zdania pod wpływem jakiejś nowej podróży, jednak na ten moment dla mnie Tajlandia to absolutne mistrzostwo pod względem smaków. Kocham ją i próbuję odtwarzać (z różnym skutkiem) w moim domu.

U jak... Uniwersytet Medyczny

Uczelnia, którą skończyłam. Czy polecam? Nie wiem, ma swoje plusy i minusy. Jednak nauczyłam się tam sporo i bardzo spokorniałam. Na pewno wyniosłam z Uniwersytetu Medycznego to, że organizm to precyzyjnie funkcjonująca machina i czasem nie da się wszystkiego prosto wytłumaczyć (a próbują to robić często pseudo uzdrowiciele i internet, którzy uważają, że wszystkie choroby to niedobór jakiejś witaminy). Anatomia, fizjologia, biochemia, realny kontakt z pacjentem- uważam, że dokładne poznanie i zrozumienie tych nauk to absolutna konieczność, jeśli ktoś chce się w jakikolwiek sposób zajmować zdrowiem.

V jak... Volvo

Mój samochód, który bardzo lubię. Generalnie moje podejście do aut jest absolutnie proste. Mają dla mnie jeździć. Nawet gdybym została milionerką, nie zakupiłabym sobie raczej żadnego ferrari. Nie widzę w tym sensu. Moje (w sumie to nawet nie moje, ale ja nim jeżdżę) Volvo zdecydowanie mi wystarcza.

W jak... Wyspa Przetrwania

Dobra, żartuję :D koniec Wyspy. W to Windsurfing.
Mój totalnie ulubiony sport. Gdybym mogła, surfowałabym cały dzień. Robię to głównie podczas pobytów na wyspie Hvar, którą opisałam wcześniej. Na camping, na którym przebywam, przyjeżdża wielu Słoweńców, którzy są weteranami windsurfingu, więc podpatruję i podpytuję najlepszych. Niejednokrotnie jestem jedyną dziewczyną na morzu, wiatr jest często dla mnie za mocny, sprzęt za słaby, ale nie tracę zapału. Właściwe nauczenie się windsurfingu zajęło mi sporo czasu, ale moja wytrwałość w dążeniu do poprawy w tym sporcie nie zna granic. Gdy zaczynałam, mogłam godzinami szarpać się z 3 razy za dużym i za ciężkim żaglem, stojąc na desce dla profesjonalistów, a nie takiej dla 13-letnich dziewczynek. Nie poddawałam się jednak zupełnie i po jakimś czasie się nauczyłam.
received_703697539825884.jpeg
IMG_20170819_185207_064.jpg

Y jak... Yasawa

Archipelag wysp na Fidżi, na którym odbyła się moja przygoda życia w Wyspie Przetrwania. Miejsce przepiękne, cudowne, dzikie, no bez wad... Kręcono tam film Błękitna Laguna. Ciężko będzie mi tam wrócić na własną rękę, jednak kiedyś to zrobię!

Z jak... Zorza polarna

Nigdy jej nie widziałam, a bardzo chciałabym zobaczyć! Znajduje się na mojej "bucket list". Z pewnością jest to magiczny widok!

Mam nadzieję, że dzięki temu alfabetowi mogliście mnie trochę lepiej poznać. Fajnie czyta się też takie mniej formalne i merytoryczne treści. Ja każdy dotychczasowy post w tym tagu przeczytałam z uśmiechem. Piszcie swoje alfabety, zachęcam Was do tego bardzo! Poznajmy się lepiej! ❤️

Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!
Sort Order:  

Anna Arbuzańska :P Na fotce doliczyłem się 35 arbuzów. ;)

heheh. Wprawne masz oko! :D

Głaski dla K. :-)

Głask przekazany, kazała pozdrowić 😸

20180309_131721.jpg

Hej, wiem że jesteś witnessem bo glosowałem na Ciebie kilka dni temu, pozwól że zapytam o ostatnie problemy techniczne blockchainu. Czy nie uważasz że mogą być spowodowane takimi botami jak te: https://staging.busy.org/@raise-me-up/activity https://staging.busy.org/@chrisee/activity (jest ich pewnie dużo więcej) Ostatnio zwolniły swoją aktywność ale jeszcze kilka dni temu robiły Follow/Unfollow co sekundę (non stop). Kilka lat temu Twitter miał podobny problem, rozwiązali to w ten sposób że zrobili dzienny limit na (follow/unfollow)
Ps. @anna.urbanska sorry że nie na temat

no problem, każde miejsce dobre, aby podpytać ;)

Zawsze możesz pisać w odpowiedzi na któryś z moich postów (staram się śledzić odpowiedzi, niestety nie śledzę wspomnień typu: @gtg)

Steem jako platforma nie miała problemów technicznych w ostatnim czasie, sieć p2p działa sprawnie, participation rate jest wysokie (witnessi dają radę z processowaniem bloków) nawet nie jest tak tragicznie z reserve ratio i związanym z tym dostępnym bandwidth. Ty, z dużym SP tego nie odczujesz, ale gdy jest sporo spamu, algorytm liczący dostępny bandwidth dostosowuje limity do obecnego wykorzystania. Niestety robi to zbyt agresywnie co przekłada się na to że gwałtowny wzrost spamu potrafi poważnie ograniczyć dostępny bandwidth dla kont o małej ilości SP. Dużo by o tym mówić, wiemy że taki problem jest, ale to bardziej problem UX niż jakichś problemów technicznych z blockchainem.

Co do takich durnych botów... no cóż. Zżerają bezsensownie zasoby i w szerszej perspektywie spowalniają prędkość z jaką można przetworzyć bloki. Ma to jednak znaczenie głównie podczas 'replay' full node'ów (które przetwarzają dość wolny plugin follow). Wpływ na bieżącą działalność jest pomijalny. Ale w skrócie: spam to zło.

Dziękuję za zaufanie i za głos.

Dzięki za wyjaśnienie. Znalazłem jeszcze kilka botów które działają w ten sam sposób (siralex mathson nonstop charlott chrisee zeldam melindaa), a to może być wierzchołek góry lodowej.
Wszystkie zdobyły po ok. 7K obserwujących, glównie w zamian za obietnicę upvotów. Napewno masz kontakt ze steemit. Może warto im to zgłosić?

Steemit nie ma żadnej uprzywilejowanej pozycji na platformie, wolność wynikająca ze zdecentralizowanej natury platformy zarówno pozwala nam na działanie wg. własnych reguł ale i wymusza radzenie sobie z nadużyciami we własnym zakresie (oraz z różnicami w postrzeganiu tego co jest nadużyciem, a co nie).
Ale zwrócić na to uwagę warto (i zwróciłem) bo wiedza o różnego rodzaju przypadkach pozwala lepiej dostosować plany ewolucji platformy.
Dzięki za informacje.

Czekam z zaciekawieniem na wpis na temat mikroflory jelitowej - bardzo interesujący temat, a o wpływie na mózg nawet nie słyszałam i to też ciekawe. Pod literką V miałam Volvo tak samo.... :) a u Ciebie te arbuzy to faktycznie obsesja ;)

Widziałam u Ciebie też Volvo! :D mikroflorę obiecuję niedługo, szczególnie może byc to interesujące dla Ciebie jako przyszłej mamy, bo okazuje się, że mikroflora kształtuje się najmocniej przez pierwsze miesiące życia dziecka i ma wielki wpływ np. na występowanie otyłości w późniejszym wieku! A wpływa na nią np. Rodzaj porodu (przy ewentualnym cesarskim cięciu da się i tak zaszczepić prawidłową mikroflorę za pomocą pewnego tricku z tamponem) ehh... Jest o czym mówić!

To tym bardziej czekam na ten wpis, a co do porodu to mam nadzieję, że uda się naturalnie bez cesarki, zobaczymy... :))

Oby! :)

Piękny alfabet pięknej Kobiety. Gratulacje. Życie masz naprawdę ciekawe. Pozazdrościć.

Ania! Wiedziałam, że jesteś ciekawą osobą ale po Twoim wpisie stwierdzam, że jesteś MEGA ciekawą osobą! Każda kolejna literka była coraz bardziej interesująca. Mogłabym się odnieść do prawie każdej literki i znaleźć w niej coś z siebie... :) Szczególnie rozbawił mnie punkt z Volvo - ja też uważam samochód za jedynie środek lokomocji i przyznam się, że nawet nie wiem co odpowiedzieć innym jak mnie pytają? Ile pali? Ile ma koni mechanicznych itd...Nie mam o tym pojęcia :) I o ironio jestem córką dealera samochodowego hehe! Tak czy siak super wpis :)

Dziękuję za miły komentarz! Z pewnością miałybyśmy o czym rozmawiać ... :)

Bardzo ciekawe życie, no kota masz :) śliczna kitka, u mnie tez jest moja ślicznotka, Pusia ma na imie.P1020397(1).JPG

Śliczność! :)

Super artykuł. pozdrawiam

masz śliczną kotkę! przepiękne fotografie! :)

Dziękuję! :)🐱

Dzięki za super post!

Gdybym uważniej obserwowała @sisters to również dolaczyłabym do zabawy;)

Gratuluję wygranej!

Dziękuję ;) już po konkursie co prawda, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś dołączyła też do zabawy teraz! :) z tego co widziałam, to dalej powstają posty z alfabetem, dorzuć swój!

Kocham Arbuzy...
Nawet wspomniałem o tym w swoim poście powitalnym.
Wiążą się z tym różnie miłe wspomnienia. Człowiek się rozmarzył, bo mniej niż 4 miesiące do sezonu...

Już niedługo, wytrzymamy :D Taka nagroda za przetrwanie zimy