"Litwa - obyczaje i zwyczaje": Ubiory

in polish •  11 months ago  (edited)

litwa.jpg

Plemie narodu litewskiego, liczne, na obszernej przestrzeni Europy zamieszkałe, pod rozmaitemi będące rządami, wielu wpływom podległe; w każdej niemal cząstce swojej rodzinnej ziemi, ma oddzielne obyczaje, zwyczaje i ubiory. Ubiory Litwinów, zamieszkujących prowincyję Żmudzką, opisałem gdzieindziej 79), tu więc nie powtarzając ich, zastanowię się tylko nad odzieżą wieśniaków drugich okolic Gedyminowego państwa, dając najwięcej baczności na te, które najbardziéj swoją sprzecznością uderzają w okę.

Okolice nad Wiliją

W okolicach nad Wiliją, a szczególniej ku Wilnu pomknionych, ubiory wieśniaków, pomimo najbardziej wywartego wpływu, osiadłych tu szlachty Polaków, zbliżenia się i częstych stosunków z miastem, którego barwa ciągle jak chameleon się mieni; – jeszcze dotąd zachowały cechę swojego dawnego pochodzenia, cechę nie zeszpeconej obczyzną narodowości. Mężczyźni stroją się w płócienne lub samodziałowe żupany śpięte ogromną jedną mosiężną klamrą, młodzi w kształcie węża zwiniętego spiralnie, a starzy z wyrzniętemi na gładkiej blasze mytologicznemi litewskiemi figurami, na nogi nazuwają w dni świąteczne sandały 80), safianowe, lub robione prątkami z farbowanej wełny, haftowane złotym szychem, a niekiedy i samém złotem. Czapki noszą zimową porą baranie wysokie, a letnią kapelusze słomiane podługowate do nawy podobne, własnej roboty. Kobiety zaś, odziewają się w spodnice kolorowe, kaftaniki do kolan karmazynowe, na głowę kładną zamężne czapeczki ze złotolitéj materyi, sadzonej drogiemi kamieniami, a niekiedy i farbowanemi szkiełkami. Czapeczki te, mają kształt korony książęcej, lub mitry biskupów Greko-rossyjskiego wyznania.

Świadoszczyzna i Uszpolszczyzna

Okolice te biorą swoje nazwanie od głównych folwarków, w nich się znajdujących; pierwsza leży w powiecie Wiłkomierskim, a druga częścią w Wiłkomiérskim, a częścią w Nowoaleksandrowskim. Te okolice można nazwać sercem Litwy właściwej. Tu się najwięcej dochowały starożytne obyczaje w swojej prostocie, tu język obcy wszelkim wpływom, jakkolwiek gruby i szorstki bo piśmiennie uprawianym nie był 81); jest jednak czysty, rzadkiemi tylko polonizmami przeplatany. Mało w tych stronach drobnych obywateli, a całą ogromną na kilkaset mil kwadratowych przestrzeń zajmują majątki magnatów: Tyzenhauza, Sapiehy, (Uszpole dziś skarbowe), Morykoniego, Satrapia Kupiska, niegdyś Czartoryskiego, teraz skarbowa i t. d. Łatwo więc wyobrazić sobie przyczynę dobrego bytu włościan tamecznych, a tém samém i zachowania rodowego charakteru. Nic tak nie wpływa na przeobrażenie ludu, jak nędza. Chcąc naród znikczemnić, nie potrzeba się i zdobywać na żadne fortele; dość tylko go zubożyć. Cóż dziwnego, że u chłopków naszych, nie możemy znaleźć żadnego samopoznania i cenienia własnej wartości, która (niech to będzie cios okropny naszej miłości własnej), śmiało rzec można, przewyższa wszelką wartość zasług naszych książąt i hrabiów; – cóż dziwnego, że nasi dobroczyńce i żywiciele są spodleni; bo znękani nieludzko. Okolice o których mowa, jeszcze ta epidemiczna plaga odzierania chłopów z całego dobytku, nie dotknęła, a więc z dobrym, albo przynajmniej miernym bytem wieśniaka, mianowicie Uszpolszczyzny i Kupiszczyzny, idzie razem w parze rzezkość, wesołość i strojność.

Wieśniacy w dni świąteczne odziewają się tu w żupany czyli tak zwane siermięgi z samodziału (sukna domowego), albo plócienne, kroju wspólnego odzieży męzkiej, (prócz Żmudzi i Prus), w całej Litwie; czapki noszą pospolicie czarne sukienne w lecie, a zimową porą barankowe okrągłe.

Jeśli ubior mężczyzn w tych stronach nie jest zbyt strojny; za to odzież kobiet wykwintna.

Kobiety tutaj, nawet w dniu powszednim, noszą cieńkie spodnice wełniane farbowane błękitno, a w dniach świątecznych i uroczystych wkładają materialne, niezmiernie fałdowane z tyłu. Wdziewają także sznurówki adamaszkowe lub złotolitéj materyi, a niekiedy atłasowe oszyte galonami, bez rękaw. Sznurówka ta, spina się z przodu śrébrnym łancuszkiem. Nogi obuwają w bóty, rzadko w trzewiki. Na głowie zamężne noszą namiotki, (zawiązane z długiego perkalowego białego szalu), tak ustrojone zupełnie, są podobne do mniszek. Dziewczęta zawiązują niezgrabnie, bez żadnego wdzięku, chustki białe lub kolorowe, obwijają także głowy mnóstwem wstążek, za które zatykają ruty i inne kwiaty. W porze zimowej, noszą kobiety żupany sukienne fałdziste granatowe sięgające niżej kolan. Ubior ten, zgrabnie zrobiony, bardzo jest strojny, a spięty, wdzięcznie obwija kibić wiejskiej piękności. Kobiéty stare, w lecie i w zimie noszą wysokie ze skur młodych siwych baranków czapki, włożone na wierzch namiotki, których nie zdejmują nawet i w Kościele. W obrzędach weselnych swacia, koniecznie powinna mieć na głowie barankową czapkę.

Na wierzch wszystkich swoich ubiorów, wkładają szatę białą z domowego płótna, ta szata zowie się Triniczej. Odbywając uczoną podróż biegiem rzeki Świętej zauważałem, iż wszyscy mieszkańce, mężczyzni, niewiasty, same nawet dzieci w okolicach położonych nad tą rzeką noszą Trinicze. Jest to zabytek z owych czasów, kiedy Litwa cała, za sprawą swojego Apostoła W. Ks. Jagiełły, w nurtach Świętej znalazła oczyszczenie ze zmazy pierworodnéj, i na znak swojego Chrztu, każdy otrzymywał białe sukienki. Ta ozdoba w pierwszych wiekach Chrześcijaństwa naszego kraju, zbyt wiele była cenioną. Ceni ją i dziś Litwin, i chociaż już nie wie o jej początku białe jednak Trinicze nad wszelki ubior przekłada, i wszystkie, najwykwintniejsze stroje nią pokrywa.

Triniczej, albo Trinitéj, w języku Litewskim oznacza trzej ojcowie; jest to skrócenie wyrazu Trinitewaj. Nie mające żadnej zasady tłómaczenie niektórych miejscowych mieszkańców, że Trinitéj, nazywają się od rodzaju tkania i osnowania pasma we trzy nicie zbija się ich nieznajomością języka, gdyż nić po litewsku nazywa się siułas, a zaosnuwana, gije. Podług tego więc, należałoby i szatę białą litewską nazwać dwysiułaj, trisiułaj, kiatursiutaj albo dwygijéj, trigijéj, kiaturgijéj i t. d. Ze Trinitéj, mają inne znaczenie, i z tego się pokazuje lud Litewski okolic nadszwętowskich, do których Uszpolszczyna i Swiadoszczyzna należą; każde tkanie płócienne, nawet we dwie niczelnice, gdy jest użyte na szatę, zowie Triniezéj, lub Trinitéj. Jabym prędzej zgodził się na to, że nazwa nie Trinitéj, pochodzi od wyrazu łacińskiego Trinitas znaczącego Trójcę Przenajświętszą. Wywod ten będzie zdaje się nad wszystkie stosowniejszy, bo właśnie natenczas nasi pradziadowie, odbierali z rąk swo jego Monarchy białe szaty, gdy byli ochrzczeni w imie Trójcy Przenajświętszej.

Dodać tu także należy, że wieśniacy Litewscy samych tylko stron położonych nad rzeką Świętą, noszą Trinite, gdyż w czasie chrztu w innych okolicach, białe szaty się nie dawały.

Prussy

W Prussach Litewskich, ubior wieśniaków, niczém się nie różni od ubioru Żmudzinów 82), prócz że jest bogatszym i wykwintniejszym, oraz że tameczne kobiety najwięcej używają ozdób z bursztynu (gintaras). Korale, spinki, pierścienie, naramienniki dziewic i t. d. wszystko to jest z bursztynu.

Letnią porą dziewice Prus Litewskich, ubierają się zupełnie tak, jak pieśń o ubiorze Biruty opiewa 83), i malarz rysujący dla Meliteli Lipskiej obraz fantastyczny żony Kiejstuta, musiał sobie zapewne wziąść za wzór Prusską Mergajte.

Mężczyzni okolic Gumbina (Gumbine), futra swoje, mianowicie niedźwiedzie lub wilcze, spinają na przedzie łapami tych źwierząt. Letnią zaś porą noszą odzienie płócienne rozmaicie farbowane, z kroju do tunik Rzymskich podobne. Czapki ich zazwyczaj są okrągłe, zakończone uwierzchu spiczasto. W lecie noszą kapelusze słomiane albo z domowej wełny robione, szare, z obszerném nadzwyczaj rondem.

Okolice Lidy i Grodna

Biédne te i piaszczyste strony, zamieszkuje lud poczciwy, daleko lepszego wart losu nad ten, jaki dziś posiada. Tu najwięcej daje się widzieć nieludzkie obchodzenie się obywateli z poddannymi, lecz ma się rozumieć, są wyjątki. Lud tutejszy nędzny, karłowaty, pańszczyzną wycieńczony, zaledwo może się zdobyć na okrycie ladajakiemi łachmanami swojego grzesznego ciała. Odzież cała tych okolic kmiotka, składa się z grubéj samodziałowej siermięgi lub pakulnianego żupana, nadzwyczaj niezgrabnego kroju, z szerokim stanem albo i bez żadnego uszytego stanu, grubej zgrzebnej koszuli i dolnego odzienia z pakulnicy lub samodziału. Największą tu ozdobę kobiet stanowi spodnica fałdzista granatowa. Krój katanek żeńskich, zupełnie jest podobnym do kroju męzkich żupanów, tylko są krótsze i ledwo kolan sięgają.

Czapki mężczyzn robią się z szarego samodziału, a po brzegach oszywają się barankiem. Kobiety obwiązują głowy chustkami domowemi lub kramnemi.

Łotwa

Łotwacy ubiorem swoim najbardziej się zbliżają do Żmudzinów, z tą tylko różnicą, że mężczyźni używają tu najwięcej kurtek samodziałowych, Szafirowo farbowanych. Na głowę zimową porą wkładają mężczyźni okrągłe czapki w kształcie szlafmyc, robione z wełny walonej, a w lecie noszą kapelusze wełniane z szérokiemi rondami, podchylonemi z boków; co ich robi podobnymi z głowy do ryciny Chwalibogu w Pielgrzymie z Dobromila.

Ubiory Powszednie

Ubiorami powszedniemi, wspólnemi wszystkim mieszkańcom ziemi, przez lud Litewskiego szczepu osiadłéj; są następne:

Siermięgi samodziałowe i kożuchy owcze, niekształtnym, lecz wygodnym krojem uszyte. Te odzienie zapinają się nie guzikami, lecz haftkami z żelaznego, albo mosiężnego drótu robionemi, i przepasują się pasami już to czarnemi, już innych kolorów, a najczęściej grubemi ręcznikami lub chustami, do bandażów podobnemi. Nieżonaci mają pasy pstre od siostrzyczek Giegielów na pamiątkę darowane 84). Czapki mają mężczyźni futrzane z wierzchami sukiennemi, rozmaitej formy; takie czapki w Prussach i na Żmudzi zowią Lenktines. Latem noszą kapelusze niezgrabne, z prostej wełny czarnéj walone, lub słomiane własnéj roboty. Nogi obuwają w łapcie robione z kory lipowéj, wiązanej lub wierzbowej 85), które kładną na wierzchu płacht płóciennych obwijających stopy i golenie. Noszą także obówie skórzane zwane chodakami, podobne do starożytnych sznurowanych trzewików. Każdy prawie litewski wieśniak, nawet okolic Lidy i Święcian; posiada bóty, lecz nigdy ich do pracy nie używa, jedno tylko idąc w gościnę, do dworu, albo do Kościoła. W tym ostatnim razie, wkłada je przez oszczędność u wrót samego smętarza.

Kobiety i w dni powszednie noszą namiotki, a gdzie tego zwyczaju nie ma, chustki różnokolorowe. Zamężne ukrywają włosy pod czapeczki, namiotki lub chustki, dziewice zaś splatają je we dwie kosy, do których przywiązują cienkie wstążeczki, pospolicie różowe albo pstre. Na szyi czepiają wielkie mnóstwo paciórek szklanych. Tej ozdoby Litewki, ani w dni powszednie nie zrzucają.


/79/ Zobacz Wspomnienia Żmudzi.

/80/ "Zastanawiają sandały władysława Jagiełły, (Jagajłły), podarowane przez tegoż króla ulubieńcowi swemu Spytkowi z Mielsztyna. Zdobiły je wyszywania cudne, złotem, drogiemi kamieniami i perłami wyrabiane. Co tém bardziej zadziwia, gdy jest wiadomo, że Monarcha ten lubił strój nader skromny, że drogich futer nie nosił, w baranki się odziewał, a na wielkie ledwo święta brał na siebie płaszcz aksamitny koloru szarawego, bez żadnych na nim ozdob i wyszywań złotych. (Długosz str. 107, u Maciejowskiego l, c. t. 1, str. 156).

/81/ Ks. Antoni Drozdowski a jak sam siebie nazywał Strazdelis, rodem ze Zmudzi, przez wiele lat mieszkający w Litwie, w jednej z okolic Satrapii Kupiskiéj, zwanej Szymańce; pisał po litewsku, dyalektem tym, jakim mówią w Swiadoszczyźnie, Uszpolszczyznie i Kupiszczyznie. Szkoda, że jego pieśni, prawdziwym nacechowanych talentem, tak mało wyszło z druku. Lecz cóż dziwnego; był biedny! a ten od kogo zależał los poety, jak motyl w Dziadach, co rad był zagasić każdy promyczek oświaty, nie chciał nawet wiedzieć, że twórca narodowych litewskich pieśni żyje na świecie!

/82/ Zobacz Wspomnienia Żmudzi.

/83/ Pieśni Litewskie str. 22, mówią o Birucie:
Swojéj roboty płótnem się stroiła,
Króciuchną w pasy spodniczkę nosiła.
Na białej szyi bursztynu sznureczek,
Na światłych włosach, ruciany wianeczek.

po litewsku:

Isz sawa darba marszkinius diewieja,
Trumpa rajnota syjona tureja.
Ant bałta kakła gintara sznurelis,
Ant gialtuu płaakuu rutu wajnikielis.

/84/ Zob. w Przeobrażeniach artykuł Kukułka.

/85/ Na Polesiu także za obówie używają łapci, i zowią je postołami.


Poprzednia część: Tańce
Następna część: Spotkanie wiosny (Sterkawimas)


Kilka słów o projekcie Skryptorium

Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!