[Steemit] Plagiaty tekstów, prawo cytatu czy jeszcze coś innego? Oceńcie sami - najnowsze przykłady z #polish

in polish •  2 years ago 

Osobiście jestem ogromnym przeciwnikiem zachowań opisanych w tym poście, jednakże nie chcę od razu tutaj nikogo oceniać. Mam nadzieję, że wyniknie z tego jakaś większa dyskusja i polska społeczność dojdzie do najlepszego wniosku. Liczę na wasz zdrowy rozsądek.

Ale o czym będę w zasadzie pisać? Steemit posiada takiego bota, który wyszukuje w internecie podobne treści i po znalezieniu takich - w komentarzu posta informuje o tym. Nie mam pojęcia czy dotyczy to wszystkich tekstów i dokładnie na jakiej zasadzie to działa, ale prawda jest taka, że w większości przypadków @cheetah, bo o nim mowa, trafia w sedno. W ten sposób wychodzą na jaw dziwne rzeczy, które... no właśnie - czym są dla kopiujących?

Podejrzewam, że całego tego problemu by nie było (lub byłby on zdecydowanie mniejszy) gdyby nie fakt, że na postach w blockchainie Steema można zarabiać. I nie jest ważne, jakich kwot dotyczy ta sprawa, chodzi o sam fakt zarabiania. Czyli czerpanie “korzyści majątkowych” z kontentu, który został stworzony przez innych ludzi.

Koniec tego wstępu, czas na treść. Wezmę pod lupę 5 tekstów z poprzedniego tygodnia, u których w komentarzu pojawił się link do innych stron..

@kubston z postem Odkryto nowy układ planetarny !

Według komentarza oryginał pochodzi z tego linka. Jest to o tyle ciekawa sprawa, że jest to strona polskiego użytkownika z naszej platformy - @ocisly. Czy @cheetah miał rację, oznaczając ten kontent?

Po lewej rzekomy oryginał, po prawej post od @kubston:

Widać, że podejrzenia były słuszne. W pierwszym akapicie były jeszcze jakieś próby zmiany treści, jednak cała reszta to zwykłe kopiuj-wklej. Łącznie z grafiką. Wytłumaczenie autora kopii: Ahhh, widziałem tego newsa gdzieś indziej i pomyślałem, że może was zaciekawić. Dzięki za info @ocisly oczywiście follow :).

W momencie pisania tego tekstu post miał $0.09.

@danielmarkiewicz z postem Morris Mini, legenda brytyjskiej motoryzacji.

Według komentarza oryginał pochodzi z tego linka. Wpis na blogu powstał w marcu 2012 roku. A jaka jest prawda?

Po lewej notka z bloga, po prawej post od @danielmarkiewicz:

Jednak kopia. Jedynie we wstępie jest własne zdjęcie z krótkim tekstem, a na końcu link do Wikipedii. Odpowiedź autora kopii: Również ciekawy artykuł na ten temat..

W momencie pisania tego tekstu post miał $0.21.

@jahissac z postem Kim Był - Cesarz Haile Selassie I - Wybraniec Boży? Dowiedzmy się czegoś więcej!

Według komentarza oryginał pochodzi z tego linka i link ten widnieje na końcu wpisu jako “źródło”. Artykuł z kwietnia 2017 roku, który nie zawiera w sobie tylu grafik co sam post. Przy porównywaniu tekstu okazało się, że jest to jedynie połowa, a całość trzeba uzupełnić innym linkiem - tekstem z tej samej strony, ale z marca 2011 roku.

Po lewej oba artykuły, po prawej post od @jahissac:

Poza wstępem i zgubieniem jednego akapitu chyba jest to oczywiste. Autor dodał kilka grafik i robota gotowa. Zwrócenie uwagi w zasadzie nic nie pomogło, bo @jahissac najpierw stwierdził We wstępie napisałem skąd pochodzi fragment tekstu oraz dodałem źródło…, a następnie Gdy kopiujesz artykuł nie podając źródła jest to kradzież, ale gdy tworzysz nową wartość (o której piszę we wstępie) korzystając z gotowego artykułu podając do niego źródło a nawet linka, wg mnie jest w porządku.

W momencie pisania tego tekstu post miał $0.12.

@karol003 z postem recenzja serialu '' UTOPIA ''

Według komentarza oryginał pochodzi z tego linka. Na pierwszy rzut oka coś jest nie tak, ale mimo wszystko weźmy to pod uwagę.

Po lewej kawałki recenzji z portalu, po prawej post od @karol003:

Oryginał jest dłuższy i na pewno był mocną inspiracją. W tekście widać duże zmiany, część nie została w ogóle przekopiowana. Nie zmienia to jednak faktu, że to kopia. Autor niestety nie skomentował sprawy.

W momencie pisania tego tekstu post miał $0.24.

@gibek02 z postem Ciekawostki świąteczne :) !

Według komentarza oryginał pochodzi z tego linka, natomiast na koniec posta mamy informację o innym portalu i tam jest dokładnie ta sama treść pod innym linkiem z 17 grudnia 2017 roku. Zróbmy jednak najpierw porównanie do propozycji @cheetah z 13 grudnia 2017 roku.

Po lewej kawałki propozycji, po prawej post od @gibek02:

Nie wszystkie akapity zostały wzięte pod uwagę, pojawiły się też inne grafiki, ale tekst ewidentnie przekopiowany. Brak komentarza autora na ten temat.

W momencie pisania tego tekstu post miał $0.08.

Postanowiłem pociągnąć sprawę dalej i porównać bezpośrednio oba linki:

Czyli coś jest nie tak. Skontaktowałem się ze Szczecińskim portalem informacyjnym i ogłoszeniowym, przy którym widniała wcześniejsza data. Dostałem szybką odpowiedź Artykuł z ciekawostkami został przygotowany przez firmę HRS i wysłany do wybranych mediów w Polsce w formie informacji prasowej do wykorzystania. Sprawa szybko została wyjaśniona.

Pytania?

Na koniec zostawiam was z pytaniami - jak traktować takie posty? Czy w ogóle zwracacie na to uwagę? Co sądzicie o takim zachowaniu i tłumaczeniu się potem z tego? Jak ostra powinna być reakcja?


Ten tekst powstał w ramach Tematów Tygodnia #8. Więcej o tym projekcie można się dowiedzieć w odpowiednim poście.


Jedna osoba pod dwoma nickami.
Marek Szumny - to ja.
@lukmarcus i @marszum.

Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!
Sort Order:  

Jak dla mnie flaga to ostateczne rozwiązanie. Zdaję sobie sprawę, że polscy użytkownicy (którzy często przychodzą z wykopu) nie widzą nic złego w kopiowaniu czyjejś pracy, tak jak na wykopie wrzucanie czyjegoś tekstu na mirko, czy czyjegoś linka do znaleziska.

Dlatego według mnie najlepiej najpierw upomnieć. Co ciekawe, ludzi często nie trzeba upominać, po tym jak sami się zorientują, że bot ich wyłapał. To co czasami robię, to wręcz zamiast użyć flagi i zmarnować trochę VP na flagę, to wolę nawet zagłosować na bota, dodając komentarz dla autora, że skoro to plagiat, to zarobi bot a nie on - według mnie to daje ciekawy efekt :)

Natomiast, jeżeli ktoś z takiego upominania nic sobie nie robi, to uważam, że takie zachowanie należy karać flagując posty.

·
  ·  2 years ago (edited)

Jeśli widzę post skopiowany lub inspirowany bez podania źródła poprostu nie daje żadnego upvote.

W moim wpisie o prawach autorskich ktoś zwrócił uwagę na prawo cytatu.

W prawie polskim prawo cytatu uregulowane jest w art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych[1]: Wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów oraz rozpowszechnione utwory plastyczne, utwory fotograficzne lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym celami cytatu, takimi jak wyjaśnianie, polemika, analiza krytyczna lub naukowa, nauczanie lub prawami gatunku twórczości. Art. 35 ustawy zastrzega, iż realizacja prawa cytatu nie może naruszać praw do eksploatacji utworu przez pierwotnego twórcę. Nowelizacja ustawy z 2015 roku wprowadziła

Cytat ten powinien być oznaczony, niewielki względem całości i KONIECZNY

https://steemit.com/polish/@aditor/steemit-a-prawa-autorskie-zdjec-i-nie-tylko

Nie wiem czemu odpisałem pod twoim komentarzem, słabo się korzysta z telefonu.

·
·

Tylko że skopiowany cały tekst, tym bardziej bez odnośnika, to raczej nie łapie się pod prawo cytatu.

·
·
·

O tym mówię.

·
·

Ja zwróciłem na to uwagę i nie ma konieczności imo wstawiania do postu takiego cytatu prawa, tym bardziej, że jest on z wikipedii. Jak już to dokładnie artykuł z dziennika ustaw, ale uważam to za zbędne. Jeśli dobrze zrozumiałem, o co Ci chodzi.
Idąc do sklepu po bułki nie informujesz pani, że na podstawie artykułu X, zawierasz transakcję kupna, a ona nie informuje Cię, że na podstawie artykulu Y sprzedaje Ci towar...

·
·
·

Koledze @aditor nie chodzi o dodawanie treści ustawy do postu, tylko zaznaczenie, że tekst, który się kopiuje jest cytatem. Są do tego mechanizmy zarówno w formatowaniu Markdown jak i HTML. Różnica jest taka:

To jest teks, który skopiowałem z jakiejś strony i udaje mój własny.

A to jest tekst, który skopiowałem z wypowiedzi innego użytkownika i od razu widać, że to cytat.

Tylko o to chodzi.

·
·
·
·

Okej.
Źle to zrozumiałem, bo tego, o czym mówisz nigdzie wyżej nie ma, w prawie, które wstawił kolega @aditor .

·

Uważam, że flagi są chyba lepszym rozwiązaniem niż plusowanie @cheetah. Są też czasami teksty, które wyglądają dziwnie i po wyszukaniu w Googlu okazują się plagiatem, a nasz bot niestety tego nie złapał. Dlatego takie odgórne poczucie oddechu na karku względem kopiowania tekstów powinien mieć każdy użytkownik (głównie o Polaków chodzi).

·

Świetny pomysł.

Nie głosować i pisać w komentarzu, że to plagiat. Może kiedyś prawdziwy autor wyciągnie wobec takiego delikwenta jakieś roszczenia. W końcu to blockchain. Uważam, że tego typu tekstów będzie więcej ponieważ cena steem iSDB (zwłaszcza teraz) mocno działa na wyobraźnie. Flagowanie to też taki średni pomysł bo zaraz zaczną się wojenki podjazdowe. Ty mi dałeś to ja tobie. O ile to będzie jeden użytkownik z małym SP to jeszcze luz. Ale jak zbierze się takich 30? To zwykły użytkownik taki jak ja, który pisze coś jak ma czas i średnio go obchodzą zarobki na steem może mieć problem ze swoimi postami.

·

Zgadzam się. Widzę, że reakcją na zwrócenie uwagi jest albo dyskusja typu "naciąganie rzeczywistości" albo obraza.

Osobiście uważam że jako społeczność powinniśmy wyrazić stanowcze NIE dla plagiatu. Inaczej po pewnym czasie dorobimy się stada cwaniaczków masowo kopiujących artykuły w celu szybkiego zarobku.

Im wcześniej zaczniemy walczyć z tym problemem tym lepiej.

  1. Upominać. Za każdym razem pod każdym postem, który okażę się plagiatem. Żeby był jasny sygnał. Trzeba wyraźnie pokazać, że tutaj nie lubimy takiego zachowania. Odmowa głosowania na taki post będzie zdecydowanie niewystarczające. Za chwilę będzie tu tak dużo Polaków z których część od początku obierze podobną taktykę, że stworzą grupkę wzajemnej adoracji i będą wzajemnie na siebie głosować.
  2. Jeśli ktoś się nie dostosuje po 2 czy 3 ostrzeżeniach - flagować. Bezlitośnie. Żeby nie było jakiś wojenek, skrzyknąć kilka osób o wysokiej reputacji i stworzyć taki patrol interwencyjny - czarne brygady antyplagiatowe. Też wolałbym żeby to była ostateczność. Ale jeśli pomyślę, że ta platforma może się zmienić w coś podobnego do reszty internetu to zaczynam się robić nerwowy.
  3. Najlepiej, żeby udało się to załatwić wewnątrz społeczności. Ale jeśli się nie uda, jeśli się zrobi nieprzyjemnie, zaczną się wojenki, podchody i odwety to może warto rozważyć wezwanie jakiegoś wieloryba ze @steemcleaners. Rozdepcze jednego czy drugiego pacjenta i będzie spokój i przykład na przyszłość.

Dla mnie porażka, mam nadzieję, że z czasem steemit się pozbędzie plagiatów. Jedyne co mi się wydaje ok to zamieszczanie tutaj swoich treści, które były już wcześniej publikowane. Oczywiście jeśli są napewno twoje.
W końcu to twoja twórczość, czemu nie możnaby jej wrzucić też tutaj po wcześniejszej publikacji?

·

Ale naprawdę o wszystkim można napisać innymi słowami a jeżeli cytujemy już samych siebie podajmy to wyraźnie

·

Wiele osób tak robi i @cheetah też się wtedy aktywuje. Ale taka jego rola :)

·
·

Tak, niestety się aktywizuje. Wiem coś o tym...
Mam nadzieję że nie doatanę flagi.

·
·
·

Spokojnie, przecież masz nawet taką samą nawę użytkownika jak nazwę bloga :)

·
·
·
·

Tak, jakoś podświadomie to zrobiłam zakładając tutaj konto.
Co nie zmienia faktu że się wkurzam jak dostaję kota :P

·
·
·
·

Mam prośbę @lukmarcus, czy mógłbyś sprawdzić transfer do mnie? Nie wiem dlaczego ale go "nie widzę", wprawdzie mój system się zacina w ostatnich dniach ale postanowiłam Cię zapytać. Przepraszam, że pytam tutaj ale w sumie nie wiedziałam gdzie Cię złapać a na chat jeszcze nie dotarłam ;)

·
·
·
·
·

Bo mi się zapomniało :) Już zrobiłem i powinnaś mieć w Wallet.

·
·
·
·
·
·

Mam :)

·

Zgadzam się z Tobą. To są 2 inne sprawy.

Myślę że jak nowi dostaną parę kotów i nikt nie odda na dany post głosu, to sami przestaną to robić. Sam dostałem powiadomienie od kotka, to jest głupie uczucie, dostałem choć nie z tej strony co on znalazł, brałem informacje. Zwrócił mi uwagę @assayer i powiem szczerze, głupio mi było, choć moim zamiarem nie było kraść tekstu. Link do mojego postu gdzie kotek zareagował: https://steemit.com/polish/@andzi76/temat-tygodnia-mnisi-cysterscy-najlepiej-sprzedajacy-sie-album

Dla mnie wystarczy nie głosować na delikwenta, ewentualnie zwrócić uwagę w komentarzu, że to nie jest dobry sposób na zarabianie. Jeśli ktoś taki zobaczy, że jego post jest nic nie warty, to zacznie szukać innych rozwiązań, być może następnym razem bardziej się zaangażuje.

Świetna robota. Mi umknął ten plagiat i szczerze przykro czytać takie rzeczy. Czasami wystarczy poświęcić chwilę swojego czasu na poszukanie jakichś ciekawych wiadomości i napisać na ich podstawie artykuł. Jak widać niektórzy wolą iść na łatwiznę kopiując wpisy innych użytkowników w nadziei na to, że reszta nie zauważy.

Trzeba piętnować takie zachowania. Miejmy nadzieję, że pomoże to w pozbyciu się ich, co jeszcze bardziej zwiększy poziom polskiej części serwisu.

  ·  2 years ago (edited)

Internet nie zapomina. :)
Blockchain tym bardziej...

Męki piekielne też miały trwać wieczność...

Ludzie są przyzwyczajeni do "takiego cytowania" po pisaniu pracy np. licencjackiej/magisterskiej :p

·

O to, to, to ile ja się tego nasprawdzałem....

Bardzo dobrze że podjąłeś ten temat.

Jak mi kolega zwrócił uwage to aż mi głupio bylo ,że to kopia.. Dwa razy sflagowalem posty.

Szeryf czuwa

·

Zawsze. Prawie :)

Dla mnie to jest zwykła kradzież i tyle.

Posty, które podałeś to oczywisty plagiat i tutaj moje zdanie to coś pokroju "trzymcie mnie, bo nie wytrzymie!" i osobiście sadziłbym bany i "strzelałbym" flagami bez zastanowienia. Teraz steem (szczególnie #polish) stanowi małą, zgraną społeczność i machanie paluszkiem mówiąc 'zyg-zyg' ma sens - może takie osoby czegoś się nauczą. Ale takie rozwiązanie się kompletnie nie skaluje i tutaj dobrym przykładem jest choćby platforma streamingowa twitch.tv - większe kanały bez rygoru to kompletny chaos informacyjny, w kórym czasami przebija sie jedna spamowana przez dużą grupę osób wiadomość. Nie mówię, że to jest złe, ale to jest kompletnie przeciwne do założeń steema.

Nie znam się na prawie autorskim, ale po swojemu mam taką zasadę, że jeśli nawet teoretycznie ktoś łamie prawo, ale treściowo wskazuje, że źródło nie jest autora, mówi o tym jawnie, wskazuje dlaczego je przytacza dodając swoją własność intelektualną, to rozumiem i popieram.

Poza wszystkim na prawdę szanuję za wartościowy i dociekliwy post. Solidna metodologia się chwali.

Marek dobrze że napisałeś ten post.

  ·  2 years ago (edited)

Może nie do końca zrozumiałem co takiego złego @jahissac ale według mnie jeśli ktośwyraźnie zaznacza że tekst nie jest jego/ nie jest w całości złego to wszystko jest w porządku. Przynajmniej z moralnego punktu widzenia Gra w otwarte karty z czytelnikiem i jeśli czytelnik chce go nagrodzić za zwrócenie uwagi na jakiś artykuł to jest to najzupełniej fair. Jeśli nie chce to też jest to fair.

·

Jeżeli ktoś chce się podzielić jakimś nie swoim tekstem, a nie na nim zarobić, ma możliwość zrzeknięcia się zarobku (decline payout podczas publikowania posta). Rozumiem, że popierasz takie zachowanie?

Zgodnie z art. 115 pr.aut., odpowiedzialność karną ponosi ten, kto przywłaszcza sobie autorstwo albo wprowadza w błąd co do autorstwa całości lub części cudzego utworu albo artystycznego wykonania.

·
·

Zrzeka się, nie zrzeka. To nie moja ani Twoja sprawa. Oczywiście możesz piętnować, nagłaśniać ale z mojego punktu widzenia jeśli gra w otwarte karty i nigkogo nie zmusza do "płacenia mu" to nie ma problemu z punktu widzenia moralnego.

No i nie wiem po co cytujesz Prawo Polskie. Jeśli uważasz że ktoś popełnił przestępstwo to zgłoś to na prokuraturę. Prawo nie ma nic wspólnego z tym czy coś jest moralne czy niemoralne. No i akurat @jahassac w żaden sposób nie wprowadzał w błąd co do autorstwa.

·
·
·
  ·  2 years ago (edited)

bartors nie odwracaj kota ogonem, nie można tak robić (gdy się zarobi chociaż centa) i nad czym tu debatować? Tak naprawdę piętnując takie zachowania ratujemy komuś dupę bo prawnicy raczej nie są tacy wyrozumiali jak ty.

·
·
·
·
  ·  2 years ago (edited)

@rafalski... dokladnie... dlaczego czesto nie mozemy sie odwolac do zwczyajnej w swiecie ludzkiej moralnosci... Po prostu kopiowanie, wklejanie i czerpanie JAKIEJKOLWIEK korzysci jest normalnie slabe...

·
·
·
·

Jakiego koto ogonem. Zauważam że ktoś podał źródło artykułu w sposób czytelny i nie pisze że tekst jest jego. A co do teog czy to "kradzież" to polecam przeczytać czym kradzież jest, jest to bowiem "potajemne zabranie cudzej własności". Już pomijając dyskusję na temat tego czy informacja może być własnością to przy kopiowaniu pierwotny twórca nie traci informacji tak więc kradzieżą to być nie moze, jeśli już to oszustwem.

·
·
·
·
·

Już pomijając dyskusję na temat tego czy informacja może być własnością to przy kopiowaniu pierwotny twórca nie traci informacji tak więc kradzieżą to być nie moze

Przepraszam... ale co z informacja np. na temat twojego konta bankowego, hasla i innych "prywatnych informacji". Czy one naleza do wszytskich?

·
·
·
·
·
·

Jeśli jesteś na tyle głupi aby je udostępnić osobą trzecim bez żadnego zastrzeżenia co do tego jak te informacje mają być używane no to cóż.

·
·
·
·
·
·
·
  ·  2 years ago (edited)

No w swoim pierwszym poscie kwestionujesz czy informacja moze byc czyjas... podalem Ci swietny przyklad ze to jest oczywiste, ze informacja nalezy do kogos i jezeli ja podajesz dalej bez zgody wlasciciela to ja kradniesz... kropka

·
·
·
·
·

https://pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82asno%C5%9B%C4%87_intelektualna

możliwe, że oszustwo bardziej pasuje do takiego działania niż kradzież - dla mnie lepiej - oszustwa się karze od 1grosza, a kradzież dopiero od kilkuset złotych :) dzięki

·
·
·
·

@rafalski wiem, że to edge case, ale co jeśli ktoś przytacza coś nieswojego, al mówi o tym wprost i dodaje znaczną wartość intelektualną, lub diametralnie zmienia formę?

·
·
·
·
·

to jest prawo cytatu właśnie, w internecie są artykuły dobrze opisujące jak to robić

No dobrze... Wracając do podanej wyżej sytuacji - załóżmy, mam swojego bloga. I treści stamtąd zamieszczałbym również tu. Kradzieży, z ewidentnych przyczyn, nie ma. Jest tylko, jak kto woli - autoplagiat lub docieranie do nowych odbiorców .
Kotek się pewnie pojawi. Czy w takiej sytuacji powinienem się spodziewać jakichś negatywnych konsekwencji, czy też jest to działanie, do którego mam pełne prawo?

Druga rzecz - a co, jeśli ktoś wykorzystuje poprzez kopiowanie Wikipedię, oczywiście, podając autora i licencję? Większość dostępnych tam treści ma licencję pozwalającą na dowolne wykorzystanie z zarabianiem na nich włącznie...

·

A nie lepiej napisać coś w stylu ten wpis stanowi zmienioną wersję mojego posta z bloga x, trochę pozmieniać, dać synonimy coś odjąć, coś dodać etc, etc? Dajesz linka do oryginału, który jest nieco inny, poza tym wzmacniasz swoje seo

·
·

Nie no, można - wcale tego nie wykluczam :) Tylko pewnie jak się za mało pozmienia, to i takchyba kotek wyłapie - patrz przykłady w artykule...

·
·
·

Dodam tylko, że google nie lubi powielania treści i takie działanie może negatywnie wpłynąć na naszą pozycję w wyszukiwarkach

·
·
·

Kotek wyłapie czy pozmieniasz czy też nie. Poza tym dodaję pod wpisem na Steemit link do podobnego (zmienionego) lub identycznego wpisu na moim blogu a pod wpisami na blogu dodaję linka do profilu na Steemit (reklamując przy tym Steemit).
Oczywiście oprócz wpisów z mojego bloga tworzę nowe wpisy na Steemit, czasami wrzucam je potem na bloga ale nie zawsze.

Mnie osobiście bardzo to razi i uważam to za kradzież. Rozumiem jeszcze osoby przychodzące tu po raz pierwszy, mało rozeznane, które nie do końca zdają sobię sprawę z zasady działania portalu. Ale jeśli po upomnieniu lub wyłapaniu przez bota ktoś dalej kopiuje inne posty to faktycznie trzeba coś z tym już zrobić. I faktycznie, tak jak piszesz- główną różnicą między tym portalem a innymi typu Wykop jest fakt, że potencjalnie się tu zarabia. Jako autor nie miałabym nic przeciwko (ba, to bardzo mile widziane), aby ktoś udostępnił link do mojego posta np. na Facebooku. Gdyby ktoś jednak skopiował tekst i wstawił na swoją stronę to ewidentny plagiat i zupełnie nie załatwia sprawy dopisek z linkiem do źródła.

Świetne relane przykłady, miejmy nadzieję, że Twój post przeczta jak najwięcej osób!

·

muszę się przyczepić bo nie wytrzymam, masz orta w komentarzu :P

·
·

Aaa, dzieki!

Bardzo dobry i potrzebny post!