[Tematy Tygodnia #37] Lotto - realna szansa na wygranie milionów, czy zwykłe oszustwo?

in #polish2 years ago (edited)

Pewnie każdemu z was chociaż raz zdarzyło się zagrać w Dużego Lotka, bądź jakąś inną grę organizowaną przez Totalizator Sportowy. Sam też raz na jakiś czas zapłacę ten "podatek od marzeń" i zagram, łudząc się że może tym razem to mi się poszczęści, a moje życie zmieni się o 180'. Nawet ostatnio będąc na weselu, każdy z gości otrzymał ciastko z wróżbą i akurat w moim były podane liczby, jakimi powinienem zagrać w najbliższym losowaniu. Stwierdziłem, a co mi tam, przecież to tylko 3 zł, a nóż się poszczęści... Jak nie trudno się domyślić, wróżba się nie sprawdziła :P

Lotto.png

Nie raz się zastanawiałem czy przypadkiem te wszystkie losowania nie są ustawione i czy nie jest to zwykłe oszustwo i przekręt na miliony. Co prawda szanse na trafienie 6 jest bardzo mała bo wynosi w przybliżeniu 1 : 14 mln. ale czy mimo wszystko takiego losowania nie da się ustawić? Jakiś czas temu natknąłem się na materiał, w którym były dyrektor techniczny firmy obsługującej loterię, szczegółowo opisywał jak te wszystkie losowania w bardzo łatwy sposób można ustawiać i jak oszukuje się miliony Polaków grających i marzących o wielkiej wygranej.
Według niego, kule w maszynie losującej, to nie są zwykłe piłeczki pingpongowe oznaczone numerami, a specjalne kule mające jedynie je imitować. Opisuje, że kule do losowania są trochę cięższe od zwykłej piłeczki, i że w środku mają specjalny "chip" który ma za zadanie odpowiednio je naelektryzować ładunkiem ujemnym lub dodatnim. W taki oto sposób maszyna jest w stanie "wyłowić" z puli wszystkich liczb, te które mają paść w danym losowaniu. Kluczowymi dowodami mającymi potwierdzić jego teorię są 2 nagrania losowań. Jedno, które odbyło się w polskiej telewizji w 2009 r., podczas którego, wylosowana została kula z liczbą 15 i została ona odrzucona automatycznie przez maszynę i nie pojawiła się w ostatecznym zestawie wylosowanych liczb. Drugie losowanie odbyło się w serbskiej wersji loterii, która wykorzystuje te same maszyny losujące co jej polski odpowiednik. Podczas losowania doszło do wpadki operatora, w której to wylosowana liczba pojawiła się najpierw na grafice ekranu, a później została wylosowana. Losowania odbywają się na żywo przy obecności kontrolerów z Państwowej Komisji Kontroli Gier i Zakładów, więc teoria, jakoby losowania zostały nagrywane dużo wcześniej nie jest prawdziwa. Według oficjalnego wyjaśnienia serbskiej telewizji, doszło do niefortunnego zbiegu okoliczności...

Tak więc, czy lotto to jedno wielkie oszustwo? Ciężko jest to ocenić na podstawie relacji jednego człowieka. W każdej tego typu historii kryje się ziarenko prawdy i może nawet jeżeli w jakimś stopniu, losowania są ustawiane i fałszowane, to przecież ludziom udaje się wygrywać duże kwoty, więc oszustwo nie może dotyczyć wszystkich losowań. Sam znam rodzinę, której udało się trafić 6, mało tego miałem kiedyś przyjemność rozmawiać z dyrektorem oddziału banku na ten temat i wspominał, że zgłosiły się do niego 2 osoby z tak dużą wygraną. Jedna z nich, facet po 40, przepuścił całą wygraną w przeciągu 2 miesięcy, wyrzucając wcześniej z domu żonę i córkę. Drugim szczęśliwcem było małżeństwo, które nikomu nie przyznało się do wygranej i które dobrze ulokowało wygrane pieniądze, rozsądnie nimi dysponując. Nie można też wszystkiego postawić na jedną kartę tak jak w historii o przedsiębiorcy, który chcąc wyjść z długów, przy kumulacji ponad 25 mln. zaryzykował i przepuścił na kupony ponad 100 tys. zł, grając z opcją skreślenia 12 liczb w dużym lotku. Udało mu się trafić jedynie 2 razy 4, po czym niestety się powiesił.

Osobiście pewnie jeszcze nie raz zagram okazyjnie za 20 zł na chybił trafił z plusem. Może kiedyś się uda ;)

banknotes-bills-cash-164652.jpg

PS. Swój wpis zgłaszam do konkursu Tematów Tygodnia #37 temat 1: Ściąganie - luźne nawiązanie - oszustwo.

Sort:  

Nie rozumiem po co losowania miałyby być ustawione. Organizatorzy loterii i tak zarabiają wystarczająco dużo. Jeśli los kosztuje 3zł, a szansa na główną wygraną to 1:14mln, to znaczy, że statystycznie 14mln ludzi musi kupić los, żeby ktoś wygrał. Daje to 42mln zł w puli. Nigdy nie grałem w lotto, ale przypuszczam, że pula nagród jest wielokrotnie większa. Zatem nie widzę potrzeby żeby ryzykować oszustwo przy relatywnie małym zysku i sporym ryzyku utraty tak dochodowego biznesu.

Ja nie twierdzę, że faktycznie tak jest, wiem tylko tyle, że chciwość ludzka nie zna granic i mogę jedynie podejrzewać, że ktoś może chcieć zrobić na tym przekręt.

Kiedyś czytałem, że zakłady przyjmowane są do 15 minut przed losowaniem. W tym czasie komputer ma czas by z zebranych danych wybrać cyfry, które sprawią, że wygra jak najmniej osób. Potem ta kombinacja liczb pada w losowaniu. Kule mają chipy i magnesy, tak, że można ustawić dowolne i zostaną wylosowane. W dzisiejszych czasach to chyba możliwe? Dlaczego jakaś osoba nie losuje piłeczek z szklanej kuli? Bo za dużo by wygranych padło. Byłbym w stanie w to uwierzyć.

No właśnie też o tym czytałem. Nawet podobno "Pan Lotto" przy przejściu na emeryturę miał mieć ustawione losowanie pod siebie, ale to tylko spekulacje. W każdym razie dzisiaj, przy tak rozwiniętej technice, o takie "cuda" wcale nie trudno :)

Ludzie grają, bo wierzą w szczęśliwy traf od życia. Jednak realia są takie, że właściciele wiedzą, czy będzie kumulacja czy nie, bo zdolne są tego komputery od 20 lat jak bym powiedział więcej. Większa kontrola. Po co ktoś spyta? Co by było gdyby kumulacje się nie robiły tak z zwykłego szczęścia trafiania przez grających. Mniejsze zainteresowaniem graniem i mniejsze kwoty wydane na kupony. Polityka takiej firmy jak totolotek to np: dostaną 20 mln złotych to 10 mln jest kumulacją. To reszta kosztuje maks 2 mln.Czyli 40% idzie jako czysty zysk to czego więcej chcieć.

Pewnie masz rację, ale kumulacje częściej się zdarzają, bo są 3 losowania w tyg, a nie tak jak dawniej tylko w sobotę. Powstało też więcej punktów lotto i cena samego zakładu podrożała z 2 zł na 3 zł.

Nigdy nie zapomnę tego uczucia jak trafiłem czwórkę. Były to pierwsze cztery cyfry. Alem się wtedy zakręcił :)

A tak na poważnie, też nie wierzę w ustawkę. Jest wystarczająco mała szansa na wygraną :)

Ty szczęściarzu! :P Mi udało się jedynie parę razy trafić 3 :( i to kilka lat wstecz, teraz jakoś liczby nie chcą się układać.

Zwykle na lotto mówi się "bilet do wizualizacji marzeń". Ludzie grają, bo sobie wyobrażają, że wygrają ;) I za to niby warto płacić (nie wiem, pokrętna logika)

W małopolskim mówi się "podatek od marzeń" :)

Za Wikipedią: "Opłacalność udziału w grze losowej określamy wartością oczekiwaną zwrotu. Biorąc pod uwagę cenę zakładu oraz oczekiwaną kumulację (wartość wypłaty za nagrodę I stopnia) można stwierdzić stopę zwrotu. Grając bez kumulacji średnio tracimy 2,07 zł na zakład (cena zakładu to 3 zł). W przypadku kumulacji 31 mln zł uczestnik wychodzi na zero (pod warunkiem, że będzie tylko jedna "szóstka"). Każda wyższa kumulacja generuje dodatnią wartość oczekiwaną." Średnia strata grającego to średni zarobek totalizatora na każdym zakładzie. Po co robić przekręty jeśli totalizator i tak zarabia krocie będąc "uczciwym"?

Coin Marketplace

STEEM 0.17
TRX 0.03
JST 0.021
BTC 17032.02
ETH 515.95
SBD 1.13