Nowoczesny portret polski. Skrócony przegląd (część II)

in #polishlast year (edited)

część I

lampijanchrzcicieldamaz.jpg

Jedną z niewątpliwych zalet obrazów Lampiego jest wyjątkowe wyczucie koloru. Delikatność stosowanych przez niego odcieni błękitów, różów, barw żółtawych, razem ze wspomnianym już rozmyciem konturów, tworzą arystokratyczny styl jego malarstwa. Ale arystokratyzm tych portretów przeniknięty był już duchem sentymentalizmu Jana Jakuba Rousseau. Portret damy z nutami, przedstawiający Urszulę z Morsztynów Dembińską, zwaną starościną wolbromską stanowi tour de force jego malarskich umiejętności. W chwili malowania portretu miała ona około 43 lat i od ponad 10 lat była wdową, jej mąż Franciszek Dembiński, starosta wolbromski pozostawił majątek, którym umiejętnie zarządzała, była jak na swoje czasy osobą bardzo religijną, ufundowała trzy kościoły: w Sędziszowie, Szczekocinach i Przysusze. Lampi poradził sobie w jej portrecie doskonale z różnymi fakturami: papieru nutowego, połyskliwej tafty sukni, tiulu, wreszcie karnacji i włosów. Wszystko wydaje się namalowane lekko i bez wysiłku. Wizerunku twarzy nie psuje egzaltacja, ani natrętne idealizowanie rysów. Tłem dla konterfektu starościny jest park, jak w wielu innych portretach z tej, rozmiłowanej w sztuce ogrodowej, epoki. Kluczem do portretu zdają się być włoskie słowa arii, której nuty portretowana trzyma w ręku: Se cerca, se dice L'amico dove dove... Słowa pieśni, która znalazła się między innymi w Olimpiadzie Vivaldiego w całości mają następujące brzmienie. Se Cerca, se dice: l'amico dove, l'amico infelice, rispondi, mori. Ah no, ah, si gran duolo no darlo per me, rispondi, ma solo:piangendo parti („Gdy ktoś szuka i mówi: Przyjacielu, gdzie jesteś, nieszczęsny. Odpowiedz, że umarł. Ach nie, nie sprawiaj mi bólu, powiedz tylko płacząc, że nie ma go tu”). Mimo, że obraz wydaje się mieć dość beztroski charakter, to dyskretne odwołanie do nieukojonego żalu po śmierci męża zbliża go do Poussinowskich wizji Arkadii, w której zdziwieni pasterze odkrywają ślady śmierci.

kw-mariateresa.jpg

W międzynarodowym towarzystwie artystów, działających w Polsce i dla polskich klientów, zaczęli pojawiać się portreciści miejscowi. Do najciekawszych należy Kazimierz Wojniakowski. Zaczynał swą karierę terminując w krakowskim cechu, choć trudno się tego domyślić, patrząc na jego portrety. Wiadomo, że około 1790 roku trafił do Malarni Bacciarellego, ale jego styl był już wówczas nowocześniejszy niż barokizującego Bacciarellego. W pastelowym Portrecie Marii Teresy z Poniatowskich Tyszkiewiczowej rezolutna twarzyczka portretowanej znalazła zwracające uwagę opakowanie w postaci imponującego kapelusza udrapowanego barwnymi wstęgami. Widać, że artysta nie tylko w technice olejnej czuł się pewnie. Obraz zdaje się wykonany szybko i bez wysiłku, a przy tym daje przekonywającą charakterystykę psychologiczną. Prawdopodobnie malarz sam komponował także stroje Kazimiery z Potockich Wilżyny i Izabeli Czartoryskiej.

Screenshot from 2019-05-11 08-54-05.png

Wilżyna w grantowym stroju i czarnym kapeluszu przypominającym cylinder wygląda bardzo stylowo (obraz w zbiorach Zamku Królewskiego w Warszawie).

portret_izabeli.jpg

Izabela Czartoryska została przedstawiona prawie en-face w czerwonym stroju, i czerwonym zawoju na głowie. Ta monochromatyczność nie jest bynajmniej nudna. Wojniakowski potrafił doskonale wykorzystać takie ograniczenie skali barwnej obrazu dla wydobycia rysów osób portretowanych.

mp312.jpg

Twórczość Bacciarellego tak ściśle łączy się z osobą króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, że budzi zdziwienie fakt, że pojawił się on już na dworze Augusta III, najpierw w Dreznie a potem w Warszawie, a zmarł dopiero po Kongresie Wiedeńskim. Był świadkiem kilku epok i całkowitej zmiany swojego świata. Jego dorobek był ogromny, obejmował obrazy historyczne, alegoryczne i oczywiście portrety, których zachowało się bardzo wiele. Pewnym utrudnieniem w ocenie jego sztuki jest częste korzystanie z pomocy innych malarzy. Jego arcydziełem, namalowanym w kilku wersjach, jest Portret Stanisława Augusta. Król, gdy zdał sobie sprawę, że los Polski jest już przesądzony, podejmował próby wyjaśnienie motywów swego działania. Anonimowo publikował broszury, mające przynajmniej uchronić jego imię przed niesławą. Portret powstał przed II rozbiorem, został powielony w wielu kopiach, sam król określał go w listach jako „mój portret alegoryczny”. Może wydawać się nieco sztuczny w upozowaniu, ale nie o zademonstrowanie nowego stosunku do natury i naturalność w nim chodziło. Król nachylony w lewo spogląda w przeciwnym kierunku, w górę. Obok, na stole, przedstawione zostały: korona, a w niej klepsydra, na której oparł dłoń. Ma na sobie podbity futrem niebieski strój, podobny do tego, w jakim sportretował go dwa lata wcześniej Lampi, ale ciemniejszy. Program portretu był bez wątpienia stworzony przez króla. Stanisław August w 1777 roku wstąpił do warszawskiej loży „Trzech hełmów” jako Salsinatus Eques a Corona vinidicata (Salsinatus to anagram imienia Stanislaus). Emblematyczne zestawienie korony, klepsydry, globu i promieni przenikających przez ciemne burzowe chmury można łączyć właśnie z masońską symboliką. W obrzędach masońskich, tak jak w magii, odmierzanie czasu przy pomocy klepsydry odgrywało istotną rolę. Biorąc pod uwagę sytuację w jakiej znajdował się król, należy to jednak odczytywać jako symbol nieuchronnie przemijającego czasu jego rządów. W chwili gdy obraz powstawał, król myślał już o abdykacji. Na ramie stołu, na którym stoi klepsydra, umieszczony został cytat z IV księgi Eneidy Wergiliusza „Quaesivit coelo lucem” (Szukała światła na niebie), pochodzący z opisu samobójczej śmierci Dydony po odejściu Eneasza. Utożsamienie z Dydoną, która opuszczona przez Eneasza targnęła się na własne życie miało, być może, wyrazić, czym było dla niego zrzeczenie się polskiego tronu. Stanisław August jest tu odpowiednikiem Dydony, a Katarzyna, caryca Rosji czyli „trzeciego Rzymu”, która obróciła się się przeciw niemu, Eneasza, mitycznego założyciela Rzymu.

część III

Sort:  

Congratulations @helcim! You have completed the following achievement on the Steem blockchain and have been rewarded with new badge(s) :

You received more than 100 upvotes. Your next target is to reach 250 upvotes.

You can view your badges on your Steem Board and compare to others on the Steem Ranking
If you no longer want to receive notifications, reply to this comment with the word STOP

Do not miss the last post from @steemitboard:

SteemitBoard - Witness Update

You can upvote this notification to help all Steem users. Learn how here!

This post is supported by $0.16 @tipU upvote funded by @grecki-bazar-ewy :)
@tipU voting service: get instant upvotes + profit sharing tokens | For investors.