Biskupin - osada z czasów p.n.e obok mojego domu! cz. 3 - rekonstrukcja

in polish •  last year 


Dwie części za nami, pora więc na trzecią, czyli opis rekonstrukcji całego obiektu. Tych, którzy nie czytali, zachęcam do zapoznania się z pierwszą oraz drugą częścią.


Rekonstrukcji został poddany tylko fragment osady, pewnie z uwagi na fakt, że całość zajmowałaby przeogromny teren, a też pewnie byłoby to niewygodne i znacznie trudniejsze.
Najbardziej charakterystyczną częścią jest oczywiście brama, która jak się wczoraj dowiedziałem od Muzeum Archeologicznego w Biskupinie - jest zastrzeżonym znakiem. Dostałem jednak zgodę na udostępnianie zdjęć.
Wejść do samego grodu można jednak również od drugiej strony, co pokażę przy okazji wirtualnej wycieczki. Możecie dać feedback, czy lepiej byłoby nagrać taki film na DTube, czy w formie pisemnej ze screenami i ich opisem. Skłaniam się do opisu tekstowego, ale trzeba być otwartym na propozycje.


Wchodząc głównym wejściem, naszym oczom ukazuje się kilka rzędów chatek, które odzwierciedlają ówczesne przeznaczenie. Przykładowo w jednej z nich możemy nauczyć się garncarstwa, w innej jest sklep z ręcznymi wyrobami, charakterystycznymi dla tego miejsca, a w jeszcze innej możemy zobaczyć jak mieszkali ówcześni ludzie, włącznie z rozpalonym w środku ogniskiem.

Domy spoza grodu, o których poniżej.

Oprócz najbardziej rozpoznawalnego miejsca, czyli grodu, rekonstrukcji zostały poddane również inne obiekty, takie jak: osiedle neolityczne czy wioska wczesnośredniowieczna. Są one mijane po drodze do głównej osady, więc jeżeli ktoś będzie, to trudno przegapić. Kiedyś było tego mniej, ale widzę, że z roku na rok liczba atrakcji się powiększa. W czasie festynu różne grupy rekonstrukcyjne lub pracownicy często rozbijają swoje obozy przy tych chatkach.
Tam również są do kupienia różne ręcznie robione przedmioty, ale można też zaobserwować, jak tradycyjnie rozpalano ogień, jak tworzono dziegieć, czy różne instrumenty muzyczne, bądź oręż.
Dodatkowo są też miejsca, w których możemy np. nauczyć się strzelać z łuku, trafić do więziennej klatki, czy wybić monetę, zazwyczaj charakterystyczną dla danego motywu, jaki obejmuje festyn.


Pozwolę sobie całość przedstawić na filmie, nie mojego autorstwa. Ciężko tak naprawdę tłumaczyć coś bez zdjęć.


Dzięki tej rekonstrukcji Biskupin tak naprawdę zaistniał. Została zbudowana w latach 70. XX wieku, przez co wcześniej był raczej obiektem dla zainteresowanych historią.
W tej chwili jest to po prostu cały kompleks, który odwiedza rocznie ok. 250 tysięcy turystów, głównie w ramach festynu, o którym jutro.
Jest to lokalna atrakcja i jedyne takie miejsce w Polsce, dzięki czemu trafia tutaj wiele szkolnych wycieczek. To bardzo ważne, bo dla takich dzieciaków jest to niby zabawa, ale dzięki temu poznają obszerną historię. Wycieczki są zawsze z przewodnikiem, aczkolwiek nawet jak ktoś wybierze i zdecyduje się na samotną podróż, to samo obserwowanie i obecność w tym obiekcie, powiększa wiedzę.

Ciekawostka

W 1999 roku kręcono tutaj Ogniem i mieczem w reżyserii Jerzego Hoffmanna. Widać, że sceneria musiała się spodobać, gdyż w 2003 roku twórca wrócił ponownie do Biskupina w ramach Starej Baśni. Było to wówczas duże wydarzenie na naszym terenie i mogę się pochwalić, że byłem na planie. :D


Podsumowując, gdyby nie rekonstrukcja tego niesamowitego obiektu podejrzewam, że gród przepadłby jak wiele innych i stałby się nudnym muzeum, które lokalne dzieci muszą odwiedzać, bo trzeba podkreślić, że powstało już w latach 50.
A tak, mamy jedyną taką rekonstrukcję w Polsce, którą możemy poszczycić się na całym świecie.


Moje drugie konto, gdzie piszę tylko o sporcie - @dsport.



Zdjęcia są własnością Muzeum Archeologicznego w Biskupinie, od którego dostałem zgodę na komercyjne rozpowszechnianie.

Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!
Sort Order:  

Regularnie od wielu, wielu lat jestem na wrześniowych festynach (8 dni zawsze trwają, w jakiś zawsze jestem). Mam nadzieję, że nie zrezygnują ich. Od lat niestety niewiele się tam zmienia, kiedyś było wszystkiego więcej (np. gdy motywem był Egipt albo Indianie). Trzymam kciuki, żeby wszystko się działo, by przywrócić dawną świetność. Na pewno samo muzeum robi bardzo dużo, by się rozwijać (powstają nowe budynki itd.) ale najważniejsze jest, by jak najwięcej ludzi chciało z Biskupina korzystać :) zarówno w charakterze zwiedzającego, jak i wystawiającego się. Na szczęście wciąż jest wielka liczba pasjonatów, którzy się przebierają i charakteryzują każdego sezonu. Polecam wszystkim!

O festynie jest już w następnym poście, ale również polecam. :D