RE: Śmieci, śmieci oddam za darmo!
Wiesz. ja zbieram nawet nieswoje zakrętki po butelkach plastikowych gdy jakieś zobaczę na drodze, jako osobny surowiec segregowany w myśl wspierania schroniska dla zwierząt. Jednak ja mam w sumie relatywnie dużo czasu w stosunku do innych moich znajomych gdyż praca nie daje mi tak w kość a pieniędzy raczej na razie nie brakuje. Potrafię sobie jednak wyobrazić że musiałbym tak jak chociażby mój dobry znajomy, spędzać w pracy po 9-10 godzin dziennie + droga do pracy i dostawać jeszcze "zdanie domowe" na weekend i do tego poświęcać strzępy mojego czasu na walkę ze śmieciarzami. Myślę że mógłby nadejść taki dzień w którym wkurzony, wrzucił bym ten cholerny namiot do p***o pieca.
Cały szkopuł polega na tym że problemy z systemem odbioru odpadów to tylko jedne z licznych upierdliwości w tym kraju które zatruwają nam życie a ludzie zgnębieni to często ludzie którzy odrzucają ideały w imię przetrwania.