RE: Śmieci, śmieci oddam za darmo!
Tak samo marnuje swój czas wywożąc do PSZOK-u, jak i do lasu i jeśli komuś leży na sercu dobro środowiska to wybierze tą pierwszą opcję. Fakt, że "płacę więc wymagam" i sytuacja, którą opisuje @ilodz24hd jest niefajna, ale jest kilka sposobów jej wyjaśnienia- niekompetencja firmy lub jej pracowników, co należałoby gdzieś zgłosić; może jakieś dziwne zasady, które każą traktować pozostałości po namiocie jako śmieci niestandardowe, które samemu trzeba wywieźć do punktu. Ja chciałabym, żeby ludzie najpierw szukali dobrych rozwiązań, zamiast od razu iść po linii najmniejszego oporu i wolałabym, żeby nikt nawet nie brał pod uwagę opcji trucia środowiska, bo inna opcja to więcej zachodu. Tym bardziej, że to nie chodzi o wszystkie śmieci, tylko te jedne.
Polityka segregacji śmieci w Polsce jeszcze leży, bo zamiast ludzi zachęcać i ułatwiać oswojenie się z tym, rosną opłaty, brakuje punktów skupu i recyklingu. Ale starajmy się chociaż.
Wiesz. ja zbieram nawet nieswoje zakrętki po butelkach plastikowych gdy jakieś zobaczę na drodze, jako osobny surowiec segregowany w myśl wspierania schroniska dla zwierząt. Jednak ja mam w sumie relatywnie dużo czasu w stosunku do innych moich znajomych gdyż praca nie daje mi tak w kość a pieniędzy raczej na razie nie brakuje. Potrafię sobie jednak wyobrazić że musiałbym tak jak chociażby mój dobry znajomy, spędzać w pracy po 9-10 godzin dziennie + droga do pracy i dostawać jeszcze "zdanie domowe" na weekend i do tego poświęcać strzępy mojego czasu na walkę ze śmieciarzami. Myślę że mógłby nadejść taki dzień w którym wkurzony, wrzucił bym ten cholerny namiot do p***o pieca.
Cały szkopuł polega na tym że problemy z systemem odbioru odpadów to tylko jedne z licznych upierdliwości w tym kraju które zatruwają nam życie a ludzie zgnębieni to często ludzie którzy odrzucają ideały w imię przetrwania.