Śmieci, śmieci oddam za darmo!

in polish •  2 months ago 

Dużo się słyszy o śmieciach wyrzucanych w lasach i palonych w piecach. Bardzo mnie to wkurza, od trzech tygodni problem śmieci dopadł i mnie. Po tym co mnie spotkało zaczynam rozumieć co po nie których, że właśnie w taki sposób próbują pozbyć się śmieci. Podkreślam tutaj "co po niektórych".

comica1564553040157.jpg

Mieszkam w domku jednorodzinnym odziedziczonym po dziadkach, dom jest z czasów międzywojennych, wymaga jeszcze wiele pracy żeby wyglądał jak należy. Wraz żoną i dziećmi mieszkamy tutaj prawie pięć lat. Do dziś sprzątamy i remontujemy na działce wszystko co się da.
Jako wzorowy obywatel, nie wyrzucam śmieci gdzie popadnie i nie palę ich w piecu. Wszystko wyrzucamy do kubła lub w worki które co tydzień odbierają różne służby sprzątające. Przez cały okres mieszkania tutaj nigdy nie spotkałem się z problemem takim jak na dzień dzisiejszy.
Co środa jeździ śmieciarka a godzinę przed nią samochód który zabiera zawsze resztę śmieci które nie mieszczą się w kuble. Warunkiem jest zapakowanie w worki na śmieci. Zawsze zabierano wszystko.
Trzy tygodnie temu znaleźliśmy jakieś stare płachty namiotowe, chyba pozostałość po dziadkach. Zapakowaliśmy je w dwa wielkie worki i jak zwykle wystawiliśmy przed posesję. I tu powstał problem. W pierwszym dniu ich nie zabrali więc pomyślałem że może pominęli i zabiorą za tydzień.
Pomyślałem że przypilnuje panów. Gdy podjechał samochód, jeden z pracowników podjechał zajrzał do środka i odszedł. Wyszedłem z domu i zapytałem dlaczego nie zabierają worków. Pracownik odpowiedział że oni tego nie biorą.
Poczekałem następny tydzień i to samo. Postanowiłem zadzwonić do urzędu miasta, bo niby co mam z tym zrobić.
Odpowiedz urzędniczki mnie zatkała. Jej zdaniem zabranie tych worków to widzi misi pracowników firmy, to oni decydują co zabierają a co nie. A ja muszę sobie poradzić sam z tym problemem. Zapytałem czy mam to w takim razie spalić czy wyrzucić do lasu tak jak inni? "Udam że tego nie słyszałam, a pan musi poradzić sobie jakoś sam."

O zgrozo! To teraz rozumiem niektórych dlaczego wyrzucają śmieci gdzie popadnie lub palą w śmieciach. Bo co niby mają zrobić. Nie dość że płacą złodziejskie sumy za odpady to jeszcze łaskę ktoś robi że zabierze śmieci. W tym kraju jest naprawdę coś nie tak.

Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!
Sort Order:  

Kilka kwestii,

  1. Nie wyrzucaj śmieci do lasu,
  2. Jak gnojki nie chcą odebrać śmieci, złóż skargę pisemną do wydziału ochrony środowiska (najpewniej) UM na pracowników firmy odbierajacej śmieci, ale z egzemplarzem skargi do komisji środowiska (sprawdź jaka funkcjonuje u ciebie w gminie; tam będą radni również opozycji, którzy dostaną amunicję do ataku włodarzy),
  3. Przeanalizuj co to za odpady, czy na pewno spełniają definicje tych pakowanych do worków, czy czasem nie trzeba ich spakować do kubła,
  4. Czy to były prawidłowe worki?
  5. Jedź z tym do PSZOKa - punktu selektywnej zbiórki odpadów komunalnych.
  6. Nie wyrzucaj do lasu, a jeśli już na prawdę nie masz jak się tego pozbyć wyrzuć do kubła osiedlowego (ostateczność)

A nie można nagrać pana ze swoją wypowiedzią i zgłosić to gdzieś wyżej?

Posted using Partiko Android

Taki mam zamiar :)

Nic nie usprawiedliwia wyrzucania śmieci do lasu. Można samemu wywieźć do punktu selektywnej zbiórki odpadów albo punktu recyklingu.

  ·  2 months ago (edited)

@ilodz24hd ma rację. Dlaczego ktoś miałby wywozić i specjalnie marnować swój czas skoro płaci? A opłaty za śmieci przynajmniej w moim mieście rosną z roku na rok pod pretekstem tego że ludzie nie segregują śmieci. Paranoja ponieważ za niedbalstwo nierobów płacą ci którzy poświęcają swój czas na segregację więc zamiast docenić obywatelską postawę tych co się starają to daje się im kopa w tyłek co, jak podejrzewam, nie jednego zniechęciło do segregacji i patologia zamiast znikać, narasta.

ja również jestem oczywiście za zwalczaniem wyrzucania śmieci gdzie popadnie i palenia nimi w piecach ale niestety za ten proceder odpowiada korupcja i patologia służb miejskich i uważam że pąlacy śmieciami nie są tu winni.

cały system jest z resztą patologiczny. Wystarczyło by żeby każde miasto postarało się zresztą o stworzenie ogólnodostępnych skupów na różne surowce wtórne z wszystkim w jednym miejscu czyli butelki puszki, metale plastik, papier itd w których były by sensowne pieniądze za odbiór każdego surowca a gwarantuję że od razu powstały by prywatne grupy w każdym mieście które walczyły by o nasze śmieci, po lasach nie leżałby ani jeden papierek a częśc ludzi sama by zwoziła swoje śmieci ;]

albo też sfinansować kontenery odbierające nasze śmieci i wydające kwity które można zrealizować np w sklepie albo też na stronie zakładu utylizacji i dostać za nie kasę. Mogły yb istnieć np teżzamiast tego karty na punkty na które nabijało by sie punkty z każdych oddanych śmieci i w dowolnym momencie można by było zrealizować wypłatę z takiej karty. Możliwości na to jak sprawniej i taniej zorganizować utylizację jest naprawdę wiele niestety niektóre osoby boja się stracić kontrolę i chcą zarabiać na nas.

Z resztą najlepszym dowodem jest to że jak byśmy chcieli pozbyć się problematycznych śmieci to wystarczyło by nałożyć na producentów opakowań plastikowych i niestandardowych kary a te pieniądze przeznaczyć na utylizację. lub też w ogóle zakazać produkcji plastikowych opakowań i promować stoiska z towarem na wagę wydawanymdo wielorazowych pojemników.

Co do palenia śmieciami to winne jest z resztą ubóstwo w kraju gdzie ceny windują w kosmos a zarobki są śmiesznie niskie wiec ludzie starają się oszczędzać jak się tylko da... Prawdziwy wysyp śmieci po lasach oraz pękające w szfach tony worków zbaczymy zresztą po wprowadzeniu zakazów pieców węglowych w całym kraju. Wtedy dopiero przywalą nam opłaty za śmieci.

Tak samo marnuje swój czas wywożąc do PSZOK-u, jak i do lasu i jeśli komuś leży na sercu dobro środowiska to wybierze tą pierwszą opcję. Fakt, że "płacę więc wymagam" i sytuacja, którą opisuje @ilodz24hd jest niefajna, ale jest kilka sposobów jej wyjaśnienia- niekompetencja firmy lub jej pracowników, co należałoby gdzieś zgłosić; może jakieś dziwne zasady, które każą traktować pozostałości po namiocie jako śmieci niestandardowe, które samemu trzeba wywieźć do punktu. Ja chciałabym, żeby ludzie najpierw szukali dobrych rozwiązań, zamiast od razu iść po linii najmniejszego oporu i wolałabym, żeby nikt nawet nie brał pod uwagę opcji trucia środowiska, bo inna opcja to więcej zachodu. Tym bardziej, że to nie chodzi o wszystkie śmieci, tylko te jedne.
Polityka segregacji śmieci w Polsce jeszcze leży, bo zamiast ludzi zachęcać i ułatwiać oswojenie się z tym, rosną opłaty, brakuje punktów skupu i recyklingu. Ale starajmy się chociaż.

Wiesz. ja zbieram nawet nieswoje zakrętki po butelkach plastikowych gdy jakieś zobaczę na drodze, jako osobny surowiec segregowany w myśl wspierania schroniska dla zwierząt. Jednak ja mam w sumie relatywnie dużo czasu w stosunku do innych moich znajomych gdyż praca nie daje mi tak w kość a pieniędzy raczej na razie nie brakuje. Potrafię sobie jednak wyobrazić że musiałbym tak jak chociażby mój dobry znajomy, spędzać w pracy po 9-10 godzin dziennie + droga do pracy i dostawać jeszcze "zdanie domowe" na weekend i do tego poświęcać strzępy mojego czasu na walkę ze śmieciarzami. Myślę że mógłby nadejść taki dzień w którym wkurzony, wrzucił bym ten cholerny namiot do p***o pieca.

Cały szkopuł polega na tym że problemy z systemem odbioru odpadów to tylko jedne z licznych upierdliwości w tym kraju które zatruwają nam życie a ludzie zgnębieni to często ludzie którzy odrzucają ideały w imię przetrwania.

Można, tylko dlaczego skoro płace bajońską sumę za zabieranie śmieci? Co do wyrzucania śmieci gdzie popadnie też jestem przeciwny i walczę z tym jak mogę. Artykuł jest po to aby zwrócić uwagę na problem jaki stwarza sam system, dlaczego w bloku wyrzucę takie worki bez problemu i płatność za śmieci jest o wiele niższa, a w domku robi mi ktoś łaskę i muszę płacić o wiele więcej. I tu tkwi problem

Te bajońskie sumy to obecnie bolączka wszystkich. W mojej miejscowości koszty wyrzucania śmieci wzrosły o ponad sto procent, co mieszkańcy odebrali jako krzywdzące, ponieważ w przyległych miastach, nawet większych, te koszty wciąż były mniejsze, niż u nas. Ale jak na razie nie obserwuję problemu z odbiorem śmieci. A wracając do Twojego problemu - urzędniczka pewnie niewiele wie i niewiele potrafi powiedzieć o zasadach odbierania śmieci przez firmę, która się tym zajmuje. Spróbuj skontaktować się z firmą i naświetlić problem, może błąd popełnia pracownik.