RE: [Steemit] Plagiaty tekstów, prawo cytatu czy jeszcze coś innego? Oceńcie sami - najnowsze przykłady z #polish

You are viewing a single comment's thread from:

[Steemit] Plagiaty tekstów, prawo cytatu czy jeszcze coś innego? Oceńcie sami - najnowsze przykłady z #polish

in polish •  2 years ago  (edited)

No w swoim pierwszym poscie kwestionujesz czy informacja moze byc czyjas... podalem Ci swietny przyklad ze to jest oczywiste, ze informacja nalezy do kogos i jezeli ja podajesz dalej bez zgody wlasciciela to ja kradniesz... kropka

Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!
Sort Order:  

Nie, informacja nie może być czyjaś, dostęp do pewnych informacji może być obarczony warunkami które ograniczają używanie tejże. Do tego to nie kradzież, dlaczego napisałem wyżej.

  ·  2 years ago (edited)

Przeciez podalem Ci przyklad w ktorym informacje na TWOJ temat sa TWOIMI prywatnymi informacjmi... Ty jestes odpowiedzialny za trzymanie ich (informacji) w tajemnicy wiec sa TWOJE... NALEZA DO CIEBIE... TWOJE haslo do TWOJEGO konta bankowego nie moze byc MOJE...

Nie, nie jest moje bo informacja nie moze do kogos nalezec, jest niematerialne. Te dane to informacja ktora pozwala mnie osobnikowi ktory zna te informacje podac sie za mnie. To jest cos zupełnie innego.

Naprawde podwazasz takie pojecia jak np. patent... czy tez prawo autorskie?

Tak, bo wywodząć prawo własności z ograniczenia zasobów materialnych niemożliwym logicznie jest przniesienie tego prawa na "rzeczy" nieograniczone, a co więcej samo pojęcie "własności intelektualnej" jest nonsensem albowiem własność to rzecz, coś materialnego. Tak więc kartka papieru z tekstem może być własnością, informacja na tej kartce zawarta już nie.

Podaj mi w takim razie prywatny klucz swojego portfela. Nie masz tam przecież nic materialnego.

Nadal pewnych rzeczy nie rozumiesz. Postaram się to wytłumaczyć najprościej jak można.

Czym jest własność? Własność to rzeczy materialne (rzecz jest z natury materialna), a samo pojęcie prawa własności bierze się z organiczonych zasobów materialnych. Informacje jako takie nie są ograniczone dlatego nie mogą być własnością. Ale czym innym jest mieć informacje na własność a czym innym jest być jedyną osobą "posiadającą" (mającą monopol informacyjny) dotyczący pewnych rzeczy. Pewne informacje mogą być wartościowe, dlatego też rozpowszechnianie ich, jak chociażby klucza prywatnego, jest głupie. Ale wykorzystanie upublicznionego klucza nie jest kradzieżą gdyż żadna rzecz nie zostaje zabrana właścicielowi. Jedyne co następuje to bezprawne (zakładając że dostęp do informacji jest uwarunkowany chociażby nieużyciem tychże informacji na szkodę udostępniającego) użycie informacji. Czy jest to oszustwo czy niedotrzymanie umowy pozostawiam prawnikom.