Czas relaksacjisteemCreated with Sketch.

in #polish8 months ago

Czasem lubię się po wkurzać. Najczęściej na tych, którzy stosują odmienną od mojej optykę, polegającą na zdradzie zdrowego rozsądku na rzecz
emocjonalnego i tradycjonalnego podejścia do niektórych zachowań społecznych. Gdyby nie było pretekstów do podnoszenia czasem ciśnienia krwi, mogłoby to prowadzić do jej zastoju, a może nawet do letargu. Jedni lubią seks, inni pompki - jakby nie patrzeć pobudzanie krążenia wiąże się z wysiłkiem fizycznym.

Pomimo niewątpliwych w mojej ocenie wad, polegających na emocjonalnym reagowaniu na niektóre, wkurzające nas zachowania innych, istnieje na szczęście wspaniała możliwość ćwiczenia na sobie wyrozumiałości i cierpliwości. Nie każdy ma okazję wykazać się aurą św. Franciszka z jego bezgraniczną miłością i akceptacją. Dlatego, jak mówią supermądrzy mędrcy ze Wschodu i Zachodu, każde wydarzenie możemy traktować jak nauczyciela.

Ostatnio irytowało mnie czytanie krótkich sprawozdań z ilości wykonanych dziennie kroków i inkasowanie za tę informację głosów. A nawet komentarzy. Inni, zamieszczają codziennie średniawej jakości fotki (z telefonu na pl-fotografia) kotka, kwiatka lub zachodu słońca z podobnym skutkiem. To jak mam się nie wk...., kiedy tydzień mojej pracy owocuje komentarzami w ilości null? Pal licho głosy, bo to i tak badziewiaty interes, ale zawiedziony jestem zerową asertywnością uczestników tylko dlatego, że placuszki ważniejsze. Również zamieszczanie skanowanych lub ściąganych nie wiadomo z jakiego źródła portretów za 24 voty nie wydaje mi się ani zbyt eleganckie ani ciekawe. A jednak dochodowe.

Ktoś czasem wspomina tu o jakości publikacji - uważam, że nie ma ona wiele wspólnego z hurtowym nabijaniem cencików. Taka metoda zamula w dużym stopniu i utrudnia przeglądanie - szczególnie zdjęć. Kilka osób takich jak @wadera, @rozku, @julietlucy, @wolontariusz i inni, których nie potrafię w tym momencie przywołać do pamięci, dzielą się z innymi nie tylko faktami i fotkami, ale czymś co koresponduje z ich subtelną percepcją. Opisują rzeczywistości poprzez pryzmat własnego umysłu - i to właśnie jest ciekawe w tych postach. Indywidualny stosunek do opisywanego.

W odróżnieniu od takich osób, niektórzy zadawalają się kopiowaniem (z podaniem źródła co prawda) faktów, które każdy może sobie sam wydłubać w necie. Nie wydaje mi się, że za takie treści zasługują na wynagrodzenie. To zniechęca do wysiłku.

boar-2963156_1920.jpg
Obraz Alexas_Fotos z Pixabay

Stoję więc na rozdrożu, pomiędzy decyzją o ćwiczeniu się w cierpliwości i niezauważaniu tego co mi nie pasi, a daniem sobie siana do czasu, gdy sytuacja w przyszlości się wyklaruje lub trafię na inną niszę. Nie chcę się wkurzać ale też być uczestnikiem i świadkiem nieelegancji.

Sort:  

Nie wiem czy to przytyk do mnie, ale jeśli tak, to mogę tylko przeprosić.
Jeżeli chcesz to zmienić, zaproś więcej twórców, żeby nikt nie głosował na gównowpisy mając do wyboru tylko dobre wpisy.

Z drugiej strony, jak mam mi się marnować VP to wolę głosować na #polish i na nawet średnie posty. Choćby z tego powodu, że kiedy pojawi się dobry post, to #polish potrzebuje odpowiednią moc by móc mu się wybić.

Jeszcze raz, sorry, że moje posty nie są interesujące, postaram się.

pardon, ja też wstawiam zdjęcia kotka! 😁

także Cię rozumiem, Drogi Trampadzie 💚
ale tak jak pisze Lesio:
jedni nie potrafią (albo nie czują potrzeby) pisać długich i emocjonalnych postów, inni nie potrafią pisać krótkich - albo wstawiać tylko zdjęcia.

ja tam mam luz, bo lubię tu i samodzielne fotki (gdy łapią mnie za serce) i niektórych pasjonatów gier, i uczestników aktywności fizycznej - jeśli przy okazji opisują jakiś ciekawy wycinek swojego życia, lubię konkursy i zgadywanki, lubię gdy ktos tu ma inicjatywę;
może najmniej mi podchodzi dział kulinarny, ale i to wejdzie jak mam odpowiedni nastrój (lub gdy jestem głodna :)
tu miejsce jest dla każdego.

faktycznie najlepiej sobie przestać śledzić drażniące nas posty i zaraz się tafla jeziora uspokaja.

inna sprawa, że to jezioro jest czasem aż za spokojne i nie ma tu komu pływać.

trzymajmy się naszych ulubionych twórców i zachęcajmy nawzajem, by nam ostatnie łódki tu nie potonęły.

największą bolączką jest mała ilość ciekawych komentarzy, to fakt.
mało ich - ale są.

Posted using Partiko iOS

Ty akurat możesz wstawiać co chcesz, bo robisz to ze smakiem, a poza tym masz bojową czapeczkę. No i jesteś Rozku. Natomiast masowych pstrykaczy słodkich widoczków z telefonu, często nieedytowanych, bez dołączonych opisów (nie mówiąc już o kompozycji) przepraszam. Zadzwonimy do pana.

hahaha, ubawiłam się 😆
czapeczka górą!

za to Ty masz niczego sobie Trampy,
też wstawiaj co chcesz 😃

Uhmm... cokolwiek by to oznaczało jak twierdzi Zalwit.

Trzy komentarze pod moim króciutkim postem to dla mnie sukces. Ktoś tu jednak żyje. Groźne wywijanie buławą jak widzę pomaga. Kaczyński może to ja też, powywalałem sporo towarzystwa ze swojego otoczenia.

Być może gdyby wszyscy ludzie pisali tu tylko wtedy kiedy odczuwają potrzebę podzielenia się z innymi swoimi przemyśleniami to zmieniłby się charakter i zarazem jakość - wartość dla czytelnika, publikowanych tu tekstów. Mnie na ten przykład brakuje tekstów, które pisała o sztuce i swoich pracach @foggymeadow.

Trochę Cię rozumiem (ech te pisane godzinami, przemyślane albo mocno emocjonalne teksty)... Mam chwilami podobne napady frustracji, choć dotyczą trochę innego zjawiska tutaj. Ale nigdy nie zdobyłam się na to, żeby to wyrazić na szerszym forum. Daj sobie czas i wkurzaj się nawet - dlaczego nie? Przecież nikomu tym krzywdy nie zrobisz, a emocje trzeba uwolnić.

Co do jakości publikacji... to dla mnie kwestia względna. Staram się nie wartościować treści, bo nie każdy ma umiejętność wyrażania swych myśli czy uczuć. Choć owszem, kilka razy zdarzyła mi się reakcja "ręce opadają", "nie wierzę" i tak dalej ;). Ale generalnie staram się nie przejmować, ślizgam się po treściach, które mnie nie interesują i tyle. Jedynie autorów agresywnych lub toksycznych blokuję.

Jesteś w moich oczach jednym z najciekawszych autorów tutaj, od samego początku. Przede wszystkim jeśli chodzi o poziom samoświadomości i tego jak potrafisz patrzeć na świat i niezliczoną ilość niewidzialnych powiązań w nim. Nie zawsze się z Tobą zgadzam ;) Piszesz o rzeczach często trudnych i niewygodnych, które równie często ze mną rezonują, co wzbudzają wewnętrzny opór. Ale nigdy nie pozostawiają obojętną. Nie jesteś autorem treści łatwych, większość odbiorców nie jest na nie gotowa (ja czasem też nie :) I to nie jest zarzut, ani pod Twoim adresem, ani odbiorców.
Wiem, że fajnie by było, gdym się bardziej udzielała w komentarzach... niby mam swoje "wytłumaczenie", ale odpuszczę je sobie, to by było słabe ;)

Generalnie jak dla mnie, niech sobie tutaj każdy chadza własną ścieżką, nawet po mojej może, byleby nie naśmiecił i kupy nie zrobił na środku.

Pozdrawiam Cię :)

OK, zrozmiałem. Każdy nosi swój krzyż, a mniej patetycznie odpowiada za swoje decyzje. Koniec z pretensjami.

Jest nas dużo mniej. Niektórzy po prostu nie są twoim targetem.

Zależy też ile czasu jaki dany użytkownik ma na Steem w danym momencie. Czasem wchodzę na pięć minut i to nie jest czas na głęboką refleksje i spojrzenie na tekst z wielu stron. A te krztyna czasu wystarcza, żeby rzucić gdzieś miłe słowo.

Czasami człowiek po prostu nie ma nic do dodania, bo tekst idealnie wpasował się w jego myśli, czasami po prostu potrzebuje czasu, a nawet po dłuższej chwili nie potrafi nic więcej wnieść.

Pozdrawiam i nie zrażaj się.

Dzięki za wsparcie. Ta świnia kiedyś powstanie. No wiesz, miło się tak relaksuje ale te odleżyny na drugim boku.... No i trzeba kiedyś przewietrzyć tam skórę.

Rozumiem Cię doskonale, czasami mam to samo, ale nauczyłem się przewijać nie interesujące mnie posty. Niestety, ale platforma nie zostawia nam dużego wyboru, ani nie jesteśmy w stanie wymuszać, żeby każdy pisał tylko i wyłącznie długie ciekawe posty z własnymi przemyśleniami, bo po prostu wielu ludzi tego nie potrafi. Na platformę skusiła ich wizja zysku i wklejają co popadnie, żeby tylko parę centów wpadło.
Jeżeli wkurza Cię widok niskiej lub średniej jakości postów to możesz najbardziej doskwierające Ci osoby zablokować, żeby nie widzieć ich "kwiatków, kotków" i co tam jeszcze chcesz :)

Zrobione, odkurzone., przewietrzone. Dzięki za sugestie.

Myślę że musimy przeczekać tą nieciekawą sytuację i być dobrej myśli.
Głowa do góry! Pozdrawiam :)

Od czasu kiedy przeczytałem Twój komentarz, w którym piszesz o diecie którą stosujesz (i z jakich powodów to robisz (wcześniejszy komentarz)) zastanawiam się dlaczego sam zdecydowałeś się zostać dziobakiem. Sorry, człowiek który jest ŚWIADECTWEM, tego że można pokonać śmiercionośną chemoterapię i ocalić własne życie (nie przyjmując jej) nie powinien przystępować do sekt które mają w d... wszystko, a są nastawione na maksymalizację zysków, Wycofaj delegację, zostańmy przyjaciółmi!

Nic z tego nie rozumiem. Nie porównuję się do dziobaka lecz autorów komentarzy które zamieściłem. Nie pokonałem śmiercionośnej terapii, ponieważ nie było takiej potrzeby. Ciach, ciach i nerka w koszu.
Zupełnie się pogubiłem w Twoim ostatnim zdaniu. Jaka sekta? Jakie zyski? Jaka delegacja?

Ok, coś mi się nie tak jak trzeba utrwaliło w pamięci. Po zmianach które wprowadził sp-group, zamiast delegacji (Ty delegujesz) lepiej jest dołączyć do ich trailu (o ile nie masz czasu by głosować sam), w ten sposób nagrody z kuracji będą trafiać do Ciebie.

Congratulations @trampmad! You have completed the following achievement on the Steem blockchain and have been rewarded with new badge(s) :

You distributed more than 1250 upvotes. Your next target is to reach 1500 upvotes.

You can view your badges on your Steem Board and compare to others on the Steem Ranking
If you no longer want to receive notifications, reply to this comment with the word STOP

Do not miss the last post from @steemitboard:

SteemFest Meet The Stemians Contest - The mysterious rule revealed

You can upvote this notification to help all Steem users. Learn how here!