Atak na sieć
Dziś napiszę trochę na temat bezpieczeństwa sieci Bitcoina .
Ten wpis prawdopodobnie będzie kontrowersyjny i szokujący ale mam nadzieje że zmusi Was do myślenia.
Z Bitcoinem zetknęłam sie ponad 2 lata temu przy okazji testowania zarabiania w sieci . Zarabianie obrało trochę inny kierunek niż się spodziewałam a równolegle narodziła się pasje.
Nie będę tu lać wody i pisać jak wspaniały jest Bitcoin bo gdyby nie SatoshiNakamoto nikomu nie przyszłoby do głowy zmieniać myślenie na temat kreacji pieniądza. Czas jednak w miejscu nie stoi i nie czeka. Dziś mamy 2018 rok a Bitcoin ma już 9 lat . Dla technologii są to wieki. Możemy oczywiście udawać że wszystko gra i buczy , tylko że Bitcoin zaczyna mieć bardzo poważne problemy z decentralizacją o której już pisałam TUTAJ.
Przejdżmy do historii która uzmysłowi Wam jak wygląda ta pudrowana decentralizacja.
W zeszłym roku zaczęło być głośno na temat skalowalności , zmiany kodu , zaczęły się kłótnie i debaty niczym polityczne przepychanki. Z racj tego że współpracuję z kopalnią Bitclub Network staram sie patrzeć z większym dystansem a w tą historię bezpośrednio zaangażowane są osoby związane z Bitclubem
Od mniej więcej stycznia 2017 robiło się głośno na temat forka. Bitcoin Core , Bitcoin Unlimited ale co i jak towarzystwo nijak dogadać sie nie mogło mimo że pewne było że coś z tym trzeba zrobić . Gadali o segwitach ale kończyło się na przepychankach i udawaniu że przecież wszystko jest OK i cacy.
Owocne dyskusje rozgrywały się natomiast w mniejszym gronie. Oto jedna z nich . Yoshi (bitmain), Roger Ver (Bitcoin.com póżniejszy inicjator forka i narodzin Bitcoin Casha) oraz mój ulubieniec Russ zwany CEO Bitclub Network.
Nie wiem kiedy film był nagrany ale tak zapadają decyzje w "zdecentralizowanej" sieci . Oni zdawali sobie sprawę że coś trzeba zrobić bo bedzie katasrtofa ale najwięksi gracze na rynku oczywiście problemu zdawali się nie dostrzegać. Przecież Bitcoin jest niezniszczalny :).
Problem jednak był trzeba go było tylko uświadomić reszcie. Jak ? Robiąc ATAK NA SIEĆ
Atak z pewnością nie był wynikiem powyższej rozmowy to prawdopodobnie zbieg okoliczności jest .
Najlepsze jest to , że doszło do tego w dniu kiedy cały świat miał skierowaną uwage na Bitcoina bo miała miejsce konferencja gdzie dyskutowano na temat ETFów.
Reakcja Chińczyków
BEZCENNA.
Tu nie chodziło o zniszczenie sieci. My kochamy Bitcoina ale inaczej być może nadal płacilibyśmy po 50$ w opłatach transakcyjnych. Tak jest przy braku decyzyjności i takiej właśnie chorej niby decentralizacji. Nie trzeba wcale robić ataku 51% żeby namieszać .
10 lipca miał miejsce SegWit a póżniej to już fork za forkiem.
Bitcoin jest I generacją krypto. W tej chwili powstają na naszych ochach duż o lepsze bezpieczniejsze projekty. Drugiej a nawet trzeciej generacji np NEXUS przy którym taki numer na pewno by nie przeszedł .
Pisze to tylko po to żeby uświadomić Wam drugą stronę bitcoina. Tą realną . Nie bojcie się krypto bo to jest przyszłość . Znajdżcie własną droge i miejcie swoje zdanie poparte faktami. Uczcie sie bo przy tej technologii może zdarzyć sie wszystko, a przed nami jeszcze wiele niespodzianek .
Jak było w tej konkretnej sytuacji? To wie tylko Russ Medlin. Nigdy tego nam nie powie. Oficjalne stanowisko Bitclubu było takie że to jest pomyłka i nic sie nie stało . Po cichu na pewno mieli niezły ubaw. Ja bym miała :)
jestem uświadomiony :D