Dziennik grubasa #32
Liczenie kalorii, przygotowywanie posiłków, żeby były smaczne i zdrowe, wymaga ogromnej wiedzy. Wcześniej nie rozumiałem celebrytów, którzy wspominali w wywiadach, że są na diecie pudełkowej. Traktowałem to jako pewnego rodzaju snobizm, catering lub po prostu lenistwo z braku czasu. Ale obecnie, gdy widzę ile wysiłku wkłada moja żona w przygotowanie nam posiłków starając się urozmaicić naszą dietę, inaczej to zaczynam odbierać. Oni zrozumieli, że taka usługa to nie zwykły katering, jeżeli decydują się na taką dietę pod okiem specjalisty, to w codziennych posiłkach zawarte są wszystkie niezbędne składniki odżywcze.
My niestety musimy radzić sobie sami, słuchając rad dietetyka, zgłębiając wiedzę o zdrowym odżywianiu korzystając z różnych źródeł, uczymy się na własnych błędach pokonywać swoje słabości. Dziś żona przygotowała kurczaka w cukinii i dodatkowo do tego szpinak, zdjęcie poniżej. Zdrowo i zielono.
Dziennik postępów odchudzania:
Aktywność fizyczna: -
Posiłki:
Śniadanie:
- 3 kromki chleba z serkiem wiejskim
II śniadanie:
- pomarańcza
- 3 ciasteczka BelVita
Obiad:
- 90g kurczaka grillowanego na patelni
- 300g cukinii
- 30g mozzarelli
- 100g szpinaku
- 3 różyczki brokułu
Podwieczorek:
- kiwi
Kolacja:
- 2 plasterki szynki wieprzowej
- 1 plasterek szynki drobiowej
- 70g pomidorów koktajlowych
- 90g czerwonej papryki
WAGA STARTOWA: 100 kg
WAGA OBECNA: 93,2 kg (zmiana dzienna -0,1 kg)
WAGA DOCELOWA: 85 kg
Z tagiem pl-zdrowie ani diet to nie ma nic wspólnego. Jeśli ważysz 92.3kg to menu jedzenia jest głodówką. A skoro to czytają miłośnicy kuchni pod naszymi polskimi tagami to czekam na ich wypowiedź.
Dlaczego? Czy na tym tagu jest miejsce tylko na artykuły w klimacie prac doktorskich z zakresu żywienia? Każdy radzi sobie jak może, jak coś jest nie tak to właśnie chyba o to chodzi aby o tym dyskutować.
To co sądzisz o tej rozpisce kolegi menu?
Bardzo redukcyjna i dla mnie wręcz głodowa. I można o tym dyskutować. Sam tag pl-zdrowie może być według mnie miejscem na tego typu dyskusje. Chyba, że w zamyśle miał być skarbnicą rzetelnej wiedzy (tylko jak tego dopilnować)
Co do menu to tak jak napisałem - ja umarłbym z głodu, i poddał się w nocy plądrując przez sen lodówkę. @lesiopm w kolejnym poście tłumaczył skąd taki niski ładunek kaloryczny, że miał niską aktywność w tym dniu itd. Niestety znając swój organizm, a w zasadzie swoje nawyki żywieniowe, nocny tryb życia itd wiem, że nie dałbym rady. Ogólnie żadna dieta mocno redukcyjna nie wchodzi u mnie w rachubę dlatego walczę ze swoimi kilogramami (staram się w każdym razie) aktywnością fizyczną.