Thomas Kuhn – Struktura rewolucji naukowych. Recenzja

in pl-recenzje •  5 months ago

Thomas Kuhn w swojej słynnej książce "Struktura rewolucji naukowych", w oparciu o perspektywę historyczną, buduje relatywistyczny obraz nauki. Na jej treść nie składają się same obserwacje, prawa i teorie, jak mogłoby wydawać się niektórym, ale również szeroko rozumiany klimat intelektualny, na który składają się między innymi liczne czynniki psychologiczne, takie jak intuicje badaczy, ich sympatie i antypatie, doświadczenia, język etc. Nie oznacza to jednak, że nauka jest zupełnie subiektywnym zbiorem losowych zdań, równoważnych gaworzeniu niemowlaka, co autor wyjaśnia szeroko w postscriptum, ale nie wybiegajmy aż tak do przodu.

kuhn.jpg

W popkulturze nauka to taka piramidka, składająca się z teorii i metod dominujących aktualnie w podręcznikach, a działalność uczonych polega na dokładaniu do niej klocków. Taki obraz wynika z nieznajomości pojęcia paradygmatu, ukutego przez Kuhna. Otóż paradygmat to pewne osiągnięcie naukowe powszechnie akceptowane przez daną społeczność naukową i wyznaczające kierunek aktualnych badań w danej dziedzinie. Pojęcie to jest nierozerwalne z kuhnowską teorią rewolucji naukowych, które przebiegają następująco.

Najpierw mamy jakiś paradygmat w dojrzałej dyscyplinie naukowej (do końca XVII wieku nie było jednego wspólnego paradygmatu, bo brak było modelu wyznaczającego metody badań i problemy do rozwiązania – ale to osobna kwestia) i przejawem jego standardowego funkcjonowania jest okres nauki normalnej. Paradygmat opisuje rzeczywistość w określony sposób i uczeni przeprowadzają badania w oparciu o niego. Są to tzw. prace porządkowe: "rozszerzanie wiedzy o faktach ważnych dla paradygmatu, poszerzanie zakresu zgodności pomiędzy nimi a opartymi o nie przewidywaniami oraz uściślanie paradygmatu. (...) Nie szuka nowych zjawisk, bo też nie dostrzega tych, które nie mieszczą się w jej szufladkach." Dzieje się tak, dopóki jest skuteczny, przy czym o braku skuteczności nie świadczy pojedyncza anomalia, bo ta może być odłożona na później i rozwiązana przez kogoś innego na gruncie tego samego paradygmatu. Mówimy o sytuacji, gdy zauważa się wiele anomalii (swoją drogą nie zauważa się ich od razu, ludzkie zdolności poznawcze lubią chodzić na skróty, na dowód czego autor przytacza ciekawe badanie) i cała społeczność naukowców czuje, że coś jest nie tak. Wtedy nastaje kryzys. Uczeni w ramach badań nadzwyczajnych przestają się trzymać restrykcyjnie paradygmatu i formułują liczne konkurencyjne hipotezy. Wtedy też nauka zaczyna przypominać inny popkulturowy stereotyp na temat nauki. Uczeni siedzą w laboratoriach i robią różne rzeczy na chybił trafił, nie oczekując żadnego konkretnego wyniku, bo nie mają żadnej teorii, której są pewni, aż w końcu ktoś coś trafia. W większości przypadków jest to ktoś bardzo młody albo ktoś od niedawna pracujący w danej dyscyplinie, a więc pozbawiony pewnych pułapek myślowych, które starzy wyjadacze zakładają na siebie samych drogą przyzwyczajenia.

magnetometer-1919048_1280.jpg

Warto zaznaczyć, że nie wystarczy, że ktoś sformułuje teorię, która wyjaśnia daną anomalię. Musi ona jeszcze być subiektywnie atrakcyjna dla innych badaczy w kwestii formułowania nowych łamigłówek. Musi być potencjalnie płodna. A tego, czy będzie płodna, przecież nikt nie wie, bo nikt nie zna przyszłości. Tutaj objawiają się wspomniane wcześniej czynniki psychologiczne. Skłanianie się ku danemu paradygmatowi może być spowodowane uwarunkowaniami osobowościowymi, biograficznymi, narodowością, opinią o reformatorze czy o jego nauczycielach. Można powiedzieć, że jest to bardziej jakieś przeżycie estetyczne, niż racjonalne. No i wiadomo, jest to przeżycie jednostkowe. Nie wszyscy zaakceptują nowy paradygmat, zwłaszcza ludzie, którzy poświęcili większość długiego życia poprzedniemu. Pełna wymiana paradygmatu wymaga zmiany pokoleniowej.
I tak rewolucja się kończy i następuje nowy okres nauki normalnej. Nowa teoria wyznacza nowe problemy itd. itd.

Przedstawiłem już główną myśl książki, spróbuję teraz powiedzieć parę słów o formie. "Struktura rewolucji naukowych" jest napisana bardzo przystępnie i radzą sobie z nią nawet laicy. Obfituje ona w liczne przykłady historyczne ze świata nauk przyrodniczych, które czasem dla humanisty mogą nie do końca brzmieć zrozumiale, ale na szczęście nie trzeba być fizykiem, czy chemikiem, by nadążać za autorem. Co prawda te grupy mogą mieć potencjalnie więcej przyjemności z lektury, ale w praktyce chyba niekoniecznie, bo refleksja filozoficzna i historyczna jest zarezerwowana dla nielicznych – większość ścisłowców to siepacze nauki normalnej, wytrenowani do rozwiązywania określonych problemów na gruncie aktualnego paradygmatu. I jakkolwiek negatywnie to nie zabrzmiało w moich ustach, to jak zauważa Kuhn, są oni w tym bardzo skuteczni.

space-telescope-mirror-561358_640.jpg

Wracając jeszcze do treści, to z wątków pobocznych niezwykle interesujące jest studium odkrycia tlenu, które służy do wykazania, że często odkrycia naukowe ciężko jest przypisać jednej osobie. Naukowiec nie siedzi w fotelu, nie pyka fajki i nie stwierdza nagle "O, odkryje sobie tlen!". Jak już zostało to wyjaśnione, kierunek badań jest wyznaczany przez całą społeczność i większość naukowców nie jest nastawiona na odkrycie czegoś nowego, wręcz przeciwnie — starają się pogłębić wiedzę o czymś już odkrytym.

Ciekawe jest też powołanie się na Michaela Polanyiego i jego koncepcję wiedzy milczącej tj. takiej zdobytej w praktyce, a która nie daje się wyraźnie sformułować. Według Kuhna sukces naukowca w dużej mierze zależy właśnie od niej. Naraziło go to na zarzut jakiegoś skrajnego subiektywizmu, ale moim zdaniem wybronił się, stwierdzając, że gdy mówi o intuicjach, to mówi o wspólnej własności grupy, a nie o indywidualnej intuicji. Bo co prawda różne jednostki mogą mieć różne intuicje, bo były wystawione na różne bodźce i mają różne doświadczenia, ale gdy należą do tych samych grup i jakoś na co dzień się skutecznie komunikują i zachowują podobnie w danych sytuacjach, to mamy prawo sądzić, że ich wrażenia są takie same. Stąd mowa o wspólnej intuicji grupy.

Warto jeszcze wspomnieć, że dla Kuhna "sprawą otwartą jest czy któraś nauka społeczna osiągnęła jakiś paradygmat". Wydaje mi się to dziwnym stwierdzeniem, bo w 1962 roku, gdy wydał tę książkę, keynesizm od dawna dominował w mainstreamowej ekonomii, więc co najmniej jedna nauka powinna go mieć. Biorę jednak pod uwagę, że nie rozwinął tego stwierdzenia i nie wiem, co miał na myśli. Być może był świadom jego błędów oraz istnienia konkurencji i spodziewał się jakiegoś przetasowania na uniwersytetach i w czasopismach naukowych? Nie zgadzałoby się to jednak z jego stwierdzeniem, że czasem może funkcjonować więcej niż jeden paradygmat na raz. No nic, nieważne.

9/10

Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!
Sort Order:  

Filozofia nauki to chyba najciekawsza i w dodatku najbardziej praktyczna dziedzina nauki. Kuhna nie czytałem, ale z grubsza znam jego założenia i na pewno chętnie sięgnę, tak jak po Poppera i (zwłaszcza) Lakatosa, który niejako próbował ich pożenić :)

Dodaj tag #pl-nauka to podbiję głosem @noisy za pomocą Wise :)

·

Pfff, jak mu się nie uda to sam to zrobię za 24h XD

·

Dodałem tag, dzięki. Poppera już zacząłem, więc kiedyś też się pojawi tekst, choć nie zapowiadam, że jakoś szybko, bo zaraz sesja. Lakatosa muszę poszukać w antykwariatach, bo w sprzedaży już niestety nie ma, a biblioteki odpadają. Możliwość pisania po książce ołówkiem przyspiesza moją pracę.

·
·

Jeszcze Feyerabend i mamy cały kanon :)

Posted using Partiko Android

Congratulations @okcydentalista! You have completed the following achievement on the Steem blockchain and have been rewarded with new badge(s) :

You made more than 50 comments. Your next target is to reach 100 comments.

Click here to view your Board
If you no longer want to receive notifications, reply to this comment with the word STOP

To support your work, I also upvoted your post!

Do not miss the last post from @steemitboard:

Christmas Challenge - The party continues

Support SteemitBoard's project! Vote for its witness and get one more award!

Congratulations @okcydentalista! You received a personal award!

Happy Birthday! - You are on the Steem blockchain for 1 year!

Click here to view your Board

Support SteemitBoard's project! Vote for its witness and get one more award!