Gotuj z Tako! Spaghetti Napolitana po japońsku

in pl-kuchnia •  2 months ago

tako9.jpg

Wczoraj obiecałam Wam przepis i oto on. Rozpoczyna on serię wpisów Gotuj z Tako! Postaram się od czasu do czasu dodać jakiś przepis, niekoniecznie japoński. Motywem przewodnim będzie Tako, ośmiornica z Hiroszimy.

tako6.jpg

Spaghetti Napolitana to jeden z przykładów Yoshoku, czyli japońskiej adaptacji kuchni zachodniej. Danie to jest bardzo szybkie i nie wymaga wielu, trudno dostępnych składników. Lubiane jest przez dorosłych, ale przede wszystkim przez dzieci, gdyż zawiera dwa kochane przez nie składniki...ketchup i parówki. Ketchup i parówki?! Do spaghetti?! Właśnie tak.

tako2.jpg

Ketchup jest podstawą w Napolitanie, to on nadaje jej smak. Może to wydawać się dziwne i mało smakowite, Włosi pewnie już chwytają za broń ;). Ja sama też podchodziłam do tego dania z rezerwą, ale raz przyrządziłam i od tego czasu jadam je dość regularnie. Jest idealne w dni, gdy nie mamy czasu i chcemy przygotować obiad w 10 minut. Jako, że za parówkami nie przepadam, zastępuje je boczkiem. Ilość składników można dowolnie modyfikować, według własnego uznania, ja zawsze daję wszystkiego „na oko”. Można je przygotować również w wersji wegetariańskiej lub wegańskiej, masło i mięso nie są wymaganymi dodatkami.

tako5.jpg

Oto jak przygotowujemy Spaghetti Napolitana (bazowałam na przepisie z programu Dining With The Chef stacji NHK).

Składniki dla 2-óch porcji:
150 g makaronu spaghetti
1/2 białej cebuli
1 dobrej jakości parówka lub 50 g chudego parzonego boczku
pól zielonej papryki lub jedna mała
1 łyżka masła
2 łyżki ketchupu
szczypta soli
szczypta cukru
szczypta lub dwie suszonej ostrej papryczki (opcjonalnie, ale warto!)
2 jajka (opcjonalnie)

tako11.jpg

Tako radzi: zamiast jajka możemy użyć tartego parmezanu albo ao-nori, którymi posypujemy makaron. Ao-nori to sproszkowane algi używane w wielu daniach, np. takoyaki, okonomiyaki lub yakisoba.

tako1.jpg

  1. Zagotowujemy wodę na makaron i w tym czasie przygotowujemy składniki: kroimy cebulę w cienkie pióra i paprykę w cienkie paski. To samo robimy z boczkiem, a jeśli używamy parówek to kroimy je w cienkie, ukośne plasterki.
  2. Pod patelnią ustawiamy średniej mocy ogień, od razu dodajemy masło, boczek, paprykę i cebulę, smażymy aż warzywa zmiękną i cebula się zeszkli, wszystko solimy.
  3. Dodajemy ketchup, cukier i ostrą papryczkę i parę razy mieszamy.
  4. Na osobnej patelni przygotowujemy jajka sadzone, jeśli ich używamy.
  5. Ugotowany makaron dodajemy do warzyw, dokładnie mieszamy, by cały został pokryty ketchupem, możemy w tym celu dodać odrobinę! wody z gotowania makaronu.
  6. Wykładamy makaron na talerz, nakładamy na niego jajko i danie gotowe. Dajcie znać czy Wam smakowało :)

tako7.jpg

Amazing Japan


Zapraszam Was do dołączenia do projektu dotyczącego Japonii – Amazing Japan. Właśnie został uruchomiony i chcemy w nim zgromadzić wszystkich miłośników Japonii i tych, którzy chcieliby dowiedzieć się o niej coś więcej.

Strona: http://AmazingJapan.org/
Telegram Chat: https://t.me/AmazingJapanORG
Facebook: https://www.facebook.com/AmazingJapanORG
Twitter: https://twitter.com/AmazingJapanORG

tako8.jpg

Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!
Sort Order:  

Nie wiem czy smaczne, ale wygląda ładnie. Dodatkowy plus za kotki ;-)

·

Skromnie przyznam, że całkiem smaczne :), a kotki skruszą najtwardsze steemitowe serca ;)

Ale Ci dobrze, że masz Tako w kuchni do pomocy! Warzywka pokroi, ciekawe czy też pozmywa? 😁
Ja uwielbiam spaghetti w sosie pomidorowym, ale zdecydowanie pozostanę przy włoskiej wersji ;) ale akurat dzisiaj mój mąż dodawał ketchup do spaghetti, które przygotowałam i twierdził, że z ketchupem lepsze, więc coś w tym może byc ;))

·

Włoskie makarony nie mają sobie równych, ale ten przepis też polecam spróbować, a nuż zasmakuje ;)

·

Przegapiłam ten wpis :) fajnie, że moje mało poważne danie zostało w jakiś sposób docenione ;)

·
·

Nie zapominaj że jemy oczami i sposób podania potrawy (a także przepisu) ma spore znaczenie ;)

Uważam, że Twój wpis jest dopracowany, przemyślany i dobrze sformatowany. Podałaś wszystkie składniki, dokładny sposób wykonania a ładne zdjęcia mają logo czyli źródło.
Jest także Tako, kotki, kilka japońskich słówek i sporo informacji.
Nie doszukałam się rażących błędów (a to też ważne), znalazłam dobry styl i poczucie humoru.

I chociaż ta potrawa ma niewiele wspólnego z oryginalnym Sphagetti Napolitana wytłumaczyłaś że jest to japońska wersja tego dania (oczywiście pamiętam też poprzednie Twoje wpisy na temat zmian zachodzących w kuchni japońskiej).

Gratuluję! Tak trzymaj :)

·
·
·

Dziękuję :) przygotowywanie tego wpisu to była też dobra zabawa, następnym razem postaram się się o bardziej zaawansowany przepis, ale forma zostanie ta sama ;)