What's better: organic or local? Co lepsze: ekologiczne czy lokalne? [EN/PL]

in food •  11 months ago 

I need your opinion about one matter. Potrzebuję Twojej opinii na jeden temat.

DSCF7082.JPG

English (po polsku niżej)

Ever since I started baking, I used mainly organic flour. I usually order it from a couple mills in the UK. The flour is usually good and I'm happy with it. I wouldn't change anything, until now. I found a mill 30 minutes drive from home, in London! It is a family company, currently run by the third and fourth generation of millers. I've just ordered flour from them and I'm excited apart from two tiny details:

  • they don't sell rye flour
  • they don't sell organic
    And the question really is: is it OK? Should I choose local in this case or maybe rather local on national level, like Shipton, Bacheldre or Doves Farm?

Screenshot from 2018-10-05 00-27-02.png
Source: Google Maps

This month I will be trying this flour out and am hoping to get some answers. For now I think I like Bacheldre most (but their strong flour is harder and harder to get), Shipton second (but they sell mostly 25 kg bags which takes up whole space in my bread cupboard) and Doves Farm third (good sizes, good availability, but not as liked by me as the first two).

I'm a bit of a local guy. I get attached to places I live in, I feel I belong, I form bonds and get involved. Buying from a local mill sounds like a part of me being me. But then I've always done organic bread and this is changing things (rye will still be organic, most likely from Bacheldre).

DSCF7041.JPG

I just don't know. What do you think? What's better: local or organic?

I'm hoping to visit the mill at some point. We shall see.

Po polsku

Odkąd zacząłem piec, korzystałem głównie z mąk ekologicznych. Zazwyczaj zamawiam je od kilku dostawców w Wielkiej Brytanii. Mąka jest zazwyczaj dobra i jestem z niej zadowolony. I zazwyczaj niczego bym nie zmieniał, aż do teraz. Okazuje się, że 30 minut od mojego domu działa młyn, w Londynie! To rodzinna firma, obecnie prowadzona przez trzecie i czwarte pokolenie młynarzy. Zamówiłem od nich trochę mąki i jestem ich bardzo ciekaw, ale są dwa małe szczegóły, które mi nie leżą:

  • nie sprzedają mąk żytnich
  • nie sprzedają mąk ekologicznych
    Pytanie brzmi: czy to w porządku? Czy powinienem postawić na produkt lokalny, czy raczej lokalny w skali kraju, tak jak w przypadku dostawców z Shipton, Bacheldre czy Doves Farm?

Screenshot from 2018-10-05 00-27-02.png
Source: Google Maps

W tym miesiącu będę testował ich mąkę i mam nadzieję uzyskać kilka odpowiedzi. Póki co najbardziej lubię Bacheldre (ale ich mąka chlebowa jest trudna do zdobycia), Shipton na drugim (ale większość sprzedają w workach po 25 kilo, co zajmuje całą szafkę chlebową) i na trzecim Doves Farm (dobre worki po 16 kg, dobra dostępność, ale jakoś nie lubię ich tak bardzo jak tych wyżej).

Jestem osobą lokalną. Przywiązuję się do miejsc, w których mieszkam, czuję że przynależę. Formuję więzi i angażuję się. Kupno od lokalnego młynarza pasuje do mnie, ale też zawsze robiłem chleby ekologiczne, a tu wiele bym zmienił (no żytnie byłyby wciąż ekologiczne, prawdopodobnie z Bacheldre).

DSCF7041.JPG

Zwyczajnie nie wiem. Jak uważasz? Co jest lepsze: lokalne czy ekologiczne?

Może uda mi się odwiedzić ich młyn. Zobaczymy.

Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!
Sort Order:  

Myśle sobie, że jedno nie wyklucza drugiego. Co więcej, najlepiej jak jest i lokalnie i ekologicznie. Najlepsze jest oczywiscie sprawdzone źródło nieopodal. To znaczy oczywiscie w zasięgu 300 km :)

300 km łapie wszystkich producentów w moim przypadku :D

I have the same problem ;)

I used to buy local one from a mill or an agricultural cooperative when I was in southern German forest.

Now I don't have a mill around. Actually I should search for one. Initially I bought organic 1kg pack time by time from a drag store (drag store has flour!) or a bio store.

This summer I got to know a mill that has a special flour called "Manitova flour". From them I buy regular flour for bread (T550), Manitovamehl (I use it to bake Japanese style fluffy bread) and cake baking flour (T405) online. None of them are organic. It's not good for environment but I'm appreciate that they are delivered to my place. I order around 20kg at a time. I cannot imagine to buy 1kg pack time by time anymore (+13kg daughter!). Talking about rye and wholegrain flour still I buy 1kg pack from a drag store or a bio store.

I'm curious what kind of solution do you find :)

I need to make the Japanese bread at some point. I know it's not my ultimate bread, but it sure looks beautiful :)

In many cases in Poland I've learned that food isn't bad even though it's not organic, so it doesn't need to be bad for the environment even without all the magic certificates with green leaves on them.

Bacheldre, the flour I started with, sells in retail only through Amazon and delivery to doorstep is a must for me since it's usually my wife receiving it. Shipton even packs the big bags in a cardboard so that they don't get damaged in transport. If I order small things with them, there's enough place in the box to add them so it's well thought through.

What do you mean by drag store? I tried to google up only to learn I have a nice drag queen store around here :D

It was my typing mistake. I wanted to type drug store, where people can buy almost everything except for fresh food in Germany. It's called dm-drogerie markt ... my life saver :D

:) in Poland Rossmann sells gluten free food so I'm not that surprised. Good thing you have your source :)

W moim imieniu wypowiedział się już veggie-sloth. To klient zadecyduje co mu bardziej pasuje. Ludzie powinni spożywać żywność z plonów lokalnych (chodzi o zdrowie). Osobiście optuję za bardziej lokalnym źródłem, powiedzmy 150 km. Z mąką bio (to chyba organic) musiałbyś jeszcze zrobić pewien wywiad. Nie oznacza to iż jest ona w 100% czysta. Otóż normy, w tym przypadku UK dopuszczają pewnę stężenie niektórych substancji w ziemi i teraz tylko trzeba być mądrym aby stwierdzieć czy to bio jest w 20% czy 80%? Sama nazwa bio nam mówi jedynie że produkt jest mniej zasyfiony niż nie bio. A i koszt produkacji prawdziwego chleba jest wyższy. Myślę, że możesz liczyć na słowiańśką klientelę - w Highlandzie ludzie kupują coś co się nazywa chleb i świetnie się nadaje do karmienia kaczek, bo łatwo się kruszy. Oni tam są tak przytruci, że ich kubeczkom smakowym jest obojętne i nie rozróżnią chleba bez przyspieszaczy, ulepszaczy, spulchniaczy i jeszcze innych "-czy" od prawdziwego.
W marketach sprzedają też mąkę bezglutenową. Niezależnie od naszego stosunku do glutenu może warto się przyjrzeć czy nie byłby to produkt niszowy. Ale nie wszystko naraz oczywiście. Życzę optymalnego wyboru.

Czasem piekę bezglutenowe znajomym, jak są bardzo zdesperowani ;)

Chleb to moje (samofinansujące się) hobby, więc cena jest kwestią drugorzędną. Jeszcze nie miałem problemu ze zbytem wśród znajomych i ich znajomych. Jeśli chodzi o to ile bio jest w bio - nie jestem purystą. Produkt lepszy niż standardowy jest dla mnie wystarczający.

Co ciekawe, trzy ze wspomnianych przeze mnie lokalizacji mieści się w tych 150 km (prawie), a wszystkie w 300km od @veggie-sloth :P Walia to nie za lokalnie, nie? ;)

Póki co jedyne co wiem to że będzie pieczone :D

Ja bym odwiedziła ten młyn o którym wspominasz ;) Można się rozejrzeć, popytać, porozmawiać i wyciągnąć wnioski :)

Młyn odwiedzę niezależnie od wyboru mąki :)

I upvoted your post.

Best regards,
@Council

Posted using https://Steeming.com condenser site.