Podróż na Syberię #4 - Irkuck

in #polish9 years ago (edited)

Po długiej i interesującej podróży Koleją Transsyberyjską, trwającej 53 godziny dojechaliśmy w końcu do Irkucka. Na miejscu byliśmy ok. 21:00 czasu lokalnego a więc było już całkiem ciemno. A czytaliśmy, że okolice dworca w Irkucku nie należą do najbezpieczniejszych...

04.jpg

Trójkąt kultury w Irkucku

Faktycznie, podejrzane ryje widać było z każdej strony ale należy postawić pytanie czy aby nie było to już uprzedzenie. W Irkucku nie ma niestety Ubera więc musieliśmy skorzystać z normalnej, lokalnej taksówki. Jeden z panów zaproponował nam 300 rubli (ok. 22zł) i nie chciał ani grosza zejść z ceny. Następny zaproponował 500 więc zbyliśmy go na wstępie. Po chwili zszedł już do 450 pokazując na szybie normalną taryfę 150 rubli za osobę. Gdy powiedzieliśmy, że wracamy do Pana od 300 rubli nagle zszedł do 250. Co ciekawe, później okazało się, że jak taksówkę zamawiała nam pani z hostelu w środku nocy za tą samą trasę zapłaciliśmy 200...

01.jpg

Drewniana architektura Irkucka

Irkuck to bardzo specyficzne miasto. Wyrosło na zsyłkach więźniów, było siedzibą więzień oraz przystanią dla wojska w drodze na jeszcze dalszą Syberię. Do dziś w Irkucku i okolicach znajduje się łącznie kilkutysięczna polonia. Miasto jest stolicą obwodu Irkuckiego i liczy prawie 600 tys. mieszkańców, więc jest gdzieś mniej więcej wielkości Poznania czy Wrocławia. Położony jest nad rzeką Angara, która bezpośrednio wpada do jeziora Bajkał. Irkuck słynie z drewnianej architektury. Czytając wcześniej o mieście spodziewaliśmy się może kilkunastu tradycyjnych domów z czego garstki wyremontowanych. Olbrzymim zaskoczeniem było, że tych domów były dziesiątki przy każdej ulicy, z czego średnio co trzeci wyremontowany. Niestety trzeba przyznać, że jednocześnie co trzeci opuszczony... Poza tym architektura Irkucka nie jest zbyt imponująca. Brak ładu i składu, trochę sowieckiego modernizmu, trochę niskich kamienic. Najbardziej reprezentacyjna jest ulica Marksa oraz imprezowo-kulturalny trójkąt w południowej części centrum. Tam właśnie skierowaliśmy się na początku zwiedzania.

02.jpg

Brutalistyczny Teatr Muzyczny

Imprezowy trójkąt to miejsce otoczone trzema ulicami, gdzie znajdują się bary, restauracje i galeria handlowa. Wszystko wykorzystuje naturalną topografię terenu co daje ciekawy efekt. Tutaj również kumuluje się życie nocne miasta. Obok trójkąta znajduje się brutalistyczny budynek teatru muzycznego. Następnie wyruszyliśmy w stronę zachodnią, na plac Kirowa, w okolicy którego znajduje się kilka cerkwi oraz m.in. polski kościół. Niestety kościół jest zamknięty - msze odbywają się raz w tygodniu a poza tym odbywają się tam koncerty organowe. W okolicy rzeki Angary znajduje się trochę ciekawej zabudowy - gmachy, cerkwie, biurowce czy łuk tryumfalny. Samo miasto po zmroku jest bardzo ciemne. Latarnie przypominają nasze rodzime 30 lat temu. Być może dlatego Irkuck zdaje się wyglądać na niezbyt bezpieczne miasto, choć jedyne co nas tam spotkało niemiłego to kilku pijanych Gruzinów pod sklepem monopolowym, którzy po prostu darli się do nas w niezrozumiałym dla nas bełkocie.

19.jpg

Ulica Marksa

Wracając do życia nocnego, w piątkowy wieczór miasto zbierało się do imprez. Odnosi się wrażenie, że co trzeci lokal w mieście to fryzjer, gdzie faceci szykują się na wieczorne balety. Struktura etniczna jest tu już wyraźnie azjatycka, co najmniej połowę mieszkańców stanowią ludzie o azjatyckich rysach twarzy. Oni właśnie królują również w kwestii handlu ulicznego, który jest tutaj bardzo popularny. Na przyulicznym straganie można kupić nawet psy czy koty. Również tutaj dźwięk naszego języka wzbudzał zainteresowanie, każdy kto nas usłyszał obracał się z wypisanym na twarzy zastanowieniem. Raz zaczepił nas po polsku Słoweniec, który ma bliską rodzinę w Polsce i świetnie mówił w naszym języku. W Irkucku był turystycznie na jeden dzień, poza tym był tutaj w celach służbowych w elektrowni wodnej, jak to powiedział "niedaleko, 800 kilometrów na północ".

13.jpg

Katedra Bogoyavlenskiego nad Angarą

Dużym minusem Irkucka jest ogromne zanieczyszczenie powietrza. Jeździ się tu byle jak, byle czym, tankuje byle co. Smród przy ruchliwych drogach przyprawia o ból głowy. Gdy chcieliśmy wybrać się do jednego z najefektowniejszych kościołów Google Maps pokazało nam dość okrężną drogę. Postanowiliśmy sobie ją skrócić i przejść ruchliwą ulicą, wzdłuż zakładów mechanicznych, gdzie królowały zdezelowane japońskie samochody z komicznie wielkimi spojlerami i kołami. Raptem dwukilometrowa trasa spowodowała u nas nudności i ból głowy, do tego można było spotkać takie ciekawostki jak zawalony chodnik na dobre 2 metry w dół.

16.jpg

W drodze do cerkwi kazańskiej

Irkuck zapamiętałem również jako miasto świetnych knajp. Naprawdę rzadko się zdarza, żeby z biegu wejść do kilku kawiarni, restauracji i pubów i praktycznie wszędzie być maksymalnie zadowolonym. Także gościna w hostelu była na najwyższym poziomie. Pani, która nas obsługiwała powinna pracować w biurze podróży. Mimo bariery językowej pomogła zorganizować nam wyjazd na wyspę Olchon na Bajkale, przechowała nam na ten czas część bagaży i podała dużo ciekawych miejsc w mieście.

11.jpg

Dom Sowietów

Widać tu mocne wpływy wschodnie, w pewnym sensie jest to już nieco inna cywilizacja. Inne priorytety, inny styl i podejście do życia u ludzi. Z jednej strony widoczna bieda, brud, zacofanie i chaos, z drugiej można pozazdrościć im luzu i pogody ducha. Co ciekawe, mimo tylu kilometrów na wschód nadal nie widzieliśmy nigdzie tego legendarnego kultu wódki. Rownież tutaj okazuje się, że Rosja piwem stoi. No i niezapomniany widok - facet piorący skarpetki w fontannie na głównym deptaku przed gmachem urzędu miasta...

Część 1 - Wstęp
Część 2 - Jekaterynburg
Część 3 - Kolej Transsyberyjska

05.jpg

Ścisłe centrum miasta


03.jpg

06.jpg

07.jpg

08.jpg

09.jpg

10.jpg

12.jpg

14.jpg

15.jpg

17.jpg

20.jpg

18.jpg

Sort:  

Fajne, ale jak możesz to usuń "podwójne linki" (dwa razy się wkleiły w 2 miejscach)

Dzięki, wczoraj przy pisaniu cos mi się mocno steemit wieszał i nie zauważyłem, jak tylko będę mógł to poprawię.

Fajne, te domy z drewna robią wrażenie szkoda że popadają w ruinę

Fajne, te domy z drewna robią wrażenie szkoda że popadają w ruinę

Coin Marketplace

STEEM 0.04
TRX 0.32
JST 0.103
BTC 63564.47
ETH 1885.34
USDT 1.00
SBD 0.37