A u mnie dzisiaj 41C. Kilka razy już przeżywałem temperaturę powyżej 40C - raz nawet w 20 wieku jechałem w taką pogodę rozklekotanym, badziewiastym pociągiem ponad 3 godziny z szybkością 50 km/h. Plastikowe siedzenia śmierdziały i prawie się wtapiały w ciało. Nawet wytrzymali na wszystkie trudy Cyganie ledwie dyszeli. A po wysypaniu z pociągu okazało się, że na stacji skończyło się piwo. Po przekroczeniu 40C rzeczywiście można mieć majaki.
Swoją drogą to wydaje mi się, że dzisiejsza inwazja Europy przez mieszkańców Afryki nie jest wystarczającą rekompensatą za jej wieloletnie okradanie. Co poniektórym rozwrzeszczanym kibicom sugerowałbym wycieczkę Twoimi śladami.