Marek Jakubiak - Federacja Dla Rzeczypospolitej - Zbawiciel?

in polish •  10 months ago 

Marek_Jakubiak_Sejm_2016.JPG

Chciałbym was zapytać, co sądzicie o tej postaci? Chce zmienić Polską politykę, czy nie? Śledzę jego poczynania od kilkunastu dni i przestudiowałem jego współpracę z Kukizem i wydaje mi się, że pan Jakubiak może mieć po części racje.

  • Pobieranie subwencji partyjnej - Dla mnie odpychające, jednak w jednym z live tłumaczył się, że żeby rozbić te układy trzeba zastosować ich broń, a później odciąć koryto od pieniędzy podatnika i tu muszę przyznać mu racje. Jak i tak płacę podatki na tych złodziei z PiS i PO to czemu nie miałby jednocześnie wspierać pro obywatelskich "Partii"/klubów? Z moich, czy waszych podatków i tak pieniądze idą na Partie Razem, SLD, PSL i inne gangi. Widzimy co się dzieje z Ruchem Kukiza mimo dobrych chęci zostanie za niedługo zjedzony przez media, wciągane w jakieś agentury WSI. Każdy ma inny światopogląd, a jeżeli chodzi o odwołanie członka komisji VAT to zagłosowali, jak partia, co ostatecznie mnie przekonało, że trzeba powoli jakoś działać.

  • Marek Jakubiak - Ma charyzmę i potrafi odpowiedzieć ostro na pytania, które go atakują. Do polityki na 99% nie poszedł dla pieniędzy, ponieważ jego dorobek jest bardzo wysoki. Mógłby równie dobrze pojechać na hawaje i się opalać przy zimnym piwku koło siebie. Ostatnio jest film na jego temat od Patlewicza, ale tutaj bym się nie ekscytował, bo ten pan jest zamieszany w różne kłamstwa i odkryłem kilka ciekawych faktów na jego temat. Oczywiście nie podważam całego filmu Patlewicza, ale w połowie.

  • Wspólnie do sejmu - Wejście do sejmu pod jednym szyldem, ale w Koalicji dałoby naprawdę dużo Polsce. Mimo, że poglądy Narodowe są sprzeczne z Wolnościowymi w kwestii gospodarki to uważam, że są inne cechy, które mogą połączyć te dwie idee. M.in rozbicie Unii europejskiej, która tak naprawdę nam szkodzi niż pomaga, a kto myśli, że bez zasiłków nic byśmy nie osiągnęli, to naprawdę się myli. Zresztą nikt się nie spodziewał, że aż do takiego stanu dojdzie. Przecież na początku dołączaliśmy do Wspólnoty Europejskiej, a nie Unii prawda?
    Później gdy nawet coś z tego nie wyjdzie, a będą w sejmie to mogą otworzyć własne koła Poselskie prawda?

  • E-voting - Według mnie żeby coś zaczęło się dziać w Polsce to ten właśnie system głosowania w internecie może się do tego przyczynić(O ile zostanie wprowadzony). Idea jest promowana od dawna, jednak Mariusz Kolonko postanowił znów ten pomysł wznowić. Myślę, że obecna władza ani opozycja totalna nie zgodzą się na coś takiego, bo wybory mogłyby być zbyt przejrzyste dla anty-systemowców.

  • Jeżeli nie Jakubiak, to kto? - Tutaj jest pytanie. Pan Janusz Korwin Mikke ma złą reputacje i nie ważne ile jeszcze razy będzie próbował to i tak nie wejdzie, a sam nie chce się odsunąć i dać spróbować startować innym, jak Berkowicz czy dr Mentzen.
    Ruch Narodowy ma małą siłę przebicia w reżimowych mediach, bo jak wiemy ciężko będzie wygrać bez uczestnictwa w jakichkolwiek mediach. Internet to jeszcze za mała siła.
    Ruch Kukiz'15 reżimowe telewizje próbują już zniszczyć ten klub mimo bardzo ciekawych ustaw, które próbowali wprowadzić m.in Kwota wolna od podatku do 30 tyś zł, ustawa antysitwowa, dostęp do broni. Jest naprawdę dużo ciekawych ustaw, które jakby wprowadzili to polakom żyłoby się zdecydowanie lepiej. Niestety media kablowe, jak i sieciowe próbują ten ruch zniszczyć. Szkoda.
    Jeżeli nic się nie zmieni do wyborów parlamentarnych do dalej będziemy zarządzani przez socjalistycznych banksterów Morawieckich albo złodziei Schetyny.

Zachęcam do merytorycznej dyskusji. Pozdrawiam.

Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!
Sort Order:  

Jestem w tym względzie pesymistą. Bez mediów nic z tego nie będzie. Jeżeli główne media będą sekować siły wolnościowe, libertariańskie, narodowe, kukizowe czy jakubiakowe, nie da rady się przebić z przekazem do większego grona ludzi. Internet to jest zbyt mało, pokazują to badania.
W związku z tym powstaje pytanie: czy aby nie lepiej byłoby najpierw zainwestować w poważne medium? W tym wypadku potrzebne są ogromne pieniądze i myślę, że "hier ist der Hund begraben".
Tylko mnie o niemieckie wpływy nie posądzajcie :)

Masz racje, ale wydaje mi się, że E-voting mógłby to zmienić w dość mocny sposób.

Grube miliony w nową telewizje? Znajdź tak szalonego milionera :D

Jakubiak ;)

Nie wiem czy taki sposób głosowania coś zmieni. Ile procent więcej ludzi zagłosuje w ten sposób? Polityka jest dla "zwykłego Kowalskiego" czymś mało interesującym, dla wielu odstręczającym wręcz. Wątpię, żeby zmobilizowało go wyłącznie głosowanie "z domu". To musi być coś więcej.

Oj uwierz mi. Większościom ludzi ciężko ruszyć dupę, a jeżeli miałby zagłosować z domu to dla nich wygoda. Jak wszystko np. Opłata za wysyłkę przez neta, rachunki itp.

Tylko, że zakupy czy rachunki robić musisz, głosować nie. I wcale nie jest rozwiązaniem zmuszanie, jak to jest w kilku krajach.
Musi być jakiś większy impuls mobilizacyjny. Popatrz, co było podczas ostatnich wyborów samorządowych - zmobilizowała ludzi wojna polsko-polska i poszło głosować wielu więcej niż dotychczas. I znowu, nie uważam, żeby to był impuls właściwy, ale polityka rządzi się często emocjami i one mobilizują. E-voting to tylko rozwiązanie techniczne.

Nie, zmiany w ordynacji nie beda mialy wplywu na frekwencje. Nawet wprowadzenie pełnych JOW-ów nie bedzie mialo. Chodzi jednak o co innego; o przelamanie zapory w postaci list wyborczych, ktore ograniczaja wiele inicjatyw i zmuszaja do włazidupstwa albo porzucenia polityki w ogole. Ordynacja mieszana jest jakims posrednim rozwiazaniem. A co do frekwencji, to nic na sile. Lepiej jak ci co sie w ogole nie interesuja polityka siedza w domu a nie glosuja na podstawie ostatnich 5 minut w wiadomosciach w sobote przed glosowaniem.

Do sejmu dostają się partie z list wyborczych a nie pojedyncze osoby, co ma przełożenie na wyniki wyborów. Jeśli ugrupowania "antysystemowe" nie zbiorą się w jedną kupę, to inicjatywy typu Marek Jakubiak, JKM czy nawet Ruch Narodowy, który nota bene w wyborach samorządowych poniósł sromotną klęskę, sobie nie poradzą nawet z zarejestrowaniem list. Logistycznie jest to spore przedsięwzięcie i można dobrze gadać, mieć rację i super-duper pomysły, ale jak się nie ma struktur w regionach to nic z tego.

Federacja ma zamysł, żeby pójść wspólnie jako Koalicja, a nie jako jedna partia. Dużo ludzi tego nie rozumie i pisze bzdury. Masz racje, co do struktur.

Ja szczerze lubię Jakubiaka, ale przecież on tworzy partię polityczną a gadanie o federacji, to tylko wybieg taktyczny, aby nie być posadzonym o dzielenie środowiska będącego na prawo od POPiSu. Czy po ostatnich cyrkach na linii Kukiz-Jakubiak ktoś sobie wyobraża, że Kukiz bedzie chciał tworzyć koalicję na zasadach ustalanych przez Jakubiaka? Jakubiak bedzie chcial przejąć ludzi zmęczonych Tyszką i przy wsparciu struktur Ruchu Narodowego, MW i ONRu, które same potrzebują nowej formuły marketingowej żeby wybić się ponad 2%, budować nowe ugrupowanie polityczne.

Ja absolutnie nie jestem przeciwnikiem tej inicjatywy - wręcz przeciwnie. Tylko medialno-wiecowa frazeologia rządzi się swoimi prawami ;) i dyskutują w wąskim gronie można sobie już dywagować bardziej realistycznie i z dystansem :)

Kukiz jest narwany i zawsze stoi na swoim. Jakubiak to inny człowiek i zawsze szuka rozwiązania, więc będzie ciekawie, bo akurat teraz oglądałem Live pana Janusza Korwina Mikke i idą razem do euro wyborów, więc zobaczymy, jak to będzie działać. :D

Niestety do europarlamentu też sa listy wyborcze i ordynacja proporcjonalna. Jakims konsensusem bylyby chociaz wybory mieszane.

Sam z upragnieniem czekam na jakis natypopisowy i antypostsolidarnosciowy prawicujacy organizm, ktory by byl w stanie skupic w sobie wystarczajaco sily zeby przemeblowac ta kartoflana republike ;)

Libertarian nie lubię, ale mimo to osobiście bardzo kibicuję tej inicjatywie. Z partii w PL najbliżej mi do Republikanów. Ponieważ jednak są w ZP to chyba w przyszłych wyborach parlamentarnych, a najpewniej w wyborach europejskich zagłosuje na partię Jakubiaka właśnie. Zobaczymy co się z tego ostatecznie wykluje. Problemem dla mnie są pewne objawy wpływów rosyjskich w tych środowiskach...

Posted using Partiko Android

Według mnie bardziej bym się bał wpływów amerykańskich :D

I tu się zgodzę, że bardziej bym się obawiał Jankesów niż Ruskich :)

Em? Przedstawicielem amerykańskich wpływów albo nawet Izraelsko-Amerykańskich jest PiS, nie zauważyłem u Jakubiaka, czy narodowców przechyłu w tę stronę.

A czyje wpływy gorsze? No jednak uważam że USA jest mniejszym niż Rosja złem i mniejszym niż UE-Niemcy. Niestety tak naprawdę nie mamy zbytnio możliwość na samodzielność dzisiaj, należy więc wybrać najmniej złego "sojusznika", rosnąć i czekać na okazje by się wybić.
Przez złego/dobrego mam na myśli zgodność interesów albo najmniejszą sprzeczność. Niestety interesy PL, Niemieckie i Rosyjskie są bardzo ze sobą sprzeczne. Natomiast USA potrzebuje silnego sojusznika w Europie i możemy to wykorzystać.

Posted using Partiko Android

Tak patrząc realnie to nie ma żadnych dowodów, że ktokolwiek z kimś współpracuje, a jest to gdybanie.

Jeżeli chodzi o sojusznika USA to tak, ale nie takiego, że będzie nam mówił, czy mamy podpisać ustawę IPN, czy nie tylko w miarę rzetelnego oraz zgodnego z naszymi interesami.

USA samo zuo :P

Sorry ale Polska przerabiała już Korwina, Palikota, Kukiza, Petru... Osoby szybciej kompromitujące się szybciej niż wchodzące do parlamentu. Mówię nie! Dla celebrytów i biznesmenów w polityce. Jakubiak i Biedroń to kolejna odsłona tej samej bajki. Kolejni showmeni, którzy szybko się skompromitują.

Francja właśnie przerabia sobie showmana jako prezydenta. Polityką powinni zajmować się ludzie, którzy to potrafią. A nie komicy i populiści latający po telewizjach. Jakubiak jest w parlamencie, nich się tłumaczy co udało mu się zrobić, poza tym że tworzy sobie nową partię, niszczą poprzednie ugrupowanie i lansuje się w mediach.

Ehh, żeby to było takie proste. Jakie kryterium obierzesz, aby stwierdzić kto się zna, a kto nie?
Dzisiejsza polityka to jest show, więc są i showmeni, a że do niczego się nie nadają? Ot i demokracja.

Jest proste, tylko trzeba nie dawać się w konia robić. Ile partii maił już Korwin? Petru, Kukiz, Palikot nie dotrwali nawet w jednej partii do końca kadencji. Jak można powierzać rządzenie ludziom co nawet w swojej partii/ruchu się nie mogą dogadać? Nie głosuje się, na takie twory co powstają parę miesięcy przed wyborami. Korwin nie przez media ma takie poparcie jakie ma a przez to że tam ciągle ludzie się zmieniają. Większość celebrytów nie ma takiej rozpoznawalności jak on.

W tym wypadku nie oceniam przez pryzmat, czy się ktoś zna czy nie. Tylko czy ktoś jest warty mego głosu. Jak ktoś zakłada partię przed wyborami, nie wytrzymał do końca kadencji w jednym ugrupowaniu. To jak można mu ufać? Ledwo słupki trochę spadły to już zaczął kombinować. Miał szansę, nie wykorzystał jej. Nie zwalaj na media. Bo Jakubiak bardzo często się w nich pokazywał.

Ale co mógł zrobić skoro PiS ma większość? A nawet gdyby nie miał to mają koalicjanta w postaci PO.

Jakie Ikonowicz ma poparcie i ile robi? Po sądach, eksmisjach, telewizjach, strajkach i demonstracjach lata. Ma już koleś swoje lata i się tak nie tłumaczy. Przynajmniej jest z tego jakiś pożytek, ciekawe czy afera reprywatyzacyjna w ogóle wyszła na jaw, gdyby nie on i paru jeszcze ludzi z którymi działał.

Nie mówię że Ikonowicz to dobry polityk, ale aktywista tak.

Polskę zmieniasz w Parlamencie, a nie po "sądach, eksmisjach, telewizjach, strajkach i demonstracjach". Polacy nie mają żadnej kontroli, więc tylko przez parlament mogą coś zmienić.
Żadnego pożytku nie widzę, a afera reprywatyzacyjna została rozpromowana przez Jana Śpiewaka, a nie Ikonowicza. Za niedługo nic z tej afery nie będzie i wróci do stanu początkowego.

Sądy to też władza, poza tym można wywrzeć wpływ na polityków. Polityka to nie tylko parlament, też samorządy, relacje międzynarodowe... Jest sporo miejsca do działania.

Śpiewak napisał książkę, nagłośnił sprawę. Ikonowicz też działał. Podobnie jak setki innych osób/organizacji. Przynajmniej jest wiadomo, że nie ma przyzwolenia społecznego na takie afery i są ludzie i organizacje, które będą działać. Skoro o tym mówimy to jakiś pożytek jest, bo sprawa została nagłośniona. Liberałowie nie mogą się wybić mimo ewidentnie słabego rządu. Rząd Zjednoczonej Prawicy jest zmuszony realizować program lewicowy, poniesienie płacy minimalnej, podatek solidarnościowy... To nie dzieje się od tak, trzeba cisnąć. Wiec postulaty lewicowe są w parlamencie, mimo iż nie ma tam lewicy. Prawica tylko pierze ludziom muzgi, by u władzy się utrzymać.

Czyli proponujesz wyjść na ulice? Żeby bawić się w sądach, eksmisjach, telewizjach, strajkach i demonstracjach trzeba być wpływowym człowiekiem. Zwykły obywatel nie da rady.

Jak inaczej się nie da, to i wyjść na ulicę trzeba. Najważniejsze nie dać się podzielić, organizować, interesować. Dam ci parę przykładów, Inicjatywa Pracownicza, jeden z nowszych związków zawodowych. Wzięli sobie na celownik Amazon, firmę obecnie najbogatszego człowieka. Dało radę się jemu postawić:

cddaf28058f6c209c8821803726d9689_L.jpg

http://www.ozzip.pl/teksty/informacje/ogolnopolskie/item/2280-bezpieczna-paczka-w-amazonie

Tylko trzeba było dogadać się z Niemcami i Francuzami, zrobić akcję, trochę po strajkować i dało radę.


I jeszcze jeden pozytywny Stowarzyszenie Syrena, to oni odwalali ogromną cześć roboty, broniąc lokatorów.


Ogólnie to tak, każdej władzy trzeba patrzeć na ręce. Praw nie zdobędziesz, patrząc w telewizor i raz na jakiś głosując. Praw trzeba bronić, albo o nie walczyć. Niepodległości nie odzyskaliśmy, w wyborach. Tylko o nią walcząc w powstaniach, w legionach Piłsudskiego, czy dzięki takim osobom jak Okrzeja o którym ostatnio pisałem. Patrz na to co się dzieje we Francji, tam ludzie nie dają sobie w kaszę dmuchać. W Danii jak coś takiego jak reprywatyzacja chciano zrobić dla jednego budynku, Kopenhaga wyglądała tak:


To że mamy ośmiogodzinny dzień pracy nie spadło z nieba, ani nie zostało dane od tak sobie. Że właściciele ówczesnych fabryk pomyśleli sobie, o jesteśmy już tak bogaci, to może coś pracownikom odpalimy. Nie najpierw ściągali ludzi z wsi do miast, potem z innych krajów, potem z Afryki.

To wychodź i prowadź jeżeli masz takie wielkie ambicje. Ja nie będę eskalował do tego, bo dojdzie, jak we Francji do głupoty.

Partia Razem. Brawo

  ·  9 months ago (edited)

No to się porobiło. RN i Wolność razem przeciwko Unii Europejskiej. I to nie że chodzi o jakąś tam krytykę polityki unijnej czy jakieś zmiany, ale o wyprowadzenie Polski z Unii. To chyba pierwszy taki postulat polityczny w polskiej polityce, oczywiście wśród czynnych posłów/europosłów i partii politycznych. Robi się ciekawie. Szkoda tylko, że Jakubiak jednak nie dołączy do tego grona - nie popiera opuszczenia Unii, ale jej zmianę i powrót do EWG. Niestety to chyba jest mniej realne niż polexit (nie twierdzę, że samo opuszczenie Unii jest możliwe w obecnej sytuacji, ale na pewno łatwiejsze niż wymuszenie na niej takiej reformy). W takiej konfiguracji programowo-partyjnej, uważam, że inicjatywa Jakubiaka jest skazana na porażkę; jesli nie dojdzie do porozumienia, to Jakubiak nie da rady zbudować własnych list wyborczych, wtedy będzie musiał negocjować z innymi ugrupowaniami o wprowadzenie swoich ludzi na listy, tylko z jakimi? z PiSem?

Opuszczenie Unii, to niby jakiś absurd i nikt sobie tego nie wyobraża, ale jednak obecnie w tym kierunku będą narastać tendencje w Unii, czyli przeciwko brukselskiemu centralizmowi i "stanom zjednoczonym Europy".