Najlepsza adaptacja gry komputerowej - Postal (2007)steemCreated with Sketch.

in polish •  last year 

Od wielu lat filmy na podstawie komiksu otrzymują lepsze lub gorsze adaptacje, od typowo super-bohaterskich tworów Marvel Studios po Atomic Blonde, którego większość osób nie wie że jest to historia przełożona z kart komiksu. Podobnie ma się rzecz z adaptacjami książek, nie można narzekać na brak udanych dzieł. Niestety inaczej ma się sprawa przeniesieniem historii z gier komputerowych na duży ekran.

postal.png

Troszkę o tych nie udanych

Nie udanych, nie trafionych i nie oddających klimatu filmów na dostawie gier jest pełno i nie zanosi się na poprawę. Mieliśmy mnóstwo tanich i kiepskich filmów od Uwe Bolla, które były kręcone na szybko, a ich jedynym celem był skok na kasę. Ten reżyser chyba ma podpisany cyrograf z diabłem, bo do swoich tworów potrafił ściągnąć znanych, kasowych aktorów. Mało tego potrafił zdobyć licencje na produkcje ekranizacji gier AAA, może po prostu właścicielom praw do marki nie zależy na swoich dziełach. Mimo to Uwe w swoim dorobku ma jedną perełkę, którą jest wspomniany w tytule Postal, jest to jeden z naprawdę udanych filmów tego reżysera ( chociaż nominacje do złotych malin świadczą o czymś innym ), ale o tym później.

Na panu Bollu nie kończy się lista śmiałków próbujących stworzyć solidne widowisko na podstawie sukcesu cyfrowej rozrywki, co gorsza brały się za to studia z wysokim budżetem i ponosiły klęskę. Z tych bardziej znanych koszmarków można wymienić zeszłorocznego Assassin's Creed, czyli pokazie jak bardzo można nie wykorzystać samograja na film akcji z wątkiem tajnej organizacji w tle. Wystarczy zamiast na najciekawszej części gier, jaką jest przedstawienie zmagań zakonu zabójców z templariuszami w jakimś obranym okresie historycznym. Zamiast tego studio postawiło swoje pieniądze na patetyczne rozmowy w czasach współczesnych i zredukowaniu wątków historycznych do minimum. Dobra tu zawiódł fakt, że film był po prostu nudny, a więc co było błędem Warcraft: Początek? Według mnie sam świat, którego historia jest bardzo rozległa i próba umieszczenia jak największej ilości wątków oraz przystosowanie ich na potrzeby odbiorcy filmowego jest ciężkie. Ktoś powiedziałby, że studia filmowe biorą na swoje barki zbyt oderwane od realizmu koncepty i konwersja na nowe medium staje się zbyt uciążliwe. Oj nawet przyziemną historię da się łatwo zepsuć doskonałym przykładem jest Max Payne, będący materiałem na kryminał z elementami noir, a zamiast tego dostajemy akcyjniak z jakimiś demonami ( serio wtf? ).

Czym jest gra Postal?

Nazwa serii gier Postal nawiązuje do angielskiego wyrażenia going postal, oznaczającego sytuację, w której pracownik dokonuje jakiegoś aktu przemocy w miejscu pracy, z zabójstwem włącznie.
Going postal jest również tytułem jednej z ciekawszych książek Terry’ego Pratchetta

Jeśli chodzi o pierwszą część gry ( tak naprawdę istniała, to tak nie realne jak Street Fighter 1) to jest to gra gdzie kierując sfrustrowanym pracownikiem poczty zabijamy przeciwników na kolejnych mapach ( taki protoplasta Hatred ) , nie jest to część, która zyskała większą popularność i dlatego film opiera się na jej następczyni. Postal 2, czy raczej powinno się czytać "Postal do kwadratu" jest o wiele bardziej wyrazistym dziełem dla historii gier video. Tym razem oprócz zwykłego zabijania przeciwników mamy "głębszą" fabułę skupiającą się na tygodniu z życia "Kolesia", który podczas codziennych sytuacji wpada na nietypowe zdarzenia, będące równie absurdalne co zmuszające głównego bohatera do rzezi różnego rodzaju bronią zdobywaną podczas gry. Tak z kolejnym dniem tygodnia fabuła staje się coraz bardziej absurdalna i krwawa. Truskawką na torcie są możliwości szerzenia mordu, od kompletnie nie realnych po takie, które potrafią wywołać odruchy wymiotne nawet u weteranów filmów gore.

Postal jako film

Uwe Boll jest z pewnością ekscentrycznym reżyserem, ale jakimś cudem jego nieporadność w kręceniu filmów, staje się atutem w tym przypadku. To co widzimy na ekranie jest równie niedorzeczne co w oryginale, a te brutalne sceny przedstawione za pomocą tanich efektów specjalnych stają się przerysowane w wyniku czego są zabawne. Tak właśnie trzeba traktować ten film jako parodie naśmiewającą się z brutalności oraz skupiającej wątki z gry w jedną wielka mieszankę wybuchową. Nie brak tam niepoprawnych politycznie żartów, rasowych uprzedzeń i samo świadomości. O ile w poprzednich swoich adaptacjach Uwe próbuje traktować je w poważny sposób ( a wychodzi jak zawsze ) to tu wszystko jest jednym wielkim żartem i absurdem. Autor ma nawet dystans śmiać się z siebie i ze swojego narodu, nie ma tam niepotrzebnego patetyzmu, jeśli coś po prostu jest głupie to możne warto to wykorzystać i zrobić z tym coś fajnego. W chwili obecnej jest to coś czego nie potrafią wielkie studia zajmujące się produkcją filmów, zrobić autoparodie materiału źródłowego oraz nie zniesmaczyć do niego fanów gry. Patrząc z boku na wersje kinową i tą do grania nie mam problemu powiedzieć to jest to samo, ten sam klimat, ten sam poziom żartów, te same schematy.
Nie powoduje to oczywiście, że film jest wybitny, a z pewnością kino gier komputerowych zasługuje na lepszego reprezentanta, jest to wielce nie prawdopodobne, że fani gier znajdują się dokładnie w tej samej pozycji co fani komików za czasów "Daredevila" z Benem Affleckiem. Mi pozostaje jedynie mieć nadzieję na przyszłość, która przyniesie jeszcze złotą erę dla adaptacji wirtualnej rozrywki na duży ekran :)

Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!
Sort Order:  

Świetny tekst!

Film Postal mnie niezwykle rozbawił i to z powodów, które wymieniłeś. Ta egranizacja jest niezwykle głupia, ale wcale nie próbuje tego ukrywać. Uwe Boll naprawdę pokazał mega dystans do siebie. Odważył się tu ostro jechać po bandzie żartując sobie m.in. z terroryzmu czy polityki USA. Poza tym chyba do końca życia zapamiętam użycie kota jako tłumika do broni :D :D :D

A gra Postal 2 to zryty odmóżdżacz dla osób z jakimiś zaburzeniami psychicznymi - czyli mi się podobał :D Jeśli do tej gry podejdzie się z dystansem i ma się nieco skrzywione poczucie humoru, to można się przy niej bardzo dobrze bawić.

A na poważną, dobrą filmową adaptację gry komputerowej czekam już długo i na razie nie widać byśmy się do niej zbliżali...