Czy kara śmierci powinna być stosowana... ?steemCreated with Sketch.

in polish •  2 years ago  (edited)

Witajcie.

Dziś może być trochę sucho, gdyż temat, i moje doświadczenia z nim związane mnie do tego zmuszają.

Jeszcze zanim zacznę, to pragnę powiedzieć, że ten post może obrazić twoje uczucia religijne.

Czym tak w ogóle jest kara śmierci?

Jest to prawnie uargumentowany wyrok sędziego, skazujący na pozbawienie życia. Jest on w wielu krajach legalny, i w wielu z nich różni się jego sposób wykonania. Na przykład, w Polsce za czasów PRL-u zabijano za pomocą powieszenia, a w wypadku żołnierzy, rozstrzelanie. Dzisiaj w USA w większości stanów jest legalna kara śmierci. Zabija się tam podobnie, najczęściej za podaniem środka uśmiercającego. Dawniej używano do tego celu (W Ameryce) krzesła elektrycznego.
1303576184_by_noumac_600.jpg

Czy kara śmierci w Polsce to dobry pomysł ?

Zacznijmy od mnie najbardziej rażącej rzeczy, czyli zgodności kary śmierci z wiarą Katolicką. Nie od dziś wiadomo że w Polsce dominującą religią jest Katolicyzm, czyli religia miłości i PRZEBACZENIA. Jest to według mnie już największy przeciwnik kary śmierci w Polsce, dopóty, dopóki nie zmieni się u nas wiara na islam. (Jest to jedyna wiara w której kara śmierci jest zgodna z wierzeniem .) Jednak Polacy, zażarci Katolicy, chyba tego nie zauważają, i niektórzy z nich są za ponowną legalizacją Kary Śmierci. Na szczęście jesteśmy w Unii Europejskiej, która zabrania kary śmierci w krajach składowych. Karta Praw Podstawowych mówi: "Nikt nie może być skazany na karę śmierci ani poddany jej wykonaniu.". Także mamy dwa przeciwwskazania do legalizacji kary śmierci.

A jak to wygląda na świecie ?

Tutaj już nie jest tak pięknie. Oto mapka pokazująca kraje z legalną i nielegalną karą śmierci. Pragnę zaznaczyć, że mapka ma błąd, gdyż nie w całych Stanach Zjednoczonych, jest legalna kara śmierci.
940px-Death_Penalty_World_Map.svg.png

Kara śmierci na świecie. całkowicie wycofana (niebieski) zachowana na specjalne okoliczności (np. stan wojny) (zielony) niewykonywana w praktyce (zawieszona)(pomarańczowa) wykonywana forma kary (czerwona).
Zapraszam na Wikipedię, skąd wziąłem to zdjęcie, tam ono będzie w lepszej jakości.

Jak można zauważyć, jedynie Stany Zjednoczone, posiadają karę śmierci, jako rozwinięty kraj, nie będący islamski, lub komunistyczny. Tutaj mapka jak to wygląda w stanach zjednoczonych:

Death_penalty_statutes_in_the_United_States,_noText.svg.png
Stosowanie kary śmierci w USA: Kara śmierci nie jest stosowana(niebieski), Kara śmierci uznana za niekonstytucyjną(pomarańczowy), Brak egzekucji od 1976 roku(żółty), Egzekucje przeprowadzano od 1976(Czerwony).

Moja opinia na temat kary śmierci.

Ja uważam że zabijanie ludzi, w szczególności kiedy oni zabili, nie jest ani rozwiązaniem, ani nie jest sprawiedliwe. Ludzie pierwszej cywilizacji myśleli "oko za oko". w porównaniu do dzisiejszej cywilizacji, która stawia nogę na księżyca, albo zagląda do wnętrza atomu, jest to żart. Nie jesteśmy barbarzyńcami do jasnej cholery. Jeśli zabijesz drugiego czloweika, bo On kogoś zabił, to czy ty nie jesteś Mordercą. Owszem, zrobisz to w imię prawa, ale zabiłeś. Jak będzie prawo pozwalało na masowy mord, to czy ty nie jesteś mordercą, jeśli się tego dopuścisz ? Oczywiście że będziesz, nawet jeśli robiłeś/aś to z prawem. Uważam również że gadanie typu "w więzieniach przestępcy mają lepiej niż starcy w domach starości", nie ma żadnego sensu w odniesieniu do kary śmierci. Czy jest to wina więźnia ze ma tak luksusowe więzienie ? Nie. Trzeba być, albo debilem, albo pod ostrą propagandą, ale i tak jak debil nie zweryfikować informacji. Wychodzi po prostu na to że musimy być zidiociali, że by przejść z punku a "więźniowie mają za dobrze w więzieniach" do punktu b "Przestępców trzeba zabijać". Sami rozumiecie, to nie ma logicznego sensu. A co do rodzin poszkodowanych, każdy ma w życiu tragedię. Mniejszą lub większą, ale skupiając się na niej, nic nam to nie da. Najważniejsze skupiać się na na rzeczach dla nas miłych i dobrych.

Na zakończenie

Proszę wypowiedzcie się w komentarzach, ale prosiłbym o kulturę. Pozdrawiam i miłego dnia.

Źródła:
Zdjęcie 1
Zdjęcie 2
Zdjęcie 3

Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!
Sort Order:  

Katechizm Kościoła Katolickiego jak najbardziej dopuszcza karę śmierci za morderstwo, więc argument ad religium odpada.
Z punktu widzenia racjonalnej etyki, by zadośćuczynić sprawiedliwości w przypadku morderstwa (odebrania drugiemu człowiekowi jego najcenniejszej rzeczy, a więc życia, z premedytacją), jedyną adekwatną karą jest kara śmierci. Chyba, że ofiara życzyłaby sobie inaczej - w końcu to ona powinna decydować o życiu zwyrodnialca, który odebrał życie jej - ale nie może, bo nie żyje. Więc decydować powinni spadkobiercy ofiary.
Ktoś, kto narusza czyjeś prawo do życia - swoim czynem wyjmuje się automatycznie spod prawa, traci swoje prawo do życia.
I tak powinny być skonstruowane systemy prawne cywilizowanych państw.
I dlatego USA nadal jest krajem cywilizowanym, bo karę śmierci utrzymało. Europa jest miejscem barbarzyńskim - a i na Księżyc człowieka nie wysłała, wbrew temu, co można wyczytać z artykułu.

Kara śmierci ma dwie zasadnicze wady:

  1. Jest koszmarnie droga - zanim skażesz kogoś na śmierć, musisz wyczerpać wszystkie możliwości apelacji, sprawdzić wszystkie dowody, upewnić się na wszystkie sposoby, że to na pewno ta osoba, a nie ktoś inny. Nawet jeśli złapiesz "mordercę" na gorącym uczynku z zakrwawionym nożem w ręce to ciągle może okazać się, że to po prostu... jego niemalże idealny sobowtór który miał pecha znaleźć się w złym miejscu i złym czasie (były takie przypadki).
    Jasne, możemy zabijać ludzi bez tego - ale czym wtedy to się różni od prymitywnego samosądu?
  2. Żadne państwo NIGDY nie powinno mieć TAK POTĘŻNYCH środków w swoim arsenale. Jeśli dajesz państwu możliwość wykonania kary śmierci, to ufasz, że tego nie nadużyje - i nie tylko teraz, ale też w przyszłości. A gwarancji że nigdy się nie pomyli bądź nie nadużyje tego typu środków nie ma i nie będzie.

Co do cywilizacji - proponuję sprawdzić statystyki przestępstw w USA.

Kara śmierci nie jest droga. Może była 10 albo 20 lat temu, ale ostatnio medycyna sądowa rozwinęła się zastraszającym tempie i praktycznie każdego stać żeby zrobić wielolocusową reakcję PCR która da nam 99,99999 czy coś koło tego pewności do kogo należały mikroślady znalezione w miejscu przestępstwa. Dzięki tej metodzie zdarzały się nawet przypadki uwalniania więźniów skazanym wcześniej na podstawie niedoskonałych metod, teraz ten etap mamy już za sobą.

Dobrze wiedzieć - swoją opinię opierałem na kiedyś przeczytanych pracach opierających się na badaniach sprzed kilku lat :). Póki co mam do tego dużą dawkę sceptycyzmu - i wciąż uważam, że państwo nie powinno posiadać aż tak potężnych środków, ponieważ państwo powinno w pierwszej kolejności zająć się delegalizacją samego siebie.

Ale nawet jeżeli państwo przestanie istnieć, to nadal będzie istniało prywatne sądownictwo które będzie wymierzało kary, i tutaj już by nie działał argument "zbyt dużej siły w rękach państwa", i jedyne pytanie jakie w tym momencie pozostaje, to to czy kara śmierci jest sprawiedliwa. Moim zdaniem tak.

KKK (Katechizm Kościoła Katolickiego) to nie jest Boska wola. Ja jako ateistą, uważam że kościół Katolicki przeczy sam sobie.

Katechizm określa stosunek Kościoła (a więc i wyznawców doń należących) do szeregu zagadnień dot. życia na Ziemi, w tym do kwestii sprawiedliwości. Co więcej, również Pismo Święte nie zawiera żadnych przeciwwskazań dla kary śmierci, wręcz przeciwnie. Czyli zarzucanie Kościołowi sprzeczności (na podstawie jakich kryteriów?) jest niepoprawne.

  ·  2 years ago (edited)

No ni chuja nie zawiera. Pismo święte ma .... No jak to miało... JAK TO SIĘ NAZYWAŁO!??!?!
No nie wiem.... No za chiny sobię nie przypomnę.... chyba.... 10 Przykazań Bożych !!!!!

Piąte przykazanie brzmi "Nie morduj". Jeśli złamiesz to przykazanie - sprawiedliwą karą za czyn morderstwa jest "od ołtarza mojego weźmiesz go i zabijesz."

2 Moj. 21:14

Mam nadzieję, że pomogłem.

Po raz ostatni. Mojrzes ro nie bóg. A człowiek zanim zapisze słowa, to je interpretuje. Pozatym... Podaj całość, bo coś mi się kontekst nie zgadza.

podałem fragment Starego Testamentu, sobie znajdź i sam przeczytaj. Piąte przykazanie, przekazane Mojżeszowi przez Boga, brzmi "Nie morduj". A więc za jego złamanie - morderstwo - jest kara. A karę tę opisuje ten ustęp w Biblii. Mam nadzieję, że pomogłem.

Na przykład, w Polsce za czasów PRL-u zabijano za pomocą powieszenia, a w wypadku żołnierzy, powieszenie.

??

Jest to według mnie już największy przeciwnik kary śmierci w Polsce

Polacy wbrew pozorom nie są katolikami praktykującymi.

Na szczęście jesteśmy w Unii Europejskiej

Albo i nie ... :P

czloweika

to czy ty nie jesteś Mordercą

Zgodnie z prawem - nie.

Czy jest to wina więźnia ze ma tak luksusowe więzienie ? Nie.

Wina prawa. Więźniowie mogą głosować, więc mają lepsze warunki. Bo jak im pogorszysz warunki to stracisz część elektoratu

Co do twojej opinii. Moim zdaniem kara śmierci jest słuszna (jeśli nie jest chora na głowę itd). Taka osoba nie zmieni się nigdy, a trzeba ją do końca życia odseparowywać od społeczeństwa czyli płacić na niego.

Błędy poprawiłem. A co do tego czy jesteś mordercą. Tak. Jesteś. Czy robisz to zgodnie z prawem, czy nie, nie ma to znaczenia. Ty zabijasz.

morderstwo to zabicie człowieka z premedytacją.
Wykonanie wyroku śmierci na mordercy nie jest morderstwem, bo morderca stracił status człowieka - wyrzekł się swojego prawa do życia w momencie, gdy pogwałcił prawo do życia swojej ofiary.

Twierdzić inaczej, to tak, jakby nazywać funkcjonariuszy służby więziennej porywaczami albo właścicielami niewolników, bo trzymają pod kluczem i wbrew woli przestępców, którzy wcześniej pogwałcili prawa innych osób.

Po pierwsze nie istnieje takie coś jak "stracenie praw człowieka". Po drugie, co jeśli taki człowiek by chciał się popraawić ?

oczywiście, że istnieje - w racjonalnej etyce pojęcie praw człowieka jest obszernie wytłumaczone, a najważniejszym z tych praw jest prawo do życia. Człowiek odbierający prawo do życia innemu człowiekowi przez swoje działanie traci swoje prawo do życia. Można mu więc jego życie odebrać i jest to zadośćuczynienie sprawiedliwości.

Proszę, pokaż mi paragraf, bądź podaj cytat, który by mi przedstawił, na jakiej podstawie twierdzisz że ktokolwiek ma prawo do odbierania prawa do życia komukolwiek. Nikt na piśmie się tego nie zrzeka. Powtórzę, nikt, ale to NIKT, nie zrzeka się swojego prawa do życia. Nigdy nie słyszałem o takiej sytuacji. Złamanie czyjegoś prawa, to nie jest jednoczesne zrzeczenie się swojego prawa. JAKIE TO JEST ZADOŚĆUCZYNIENIE !? JAKIE ?!!?!?!?! Co, ktoś ci zabił siostrę, to jedyna rzecz to nie więzienie. NIE ! Zajebać!! Na krzyż !

wynika to z racjonalnej etyki i poczucia sprawiedliwości. Polecam poczytać Kanta, bo widzę, że masz elementarne braki w wykształceniu, a mimo to wypowiadasz się w temacie sprawiedliwości karnej.
Ktoś, kto morduje - czynem zrzeka się swojego prawa do życia. I machina sprawiedliwości ma wykonać na nim wyrok śmierci. Jeśli tego nie zrobi - jeśli państwo zniosło karę śmierci - wówczas każdy morderca staje ponad prawem, ponieważ nie można go sprawiedliwie skazać.
Mam nadzieję, że pomogłem.

No jaka szkoda że ponad połowa państw świata... Około 90 % cywilizowanych krajów, zniósł karę smierci.
A co do sprawiedliwości. Jedna osoba nie ma prawa o niej decydować. A co do Kanta.. Nie znam go, bo nie zagłębiełem aż tak tematu, ale poprawie to, i kiedyś się wypowiem.

Ale zabójstwo to nie morderstwo :P

Tu masz rację, ale często te dwa terminy są używane wymiennie.

Ja jestem przeciw, dlaczego? Bo kara śmierci to pójście na łatwiznę, idziesz na stryczek i tyle, chwile pocierpisz i koniec. A dalej funkcjonując w więzieniu rozumiesz że straciłeś dawne życie, że nie możesz funkcjonować w społeczeństwie, cieszyć się z małych rzeczy. Wydaje mi się że gdybym miał iść do więzienia na dożywocie to wolałbym już nie żyć, czyli kara śmierci tutaj była by dla mnie czymś łaskawym, ale nie znalazłem się w tej sytuacji i pewnie nigdy się nie znajdę więc mogę tylko gdybać.

Kara śmierci to temat sporny od wielu lat. Osobiście mam mieszane uczucia, ale jednak jestem za. Stosując karę śmierci można udowodnić, że każdy odpowie za swoje czyny. Jak to się mówi życie za życie.

No dobra. To wieszajmy za zabijanie. Straćmy o jeden milion zdrowych ludzi, którym nie damy drugiej szansy. Czemu ? Bo raz popełnili błąd. Co jeszcze ?

pogwałcenie z premedytacją czyjegoś prawa do życia, to nie jest popełnienie błędu. To wyrachowana i długo obmyślana decyzja, za którą musi być kara główna, by zadośćuczynić sprawiedliwości - ale tak, jak pisałem, ostateczną decyzję powinna podjąć ofiara (np. deklarując w dowodzie osobistym, że jest za karą śmierci na wypadek, gdyby została zamordowana) - albo jej spadkobiercy.
Przypominam też, że zabójstwo nie równa się morderstwo. Jeśli ktoś kogoś pobije, a jego ofiara umrze, to nie jest to morderstwo z premedytacją, więc tutaj można stwierdzić (eufemistycznie), że sprawca popełnił błąd - co nie zmienia faktu, że w obecnym systemie wymierzania kar, taki zabójca, dostając 25 lat czy dożywocie, jest de facto na utrzymaniu spadkobierców ofiary, co jest pogwałceniem zasady sprawiedliwości. System sprawiedliwości powinien przede wszystkim mieć za cel rekompensatę ofierze lub spadkobiercom ofiary.

No tak. Każdy, ale to każdy morderca planuje miesiącami, każdy jedyne co chce to zabić... Nie no każdy. Poza tym... Czy zabicie kogoś to jest zadośćuczynienie. Chciałbym zobaczyć jakbyś miał sytuację kiedy jako dziecko ci zabiją ojca, bo ten z potrzeby posiadania pieniędzy, bo mu grożono, zabił kogoś z czystej desperacji i psychologicznych pobudek. Chciałbym zobaczyć jak tłumaczysz dzieciom, że zabiją mu ojca, nigdy go nie zobaczy, nigdy już nic do niego nie powie, bo POPEŁNIŁ BŁĄD!
Tak, to jest popełnienie błędu. Bo uwaga UWAGA !!!!! Ludzie nie są albo pacyfistami, albo zabójcami, albo skłonni do zabójstwa. Nie, nie. Każde zabójstwoma odmienną sytuację którą musi przebadać psycholog. I co... To zapierdolmy z 500 ojców dzieci, bo popełnili błąd. ? Dawajta Krzyż Marian. Tomek zabił Antka !

Każdy. Jeśli czyn nie jest planowany, to nie jest to morderstwo, tylko zabójstwo, i kwalifikacja czynu dopuszcza łagodniejszą karę.
Jeśli ktoś zabija kogoś z "czystej desperacji", to znaczy, że jest niezdolny do współżycia społecznego, i powinien zostać za to bardzo surowo ukarany. Jeśli sąd nie zasądzi kary śmierci, to i tak będzie to kara dożywocia - chciałbym zobaczyć, jak tłumaczysz dzieciom, że ich ojciec zgnije w więzieniu i nigdy nie będzie go przy nich, jak dorastają.
Sposób, w jaki usprawiedliwiasz zwyrodniałe i barbarzyńskie czyny ludzi, którzy postępują wbrew cywilizacji i krzywdzą niewinnych, napawa mnie bezmiarem obrzydzenia.
Powinieneś rozważyć leczenie psychiatryczne.

Aa.... No tak Nie jesteś zdolny do życia w społeczeństwie.... ZABIĆ!!!

dlaczego przekręcasz moje słowa? Dostajesz za każdym razem, gdy uczynisz coś nieuczciwego, dopaminowego kopa? Takim rodzajem osoby jesteś?
Jak ktoś morduje drugą osobę i osieraca jej dzieci, to nie jest zdolny do życia w społeczeństwie - i tak, zasługuje w wielu wypadkach (a orzeka o nich sąd) na śmierć, gdyż tego wymaga sprawiedliwość.
A ty bezczelnie kpisz sobie z idei sprawiedliwości, domagając się pochylania nad mordercą i głaskania go po główce. Tak upada cywilizacja ludzi, a zastępuje ją cywilizacja ameb.

A to czy powinienem się leczyć pozostaw lekarzom. Obrażasz mnie. Spoko. Jedynie pokazujesz niski poziom dyskusji.