EA Chce Wprowadzić Mikrotransakcje Do Starszych Tytułów! [PL]

in polish •  2 years ago  (edited)

Większość z was, która interesuje się growym przemysłem na świecie na pewno już słyszała o ogromnej dramie w której głównym aktorem jest EA i jej pikujący na łeb na szyję PR. W dużym skrócie - poza mniejszymi aferami kulminacja nastąpiła gdy jeden z graczy obliczył, że aby odblokowac jedną postać w grze należy grać ok 40h! Postaci do odblokowania jest kilka. I nawet nie byłoby to takim strasznym problemem, gdyby nie to, że ktoś inny może w tym czasie wydać kilka dolarów więcej i kupić taką postać zyskując sporą przewagę na polu bitwy. EA próbowało się koszmarnie źle bronić, że długość czasu gry potrzebnej do odblokowania jest podyktowana tym, żeby gracz "mógł poczuć satysfakcję" gdy mu się to uda... nie wspominając ani słowem o tym, ze inny gracz może tę satysfakcję zwyczajnie kupić. A to wszystko w grze, która sama w sobie kosztuje już ponad 200 zł!

Internet eksplodował a rzeczony komentarz zostanie zapamiętany prawdopodobnie jako najbardziej znienawidzona odpowiedź w historii internetu (blisko 700k downvote na Reddicie!).

I kiedy wszyscy myśleli, że niżej już nie da się upaść, na scenę wyszedł Dyrektor Finansowy firmy z zapowiedzią - uwaga! - że rozważają wprowadzenie mikrotransacji do starszych już wydanych tytułów (m.in. Battlefield 4) aby przemienić je w nieskończoną rzekę pieniędzy! Chyba nic tak dobrze nie pokazuje jakie podejście do graczy mają władze EA jak ten artykuł - http://www.gry-online.pl/S013.asp?ID=106584

battlefield-4-standard-edition_pdp_3840x2160_en_WW.jpg

Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!
Sort Order:  

Właśnie też nosiłem się z zamiarem napisania artykułu w tym temacie...

Nie chcę być złym prorokiem, ale wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że możemy zbliżać się do kolejnego "wielkiego krachu gier wideo".

No bo pomyślmy, ceny gier idą w górę, koszty produkcji największych gier AAA są astronomiczne (a z tym wiąże się większa presja, żeby jak najbardziej monetyzować wydany tytuł), co najgorsze, do praktycznie każdego z nowych, głośnych tytułu implementują lootboxy, czy to tylko ze skórkami, czy to już obecnie - o zgrozo - z przedmiotami wpływającymi na rozgrywkę.

W grach za 250 PLN!

Jak tak dalej pójdzie, to albo gamedev'i dopną swego i gry staną się skarbonkami, co zabije ich unikatową duszę, albo gracze zbuntują się i przestaną gry AAA kupować, co spowoduje krach - i upadek największych, paniki na giełdach, a co z pewnością przełoży się na niechęć inwestowania w to medium, a przez co będziemy mogli tylko pomarzyć o kolejnych wielkich przygodach typu Wiedźmin 3...

Boję się, że dobrze już było, a czasy eldorado elektronicznej rozrywki są już za nami...

·

Dokładnie tak, również spodziewam się jakiegos załamania na rynku. Duzi gracze próbują eksploatować użytkowników do granic możliwości i non-stop tę granicę przesuwają. Z drugiej strony chcę wierzyć, że nadal dużą część konsumentów stanowią świadomi ludzie i zwyczajnie zagłosują portfelami wybierając te produkcje, które nie karcą graczy za to, że próbują się dobrze bawić w tytule, który kupili za grube pieniądze. Myślę, że nawet jeżeli dojdzie do krachu - np. upadku kilku dużych wydawców - lukę po nich zapełnią mniejsze firmy z dobrym "towarem". Tak jak miało to miejsce z Atari w którego miejsce weszło Nintendo.

·
·

Zgadza się, w miejsce Atari rzeczywiście weszło Nintendo, ale dopiero po kilku ładnych latach "ciemnych wieków", co trwało zależnie od przyjętej daty granicznej albo 1983-1985 albo aż do 1987 r.

Cztery lata bez (dobrych) gier!!

Chociaż, może dzięki temu mógłbym w końcu nadgonić z klasykami;)

·
·
·

Podejrzewam, że to byłby mega bum na rynku indie. A i tam zdarza się dużo perełek, więc my, gracze, nie będziemy nigdy narzekać na brak gier :)

·
·
·
·

Gry Indie to jednak nie to samo, co produkcje typu Knights of the Old Republic, Wiedźmin, Dark Souls, Jedi Knight, Doom czy wreszcie GTA.

Indie to inna półka, więc nie będą mogły służyć jako 100% substytut...

Oni to powinny wyciągnąć ręce przed siebie i z całej siły przypierdzielić sobie w czoło.

EA od kilku lat ma gdzieś swoich graczy, ten ruch to będzie jak strzał w kolano

A szkoda bo uwielbiam BF 4. Daaawno nie gralem. Brak czasu. Jeszcze za online na ps4 trzeba placic. Qwa to wszystko juz za pieniadze. Dodac 4paka na wiedzor plus pizza na pakmana to robi sie juz grubo😀