O płytach, które kupiłem w Empiku, czyli nowe nie znaczy gorsze - nawet w przypadku winyli

in polish •  2 years ago 

Cześć! Część z Was pewnie o tej porze jest z daleko od komputera - i od stanu trzeźwości 😉, ale mam nadzieję, że jednak ktoś tutaj jeszcze sobie hula w poszukiwaniu nowych wpisów. Pozostałym mówię "Dzień dobry" ⏰!

Chciałbym poniekąd poruszyć temat nowych płyt winylowych. Często mówi się, że warto kupować tylko te stare wydania, które były zgrywane z oryginalnych taśm nieruszonych cyfrą czy wszechobecną kompresją. Oczywiście zgadzam się z tym, bo takie płyty zazwyczaj oferują inne-lepsze-cieplejsze brzmienie niż płyty CD, no i też razem z upływem lat zyskują na wartości. Jeśli tylko są w dobrym stanie, a jeszcze lepiej jak są to pierwsze tłoczenia z kraju pochodzenia wykonawcy.

Niestety tak już jest, że jednak wraz z upływem czasu czy zwykłym słuchaniem płyt, rysy stopniowo się pojawiają. Czasami stare płyty są mocno zmęczone, słuchane na źle skalibrowanym sprzęcie, gdzie nacisk igły jest bardzo duży i czynność słuchania bardziej przypomina frezowanie :) Tego niestety nie da się niczym naprawić, tak samo jak z rysami, które pojawiają się nawet od przesuwania płyty w papierowej kopercie. Niektóre płyty wystawców-sprzedawców jeżdżą z nimi ponad rok, zanim zostaną kupione, gdzie często ktoś je wyjmuje, przegląda itp. Oczywiście sam jestem gorącym zwolennikiem giełd i częstym bywalcem, po prostu stwierdzam fakty 🙂

Efekt wypadu na giełdę - płyty CD czasami też kupuję, żeby było czego w aucie posłuchać.
18836737_206032826584029_1189889150196367142_o.jpg

Sporo jednak purystów twierdzi, że nowe płyty nie są warte zakupu, bo brzmienie nie to, bo dźwięk jest cyfrowo poprawiany i właściwie niczym się nie różni od wersji w formacie elektronicznym. Po części jest to prawda, ale zdarzają się naprawdę dobrze brzmiące płyty nowe, które często również są zgrywane z oryginalnych taśm - jeśli tak się dzieje, to zazwyczaj jest taka informacja podana w opisie (jest to powód do chwalenia się tym), no i przede wszystkim ich stan jest idealny.

Reedycja ścieżki dźwiękowej z Twin Peaks - brzmi pięknie.

Dlatego nie bójcie się kupować nowych płyt - w sklepie stacjonarnym zawsze możecie sprawdzić numer wydania i zerknąć na opinię danego wydania na stronie: https://www.discogs.com. To obszerny katalog muzycznych wydawnictw. Gorzej jest w przypadku sklepów on-line, ale zazwyczaj w sprzedaży są ostatnie wydania, które też można namierzyć na stronie.

Czasami pojawiają się winyle w Biedronce - to te same płyty, które możesz znaleźć w Empiku czy Saturnie. Zawsze coś tam dla siebie upoluję 😀
19023320_209923249528320_7086336920888772920_o.jpg

Na sam koniec chciałbym Was zaprosić na film o płytach, które kupiłem w Empiku w promocji 3 za 2 - udało się zrobić naprawdę niezłe #cebuladeals, ale o wszystkim dowiecie się z materiału! ⤵️ (płyta Megadeth to press z USA, brzmi potężnie!)

Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!
Sort Order:  

Szanuję ludzi, którzy w czasach Spotify i Deezer kupują jeszcze płyty CD i winyle. Dla mnie to już nie to :/

Heh, ja właściwie zacząłem w tych czasach! Ale fakt faktem, że po części dlatego, że w końcu mogłem sobie na to pozwolić finansowo, jednak praca na etacie nie jest taka zła :) Może steemit też trochę się do tego dołoży, zobaczymy.

Co na płycie Queen jest?

O co dokładnie pytasz? To pierwsza płyta Queen :)

Chciałam wiedzieć jakie nagrania są, które piosenki.

Lista poniżej :)

Keep Yourself Alive
Doing All Right
Great King Rat
My Fairy King
Liar
The Night Comes Down
Modern Times Rock 'N' Roll
Son And Daughter
Jesus
Seven Seas Of Rhye...

Dziękuję.

Płyty winylowe - super sprawa :) Ale powspominałam... :)

Od jakiegoś czasu jest ich mały renesans :) Co oczywiście odbiło się również na cenie na rynku wtórnym, no ale coż ;)

Tak, słyszałam o renesansie płyt winylowych i gramofonów. Ale jak kiedyś polowałam na płyty to też nie były tanie, zwłaszcza pierwsze oryginalne wydania (wcale nie jestem stara!). Ale satysfakcja i udane polowanie były ważniejsze niż kasa i wyrzeczenia... i ten moment kiedy igła opuszczała się pomału nad nową płytą a ja wstrzymywałam oddech... :)

Jest w tym coś magicznego! Teraz jest sporo giełd, co jest bardzo fajne - ludzie przychodzą, rozmawiają, kupują i odkrywają ulubioną muzykę na nowo lub poznają zupełnie nowe brzmienia, tak jak np. ja :)

Super :) Baw się dobrze :)

Też mam sporo płyt winylowych :) Polskich wykonawców przede wszystkim. Mam też trochę tych mniejszych winyli i sporo pocztówek dźwiękowych. Adapter dawno "zajeżdżony".

Ja polskich wykonawców odziedziczyłem głównie po ojcu, bo oczywiście gdzieś płyty zalegały w piwnicy. Takie Lady Pank fajnie się słucha w takiej formie, nie powiem :)

Wow! Niektóre z moich płyt też jeszcze "żyją" :) Pewnie nowy adapter też teraz nieźle kosztuje...

I tak najlepsze są te stare ;) w każdym budżecie się coś znajdzie!