Moje Dwie Ulubione Płyty w tym roku: „To Tu” i „Soma 0.5mg”

in polish •  11 months ago  (edited)

5E4E75EC-B87C-4016-8BB1-CE44895F23AE.jpeg

Soma 0.5mg

Zacznę może od duetu znanego jako Taconafide czyli Taco Hemingway i Quebonafide. Muszę tutaj przyznać iż wcześniejsza twórczość obydwu tych panów jakoś specjalnie nie przypadała mi do gustu. Dotychczasowy styl Taco dla mnie mieścił się w kategoriach takiego polskiego lil-łejno-łajna. Nie lubie modulatorów głosu i jęczenia, jednak zdecydowanie trafił do mnie Taco swoimi Karabinami oraz kawałkiem Chodź, który to jak go usłyszałem po raz pierwszy na parkiecie w zatłoczonym klubie, zrobił na mnie pioronujące wrażenie in plus i naprawdę poczułem się wtedy jak młody Zeus. Za to należą mu się ode mnie szczere, solidne propsy. Jeżeli chodzi o Quebo to słabiej znam jego wcześniejszą twórczość, jednak myślę, że będę musiał podgonić trochę w tym temacie. Tak czy inaczej uważam że bromans pomiędzy Kubą a Filipem okazał się być wspaniałą nowiną na polskiej scenie rapowej i nie tylko, bo jak sami sie chwalą: „to już movement a nie muzyka.” Osobiście wydaje mi się, że nie słyszałem lepszego intro do płyty od czasów Kalibra i Paktofoniki. Tutaj w całej okazałości:


Na płycie Soma 0.5mg znajdziemy razem 15 kawałków, z których zdecydowana większość jest na bardzo wysokim poziomie artystycznym. Zarówno Taco jak i Quebo brzmią bardzo dobrze a swoimi zagmatwanymi rymami, przejściami i konkretnymi bitami, potrafią wprowadzić słuchacza w pewnego rodzaju trans, a to udaje się raczej bardzo rzadko. Dodatkowo oprócz Soma 0.5mg dostajemy bonusowy krążek Soma 0.25mg na którym znajdziemy 11 numerów, część z nich to kawałki z Soma 0.5mg z dodatkowymi gościnnymi zwrotkami innych raperów. Znajdziemy tam między innymi Palucha czy Kękę. Reszta to inne kooperacje, w których usłyszeć można takie głosy jak Dawida Podsiadło w fenomenalnym tracku Tamagotchi

Czy Białasa i głębokie zwrotki wszystkich panów w Moje Demony Uciekły Na Urlop

Jak dla mnie płyta zdecydowanie nietuzinkowa, robiąca dużo szumu, ale w jak najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu.

To tu

Drugą płytą, o której chciałbym dzisiaj wspomnieć jest „To tu” od Kękę. Swojska morda z Radomia znowu pokazuje swój charakter na scenie polskiego rapu. Już jego trzy pierwsze płyty, były kapitalne, natomiast według mnie ewolucja Kękiego od momentu podpisania kontraktu z Prosto do teraz, kiedy sam ma swój label i linię ciuchów, to ewenement na skalę światową i o tym właśnie jest ta płyta. O otwieraniu się, szczerości, wartościach rodzinnych, żmudnym dążeniu do wyznaczonych celów, osiąganiu ich i wyznaczaniu nowych. Wszystko nagrane z polotem i sercem. Myślę, że każdy znajdzie na tej płycie coś dla siebie. Dojrzałe, poruszające, a zarazem proste teksty w połączeniu z dobrymi bitami robią furorę, do tego gościnnie przewijają się tu również takie osobistości jak Andrzej Grabowski, Sarsa, czy Białas. Nie brakuje pozytywnej energii i radosnego przekazu o wartościach nadrzędnych w naszym życiu. Dodatkowo słyszalne jest gołym uchem, że Piotrek Siara ma zajebisty dystans, zarówno do świata zewnętrznego jak i do samego siebie, natomiast w kawałku Samson

, chyba moim ulubionym na tej płycie choć wybór bardzo ciężki, Kękę po prostu miażdży dzisiejszy rap swoją historią z dawnej przeszłości i przekazem o sile wewnętrznej
Nie ma nic po za tym co jest w tobie dzieciak, nie ma nic po za tym niee

Polecam obydwie płyty do przesłuchania w całości. Naprawdę robią mega dobrą robotę!

Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!