Krakowski Stonehenge

in polish •  last year  (edited)

Podgórskie wschody słońca

21 czerwca, pierwszego dnia lata o godzinie 4.30 jak co roku setki krakowian przyszło na kopiec Kraka (zwany też kopcem Krakusa lub Rękawką) powitać najwcześniejszy w roku wschód słońca. Aby tego dokonać trzeba wstać o holendernie wczesnej godzinie, lub (jak to rozegrałem ja) nie iść spać w ogóle dzień wcześniej. Kopiec Kraka nie tylko idealnie nadaje się do tego typu obserwacji z racji położenia – leży na wzgórzu w południowej części Krakowa i rozciąga się z niego widok na całe miasto (polecam zwłaszcza na romantyczne zachody słońca 😉 ) – ale też związana jest z nim pewna legenda. Właściwie to przynajmniej parę legend, ale ta konkretna mówi, że właśnie 23 czerwca, stojąc na kopcu Kraka możemy zaobserwować słońce wschodzące dokładnie nad leżącym w Nowej Hucie kopcem legendarnej córki Kraka, Wandy, z kolei tego samego dnia wieczorem będąc na kopcu Wandy będzie można zaobserwować zachód słońca nad Kopcem Kraka.


Zachód słońca z kopca Kraka, lato 2017

W tym roku słońc, po raz kolejny zawiodło uczestników wydarzenia. Nie tylko zamiast nad kopcem Wandy, wzeszło jak co roku nad kominami elektrociepłowni Łęg, ale też postanowiło skryć się za chmurami uniemożliwiając nawet podziwianie samego wschodu słońca. Zza chmur wyszło dopiero w okolicach 5.15. Zdjęcia tego momentu nie zrobiłem, ale można je znaleźć na stronie wydarzenia, chociaż zdecydowanie bardziej polecam te z zeszłego roku, kiedy nasza układowa gwiazda nie została ukryta za pasmem chmur.


Imponujący moment wschodu słońca

Czy więc cała historia o wschodzie słońca nad kopcem Wandy jest tylko piękną podgórską legendą, której głównym celem jest przyciągniecie większej ilości zapaleńców w ten najwcześniejszy poranek roku na kopiec legendarnego założyciela Krakowa? W pewnym sensie tak, ale legenda, jak to legenda ma w sobie z reguły ziarnko prawdy. Tylko trzeba do niego podcierać.


Rozczarowani uczestnicy wydarzenia

Bo czy domniemane połączenie kopców legendarnego założyciela Krakowa i jego córki Wandy przy pomocy wschodu i zachodu słońca w ogóle jest obserwowalne? Otóż tak. Z kopca Kraka wschód słońca znad kopca Wandy możemy obserwować 2 maja oraz 10 sierpnia. Z kolei zachód słońca nad kopcem Kraka z kopca Wandy odpowiednio 4 listopada oraz 6 lutego. Daty te w przybliżeniu dzielą rok na 4 równe części i odpowiadają z grubsza 4 najważniejszym celtyckim świętom:

  • Samhain - 30 października/1 listopada. Było to celtyckie święto zmarłych ale także umowny koniec lata i początek zimy (Celtowie dzielili rok jedynie na 2 pory - lato i zimę). W noc tą gaszono wszystkie źródła ognia, a na zewnątrz chat wystawiano żywność dla duchów zstępujących na ziemie.
  • Imbolc - 1 lutego - środek celtyckiej zimy, święto oczyszczenia przez ogień i wodę.
  • Beltane - 30 kwietnia/1 maj. Początek lata, w ten dzień gaszono stare ogniska i rozpalano nowe.
  • Lughnasadh - 1 sierpnia. Środek celtyckiego lata, święto plonów i żniw.

Kopcowe Stonehenge

Oczywiście podane przed chwilą prze zemnie daty odbiegają od tych wskazanych niżej. Należy jednak wziąć pod uwagę, że daty celtyckich świąt są bardzo mocno umowne i przybliżone, nie obchodzono ich wszak według kalendarza gregoriańskiego a przez astronomiczną możliwość wyznaczania danych dni. Do tego własnie miały według prof. Władysława Górala służyć właśnie krakowskie kopce. Profesor określał, że wspomniane kopce Krakowskie (wraz z wzgórzem Wawelskim i nie istniejącym już kopcem Esterki) miały tworzyć "celtycki system wskaźników astronomicznych" służących być może własnie do wyznaczania wyżej wspomnianych świat oraz pór roku (bo przecież Celtowie nie mogli z przyczyn oczywistych używać kalendarza gregoriańskiego). Rozbieżności w datach można też wytłumaczyć ówczesnym poziom cywilizacyjnym i technologicznym, który jednak mocno odbiegał od dzisiejszego zarówno w dziedzinie wiedzy astronomicznej, umiejętności kartograficzno-geograficznych związanych zwłaszcza z brakiem wiedzy trygonometrycznej. Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze określone warunki geograficzne w których kopce powstawały i jednak dość mocno ograniczały możliwości swobodnego decydowania o umiejscowieniu kopców.

Kopiec wandy
Kopiec Wandy, Źródło

Wspomniałem wcześniej że elementem systemu astronomicznego miało stanowić też wzgórze wawelskie oraz kopiec Esterki.

Wzgórze wawelskie od początków bardziej zorganizowanego osadnictwa na terenie Krakowa stanowiło centrum polityczne regionu. Pierwsze osadnictwo na wzgórzu wawelskim sięga okresu paleolitu, poszczególne ludy przychodziły i odchodziły i były zastępowane nowymi. Wszystkie osadzały się na wzgórzu, będącym naturalnym przecięciem wszelkim szlaków komunikacyjnych (lądowych i rzecznych) w dzisiejszej Małopolsce, dodatkowo idealnie nadającym się do obrony.

Ostatni element układanki, czyli nieistniejący już kopiec Esterki, na wpół legendarnej kochanki Kazimierza Wielkiego pochodzenia żydowskiego. Datowanie kopca jest dzisiaj praktycznie niemożliwe, w latach 50. został (bez wcześniejszych analiz archeologicznych) zrównany z ziemią przez Ludowe Wojsko Polskie, na rzecz budowy stadionu WKS Wawel.

Kopiec Esterki
Kopiec Esterki z albumu Widoki Krakowa Friedricha Philippa Usenera, 1805. Źródło

Dla wzgórza wawelskiego kopiec Kraka oraz kopiec Esterki wyznaczały ekstremalne położenie wschodu i zachodu księżyca. Księżyc w przeciwieństwie do Słońca nie wschodzi i zachodzi (a może lepiej - pojawia się na horyzoncie) co roku w tych samych miejscach, jest to związane z nachyleniem jego orbity do orbity do orbity Ziemi. Tak wiec raz na niecałe 19 lat księżych wschodzi w swoim najbardziej wysuniętym na południe punkcie horyzontu, czyli patrząc z Wawelu dokładnie nad kopcem Kraka, aby następnie przesuwać się na północ i osiągnąć maksimum zachodząc nad (dawnym) kopcem Esterki.


Plan Krakowa z zaznaczonymi punktami opisanymi w tekście, opracowanie własne na podstawie Google Maps

Do tego systemu profesor Góral dodaje także kopiec Kraka Młodszego, mającego być synem Kraka. Znajduje się on jednak w Krakuszowicach, prawie 23 km na południowy wschód od Krakowa, gdzie według legendy miał zginąć syn Kraka, zagryziony przez wilki podczas polowania. Linia kopiec Kraka - kopiec Kraka Młodszego jest symetryczna w stosunku do linii Kopiec Kraka - Kopiec Wandy i podobnie jak ona dzieli rok na 4 mniej więcej równe części. Dodatkowo linia łączącą kopiec w Krakuszowicach z kopcem Wandy jest prawie równoległa do linii łączącej Wawel z kopcem Esterki.

Mam jednak pewne obawy czy w tym przypadku nie dochodzi do pewnego rodzaju nadinterpretacji i szukania zależności na siłę. Daty wyznaczane przez linię pomiędzy kopcami Kraka i jego syna nie wskazują na żadne interesujące zjawiska. Dodatkowo kopiec w Krakuszowicach znajduje się zbyt daleko od pozostałych i po prostu nie jest widoczny gołym okiem. Nie można jednak wykluczyć że mógł to być element szerszego systemu w którego skład wchodziłyby inne, pośrednie kopce, które jednak pousuwały się przez kolejne wieki, lub po prostu zostały najzwyczajniej w świecie zrównane lub w inny sposób przekształcone (wiele mniejszych i niezadbanych kopców kurhanowych bardzo ciężko jest odróżnić od zwyczajnego pagórka).

A może jednak Słowianie?

Teza o celtyckim pochodzeniu krakowskich kopców, na które opiera się prof. Góral jest jednak podważana przez archeologów. Celtowie przybili na tereny dzisiejszej Małopolski w okolicy III wieku p.n.e., w samym Krakowie zachowane są świadectwa ich obecności. Z biegiem czasu, oddalone od głównych siedzib osady we wschodniej Europie albo były podbijane przez inne ludy, albo i zdarzało się to częściej dochodziło do ich asymilacji z lokalnymi mieszkańcami. Wtedy warto zaznaczyć mówimy o nie do końca zidentyfikowanych ludach przedsłowiańskich, sami Słowianie pojawią się na terenach dzisiejszej Polski wg. najnowszych ustaleń w okolicach IV-V wieku n.e.

Ile lat mają właściwie krakowskie kopce i kto je zbudował? Zwolennicy teorii celtyckiej wskazują przede wszystkim na badania archeologiczne prowadzone jeszcze w latach 30. XX wieku. Odkryto wtedy w okolicy kopca znaleziska z kultury łużyckiej i przeworowskiej, co wskazywałoby na pochodzenie kopca własnie z okresu migracji Celtów w południowej Polsce.

Badania archeologiczne nad kopca Kraka
Badania archeologiczne kopca Kraka, 1933. Źródło

Kolejne badania archeologiczne kopca prowadzono w latach 70. Rozkopano wtedy cały kopiec i na jego dnie odnaleziono skuwkę awarską wykonaną z brązu, datowaną na przedział czasowy VI-VIII wieku już naszej ery. Nie ma innego logicznego wyjaśnienia jej obecności na dnie kopca niż że znalazła się tam na początku jego sypania. Tym samym znaleziska kultury łużyckiej i przeworskiej musiałyby pochodzić z wcześniejszego osadnictwa na wzgórzu Lasoty.

Inną przesłanką na znacznie późniejsze datowanie kopca są odkryte w górnej części korzenie monumentalnego dębu który miał rosnąc u jego szczytu. Najprawdopodobniej pełnił on rolę religijną i jako pogański symbol prawdopodobnie został ścięty po wprowadzeniu chrześcijaństwa, a więc w zależności od okoliczności w wieku IX lub X (zwrócę tu uwagę że ziemie południowej Polski znajdowały się wcześniej pod panowaniem chrześcijańskim niż sama chrzest Polski, a to z uwagi na podbój tych ziem najpierw przez Księstwo Wielkomorawskie, później zaś Czechy). Metodą dendrologiczną ustalono że dąb miał rosnąć około 300 lat, a więc okres jego posadzenia pokrywa się z wcześniej wskazanym przedziałem i został najprawdopodobniej zasadzony wkrótce po wzniesieniu kopca.

Także wskazywane przez oba kopce daty mają swoje pokrycie nie tylko w kalendarzu świąt celtyckich, ale też występują w kalendarzu świąt słowiańskich, poza Gromnicą (2 lutego), będącą w kalendarzu Słowian zachodnich środkiem zimy, na szczególną uwagę zasługują przede wszystkim obrzędy dziadów, odpowiednio wiosennych (2 maja) oraz jesiennych (31 października na 1 listopada).

Być może to właśnie przedchrześcijański cykl obrzędów zmarłych miały wyznaczać oba kopca. W szczególności jeżeli weźmiemy pod uwagę że kopiec Kraka (i prawdopodobnie Wandy) był wzgórzem o charakterze kurhanowym, centrum zresztą większego i nie istniejącego już cmentarzyska kurhanowego. Popularnie zresztą nazywany jest rękawką, wg. legendy dlatego ze po śmierci króla Kraka, zrozpaczeni mieszkańcy mieli usypać mu spontanicznie kopiec nosząc ziemię w rękawach koszul. Jednak etymologia tego słowa, wbrew ludowej tradycji pochodzi od starosłowiańskiego raka czyli grób.

Czy mógł to być grób Kraka? Biorąc pod uwagę rozmiar kopca (16 m), nie mógł to być kopiec osoby pośledniej. Jest to niewątpliwie jeden z najwyższych kurhanów w Polsce, musiał być wzniesiony dla osoby władcy i to najpewniej władcy wybitnego, być może właśnie założyciela miasta, legendarnego księcia Wiślan. Do tego można jeszcze dodać fakt, że datowanie kopca mniej więcej pokrywa się z wskazywanym przez historyków i archeologów początkiem państwowości Wiślan.


Czy więc małopolskie kopce tworzył skomplikowany system znaczników astronomicznych? Czy kopiec Kraka jest miejscem pochówku Kraka? Historia może nam z braku dostatecznych dowodów, a przede wszystkim źródeł pisanych z tego okresu nigdy nie przynieść odpowiedzi na te pytania. Być może ludowe podania i tradycja są odbiciem faktycznych wydarzeń historycznych. Ostatnim bastionem pamięci o czasach minionych. A być może to my, patrząc z dzisiejszej perspektywy próbujemy na siłę dopasować baśnie i legendy do znanych nam faktów aby połączyć je ze sobą w spójną całość, gdyż tak jest nam po prostu wygodniej opisywać znany nam świat?

Post zgłaszam w konkursie Tematy Tygodnia w kategorii "Jak zmierzyć/zmierzać świat?"

Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!
Sort Order:  

Oj mamy co zwiedzać, badać i podziwiać wcale nie trzeba jechać gdzieś daleko... :) Zapewne kopce mają znaczenie astrologiczne, ale jeszcze jest dużo niewiadomych. Ciekawy artykuł, bo temat bardzo tajemniczy.

dzięki za arcyciekawa opowieść :)
bardzo tęsknię za Krakowem,
nie udało mi sie być w krakowie w tym roku :(

a kilka dni temu, wyobraź sobie, trafiłam przypadkiem na interesujący kanał (na yt) pary młodych ludzi podróżujących po świecie,
i właśnie ich ostatnie vlogi są z krakowa!
(ale fajnie spojrzeć oczami kogoś postronnego na miejsca doskonale Ci znane)
a ten odcinek jest właśnie o Kopcu:

a może ich znasz?

Nie, nie kojarzyłem tego kanału w ogóle. Oglądnąłem bo na czołówce był fort św. Benedykta, myślałem że może udało im się dostać do środka, ale niestety nie :P

@marcon you were flagged by a worthless gang of trolls, so, I gave you an upvote to counteract it! Enjoy!!