"Strażnicy Gór Sowich"
Czy istnieją ? Kim są? Czego pilnują? Dlaczego pilnują? - jest jeszcze wiele pytań dotyczących samych Gór Sowich, ale jak w temacie również i "Strażników ". Byłem tam zaledwie sześć dni, tak na prawdę, sam nie mogę o tym mówić, ponieważ cóż ja tam widziałem - tak doprawdy zbyt mało żeby cokolwiek opowiadać a zarazem miejsca, które zwiedziłem są bardzo tajemnicze i zapewne wrócę tam jeszcze nie raz. Przeglądając chyba wszystkie filmy na You Tube myślę, że posiadam dość dużą wiedzę ale niestety tylko teoretyczną zaczerpniętą z filmów i książek.
Dlatego też, chcę się z Wami podzielić rozdziałem z książki pt. "Podziemia III Rzeszy" - Jerzego Rostkowskiego
Mam nadzieję, że również i Was zainteresuje ten temat.
Autor pisze:
"Strażnicy "- byli, są i będą.
"Gromadząc materiały do tej książki, rozmawiałem z setkami osób, w tym polakami niemieckiego pochodzenia, którzy z różnych względów pozostali po wschodniej stronie Odry i Nysy Łużyckiej. Do wszystkich musiałem docierać przez znaną im osobę, zapowiedziany, przedstawiony jako godny zaufania. Mimo to z niektórymi nie mogłem wcale nawiązać kontaktu, bo poznawszy tematykę moich zainteresowań, natychmiast odmawiali odpowiedzi na pytania. Inni prosili żebym nie zdradzał ich nazwisk, i z wyraźnym trudem opowiadali o zdarzeniach, których byli świadkami". Zacząłem wtedy pytać moich rozmówców, kim są ludzie, których trzeba się obawiać. W odpowiedzi nigdy nie usłyszałem słowa "strażnicy". Zawsze mówiono "oni", "obcy"...
Postanowiłem temat owych "obcych" poznać nieco dokładnie.
Autor pisze dalej... "Moje zainteresowanie pogłębiło to, że gdy zbierałem materiały do tej książki i zacząłem rozpytywać o wojenną historię jednej z wałbrzyskich kopalń, odebrałem kilka dziwnych telefonów. Rozmówca ostrzegał i straszył.
Znał fakty z mojego życia osobistego, wiedział o wielu poczynaniach zawodowych. Niektóre jego napomknienia świadczyć mogły, że zna moją korespondencję.................
"Rozsądek nakazywał mi jednak nie bagatelizować tematu. Wielu kolegów eksploratorów otrzymywało pogróżki, dochodziły mnie także wieści o pobiciach, a nawet o zabójstwach ciekawskich. Musiałem zacząć od podstawowych pytań: Czego cennego można pilnować na terenach niegdyś należących do Niemiec, przede wszystkim na Dolnym Śląsku? Kto miałby tych cennych rzeczy pilnować? Kto, jak i dlaczego mógłby finansować owych strażników.
"Czego cennego można tam pilnować? ( tutaj wymienię bez opisu) - oczywiście w dalszym ciągu jest to przekaz autora.
- "kosztowności średniozamożnych rodzin niemieckich"
- "skarbów starych i bogatych rodów magnackich"
- " zbiorów muzealnych"
- " depozytów bankowych i papierów wartościowych"
- " dokumentacji i wytworów zaawansowanych technologii wojskowych"
- " złota nazistów"
Moi kochani, nie chcę tutaj przepisywać całej książki, dlatego zostawię to na tym etapie, co by nam również dało do myślenia....Jeżeli jesteście zainteresowani tym tematem to polecam tą książkę.
Jerzy Rostkowski "Podziemia III Rzeszy - tajemnice Książa, Wałbrzycha i Szczawna Zdroju"
Już niebawem opiszę moje wrażenia z kompleksu "Osówka"
Do miłego...
Cześć, wraz z @lawliet45, wychodząc na potrzeby odbiorców tagu polish chcemy tworzyć cotygodniowy przegląd tagu o nazwie Kurier-Kuratorski [konto czeka na weryfikację]. Zainteresowały nas Twoje treści i chcemy prosić Cię o zgodę na opisywanie oraz linkowanie do Twoich wpisów w naszych wydaniach. Zgoda spowoduje, że przy pisaniu nowego wydania Twoje posty, które opublikujesz od poniedziałku do piątku, będą przeglądane, jako pierwsze.
Celem istnienia czasopisma jest promocja wartościowych treści ukazujących się na tagu polish, podzielonych tematycznie, wyłapywanie niedocenionych postów, informowanie o wydarzeniach odbywających się w ramach polskiej Społeczności Steem oraz pomoc nowym użytkownikom z oswojeniem się z platformą. Wszystko w ramach przystępnego artykułu pozwalającego poznać życie tagu w ostatnim tygodniu.
Dziękuję bardzo i cieszę się, że doceniacie to co piszę , będę starał się jeszcze bardziej:) Wyrażam zgodę, Pomysł super jestem za.Pozdrawiam.
Książki faktycznie nie ma co przepisywać, ale ogólnie tematyka ciekawa wiec liczę na więcej informacji, a do książki może faktycznie kiedyś zajrzę
Dziękuję za komentarz, będę kontynuował .....Pozdrawiam.