Wizyta w Sermoneta
Wykorzystując to, że od paru dni przebywam w środkowych Włoszech, nieopodal Rzymu, dziś wybrałem się do Sermonety niewielkiego miasteczkiem niedaleko Latiny, położonego na jednym z wielu wzgórz około 20 kilometrów od linii brzegowej.
Miasteczko powstało około XI wieku, bynajmniej najstarsze murowane budowle pochodzą z tego okresu. Spacerując wąskimi uliczkami, w większości niedostępnymi dla ruchu kołowego, można poczuć się jak w średniowieczu, niemal 100 % budynków zachowanych jest w oryginalnej formie, oczywiście tylko z zewnątrz. Bardzo klimatyczne miejsce zdecydowanie warte odwiedzenia, spacer po mieście nie powinien zająć więcej niż godzinę i drugie tyle zwiedzanie zamku z przewodnikiem.
A koniec jeden z mieszkańców:
Urokliwy zakątek świata :) Gdyby nie te 2 ostatnie zdjęcia to pomyślałbym że nie zamieszkany.
Robiąc zdjęcia staram się nie naruszać prywatności innych ludzi, dlatego tak kadruje zdjęcia, że można mieć wrażenie bezludności.
Ale pranie rozwieszone pod murami zamku na drugim zdjęciu dowodzi, że ktoś tam jednak mieszka ;)
Gdybym decydował się zrobić zdjęcia mieszkańcom, to wyszłoby parę fajnych ujęć, np. starsze kobiety grające w karty na ulicy.
Może właśnie przez to że nie chcesz naruszać prywatności, wytworzył się Twój naturalny styl tych zdjęć, który jest nieco katastroficzny jak z filmu "Człowiek legenda". A cała seria daje nadzieję w postaci znalezionego życia... :)
Jakoś nie widzę tu tłumów. Hm, wydaje mi się, że to niezłe miejsce na ucieczkę na emeryturę od miejskiego wariactwa. Przecież takie mieszkanko musi być prawie darmowe. Młodzi i ambitni żyją w miastach zostawiajć cokolwiek surowe warunki bytowania co odważniejszym.
Idelalne miejsce na odbycie kary dla sprawiającego kłopoty mileniaska. Bez smartfonu oczywiście. Choć mogę się mylić bo jak wspominasz mieszkania są wyposażone. Tak czy siak temat warty uwagi.
Z tą karą to dobry pomysł, mieszkania nie odbiegają standardem wyposażenia od innych, jedyne utrudnienie to konieczność poruszania się pieszo, są uliczki gdzie można wjechać samochodem, ale raczej nie za dużym i oczywiście problem parkowania lub garażu. Te drugie to przypominają trochę większe komórki.
W miasteczku jest sklep, bar i restauracja, czyli wszystko co potrzeba do życia włochowi. Jak słusznie zauważyłeś, jest to raczej miejsce na emeryturę, chociaż do dużego miasta jest około 15 km.
Oczywiście jest zasięg sieci komórkowych, więc kara nie byłaby taka straszna ;)
Prawdziwe włoskie wakacje! Przepiękne są te uliczki, scrolluję te zdjęcia już któryś raz (czuję się jak bym tam była ;) , baaardzo mi się podobają!
P.S. czy to ten sam koteł na obu zdjęciach ;)???
Cieszę się, że zdjęcia podobają się.
Tak, to jest ten sam koteł tylko z innych ujęć, ale to taki typowy włoski leniuch, nawet mu ruszyć nie chciało :D
No te uliczki..i jeszcze kawke gdzieś wypić.. rewelacja!
Posted using Partiko Android
Ja wolę wino 🍷
Ja też ;) @jozef230 nie masz wyjścia zostałeś przegłosowany :p
Zdjęcia nr 6 i 11 dla mnie bomba