Piramida finansowa
Piramida finansowa - określenie czasem spotykane w mediach (szczególnie przy załamaniach tychże piramid) dotyczące kwestii finansów. Wbrew pozorom każdy z mieszkańców Polski ma do czynienia (i uczestniczy) w ogromnej piramidzie finansowej ..... ale o tym później.
Najpierw należało by się zapewne dla uczciwości pokusić o definicję piramidy finansowej.
Piramida finansowa jest strukturą, w której zysk początkowych wpłacających do niej środki finansowe uczestników jest ściśle i nierozerwalnie związany (uzależniony) od kolejnych, nieprzerwanych wpłat następnych uczestników piramidy. Jak to zwykle zatem bywa i z tradycyjnymi, kamiennymi piramidami tak i piramida finansowa ma swój czubek - założyciela piramidy, osobę, która "ciągnie" z niej większość zysków. W pierwszym etapie nakłania on kolejne osoby do powierzenia mu (lub jego firmie, organizacji, funduszowi itd.) pieniędzy, które on, przynajmniej według swych zapewnień, później zainwestuje i wypłaci wpłacającym razem z (zwykle znacznie wyższym niż np. przy lokatach bankowych) zyskiem. Skuszone łatwym zarobkiem osoby wpłacają pieniądze. Są one jednocześnie przez założyciela piramidy zachęcane do zapraszania/werbowania do piramidy nowych członków/wpłacających. Im więcej wpłacających tym więcej pieniędzy wewnątrz systemu. Przyobiecane zyski w rzeczywistości zwykle nie istnieją i są wypłacane zgłaszającym się po nie wcześniejszym wpłacającym tylko pod dwoma warunkami:
- jeśli owi wypłacający są nieliczni
- jeśli do piramidy zapewniony jest stały i odpowiednio duży dopływ funduszy
Jako że zyski wypłacane są z nowych wpłat (stare wpłaty stanowią ogromny profit założyciela piramidy), wypłacanie ich ustanie wraz z zatrzymaniem napływu kolejnych wpłacających. Ponieważ piramida nie może rosnąć w nieskończoność, jej upadek jest nieunikniony. W końcu, po pewnym czasie, zawsze "skończą się naiwniacy", zawsze ustanie strumień nowych inwestorów. Skalę szybkości wzrostu takich systemów obrazuje poniższy obrazek, w którym założono, że każdy członek piramidy zobowiązany jest (aby spełnić warunki otrzymania odsetek) do wprowadzenia do piramidy kolejnych sześciu członków:
Jak widać tempo wzrostu jest wykładnicze i wynosi x^6 , gdzie x oznacza ilość uczestników z poprzedniego poziomu. Przy takich warunkach ewidentnym jest zatem iż ta piramida musiała by upaść po niecałych 13 "przejściach", gdyż została by ograniczona przez ..... liczbę mieszkańców Ziemii....
Widocznym, mam nadzieję, jest zatem, iż piramidy finansowe są pułapkami na niedoświadczonych inwestorów.
Prawa większości krajów Świata piętnują podobne działania finansowe. Twórcy piramid mogą się liczyć z karami zarówno finansowymi (tym większymi im większa piramida) jak i z wyrokami. Czy jednak np. nawet w samej Polsce nie ma piramid finansowych?
Oczywiście zawsze mogą się jakieś zdarzyć. Zdarzały się już w przeszłości - choćby rozsławiona przez aferę piramida związana z firmą Amber Gold. Jednak nie była ona wcale największą i najdłużej działającą piramidą w naszym kraju.....
Piramida ...... państwowa
Największą z polskich piramid jest piramida ..... państwowa. Zna ją każdy dorosły Polak. Chodzi oczywiście o Zakład Ubezpieczeń Społecznych zwany ZUSem.
System ten - jak każda klasyczna, wręcz podręcznikowa piramida finansowa - zakłada wypłacanie pieniędzy (zysków) wcześniejszym wpłacającym z funduszy wpłacanych przez nowych wpłacających. Obecni emeryci pobierają emerytury nie ze zgromadzonych przez lata środków lecz ze składek aktualnie odprowadzanych z pensji osób aktualnie aktywnych zawodowo. W ZUSie (wbrew zadziwiająco częstym opiniom) nie istnieją indywidualne konta ubezpieczonych na wzór kont bankowych, z których można pobrać swe odłożone pieniądze w dowolnym momencie. Środki można zacząć wyjmować dopiero po przejściu na emeryturę. System działa, dopóki ilość osób płacących składki, które w rzeczywistości winne być nazywane podatkami, jest odpowiednio duża w stosunku do ilości świadczeniobiorców. Powstaje pytanie - co się stanie gdy niższa niż przewidywano liczebność następnych pokoleń, a co za tym idzie i następnych pokoleń podatników, będzie niewystarczająca do zaspokojenia wydatków na emerytury? Odpowiedź jest prosta i identyczna jak w przypadku każdej piramidy finansowej - nastąpi zapaść struktury. Tak jak w przypadku typowo finansowej piramidy upadek oznacza przepadnięcie większości bądź całości wkładu finansowego oraz zysków wpłacających, tak w odniesieniu do ZUSu będzie to niestety wiązało się z zapewne brakiem emerytur (lub emeryturami dosłownie symbolicznymi) dla wszystkich przyszłych emerytów.
Przeszła i przyszła (przewidywana) liczebność mieszkańców Polski (dane ONZ na 2014 r.).
Dodam tu jeszcze, iż za rozpad polskiego, państwowego systemu emerytalnego odpowiedzialne są nie tylko jego projektanci i wspomniana już zmniejszający się (lub niewystarczający) przyrost demograficzny ale i rosnąca ilość emerytów, związana ze (pozytywnym skądinąd) zjawiskiem wydłużania się długości ludzkiego życia.
Podsumowanie
Jaki można z powyższych rozważań wyciągnąć wniosek? Wydaje się jasnym, iż piramidy finansowe są przedsięwzięciami od jakich najlepiej trzymać się jak najdalej. Zdecydowanie jednak najbardziej przygnębiającym zjawiskiem jest występowanie państwowych systemów tego typu. Fakt jednoczesnego piętnowania prywatnych piramid finansowych przez państwo w połączeniu z nakazywaniem obywatelom uczestnictwa we własnej, państwowej piramidzie powoduje obrzydliwy dysonans, sprzeczność tak logiczną jak moralną. Żadne państwo nie powinno równolegle karać pewnych działań i samemu brać w nich udziału. Katastrofa ZUSu, w formie jaką reprezentuje on dziś, będąc nieuniknioną, winna nakłaniać każdego Czytelnika do zastanowienia się nad dokładnym, może pesymistyczno-cynicznym zrewidowaniem, zaplanowaniem swego zabezpieczenia na czas emerytury.


To że ktoś się rodzi w określonym punkcie geograficznym na ziemi nie czyni go z automatu niewolnikiem ludzi którzy maja monopol na przemoc akurat w tek części ziemi – ale łatwo się temu poddać i w to uwierzyć że tak musi być
Przykra prawda. Tyle można powiedzieć.
Fajnie napisane, natomiast uważam że wszystko co nas otacza jest jedną wielką piramidą. Mniejszą, albo większą.
Zobacz na zwykłą pracę.
Szef (zarabia najwięcej) - Kierownik (Mniej) - Pracownik (Najmniej).
To również piramida. A co do biznesów internetowych - no cóż, jedne mają racje bytu i są uczciwe, jedne to czyste oszustwo. Ale tak jest wszędzie, nawet przy normalnej umowie o pracę szef próbuje jak najmniej Ci zapłacić (Oczywiście nie wrzucam wszystkich do jednego worka, bo są też super uczciwi ludzie ;))
Bardzo jasno i rzeczowo opisałeś działanie piramidy finansowej (i niestety ZUS-u).