Ostańce próśb #3

in polish •  2 years ago  (edited)

13768346_535582903300595_1924291324_n.jpg

Wydaje mi się, że to był maj. Może czerwiec?
Bez większego znaczenia.
Na pewno było centrum Krakowa.
Ulica Karmelicka; odeszłam od zgiełku, który jest stałą okolic Bagateli. Nieustanny młyn z ludzi.
Nawet nie wiem dokąd zmierzałam.
Na tramwaj do kolejnego tymczasowego 'domu'?
Może na zajęcia, może szukać pewnej pani sprzedającej owoce na mniej bogatym w ludzi końcu Karmelickiej?

Nie wiem.

Ale wiem, że kiedy mijałam wjazd na kolejny płatny parking tknęło mnie żeby tam wejść.
Parking jak parking, pomyślałam.
Nieco ładniejszy niż standardowy, bo przylegał do murów obejmujących terytorium nadzorowane przez karmelitów.
Jednak na środku stała kapliczka. Słupowa, z figurą Matki Boskiej o ile dobrze pamiętam.
To już samo w sobie było zaskakujące i warte odkrycia.

I znowu coś mnie tknęło, żeby wejść głębiej. I tam, na ścianie zrujnowanego budynku (niegdysiejszej stajni, może magazynu) była kolejna kapliczka. Wnękowa, jeśli wierzyć dacie pochodzi z XVIII wieku.
Wracam do niej myślami często, mając nadzieję na więcej takich pięknych przypadków w życiu.
W centrum miasta, w centrum zgiełku i pośpiechu dwa chyba nieco zapomniane ostańce próśb.




Każdy Twój wyrok przyjmę twardy
Przed mocą Twoją się ukorzę
Ale chroń mnie, Panie, od pogardy
Od nienawiści strzeż mnie, Boże

Wszak Tyś jest niezmierzone dobro
Którego nie wyrażą słowa
Więc mnie od nienawiści obroń
I od pogardy mnie zachowaj
Co postanowisz, niech się ziści
Niechaj się wola Twoja stanie
Ale zbaw mnie od nienawiści
Ocal mnie od pogardy Panie.

Natan Tenenbaum,
Modlitwa o wschodzie słońca

Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!
Sort Order:  

Takie miejsca mają w sobie coś magicznego.