Orlęta lwowskie protoplaści warszawskich dzieci

in polish •  3 months ago  (edited)

 "Kochany Tatusiu, idę dzisiaj zameldować się do wojska. Chcę okazać, że znajdę na tyle siły, by móc służyć i wytrzymać. Obowiązkiem moim jest iść, gdy mam dość sił, a wojska brakuje ciągle do oswobodzenia Lwowa. Z nauk zrobiłem już tyle, ile trzeba było. Jerzy". Tak pisał do ojca czternastoletni Jurek Bitschan, symbol wszystkich Orląt.

          

Pragnąc zachować tożsamość narodową i to co nas określa w dzisiejszej Europie ani przez chwilę nie możemy zapominać o tych, którzy podjęli trud samostanowienia. Trud o tyle znamienny, że podjęty przez najmłodsze pokolenie, co w perspektywie dzisiejszych czasów wydaje się niewyobrażalne i abstrakcyjne. Orlęta lwowskie, bo o nich tu mowa, dały przyszłym pokoleniom Polaków wspaniałą lekcje patriotyzmu, śmiało możemy powiedzieć, że dzieci powstańczej Warszawy miały skąd czerpać wzorce. Co jednak było bezpośrednią przyczyną wystąpienia w obronie polskiego miasta tak licznej grupy młodych ludzi? Do wyjaśnienia tego niecodziennego zjawiska musimy choć pokrótce zagłębić się w nieciekawą sytuację w jakiej znalazła się w 1918 roku Małopolska Wschodnia. Zaborcy austriaccy zgodnie z zasadą, że ze skłóconymi narodami łatwiej się rządzi, robili wszystko, aby poróżnić ze sobą Ukraińców i Polaków. Apogeum polityki austriackiej był traktat pokojowy w Brześciu Litewskim podpisany w marcu 1918 roku z Rosją Sowiecką i Ukraińską Republiką Ludową, który przyznawał Ukrainie Chełmszczyznę, co oczywiście wywołało gwałtowne protesty Polaków. Ukraińcy posiadali tam dość silną mniejszość i uważali, że cała ludność unicka przez lata poddawana brutalnej rusyfikacji to ludność ukraińska. W ostatnich momentach wojny celem wrogich działań Austro-Węgier przeciwko Polakom było zachowanie jakiekolwiek formy państwowości rozpadającego się mocarstwa. O ile Austriacy skłonni byli oddać Małopolskę Zachodnią to na terenach Wschodniej chcieli stworzyć trzeci człon monarchii - człon ukraiński. Wraz z wycofywaniem się ze Wschodniej Galicji zaborcy przekazywali Ukraińcom dosłownie wszystko: władze, administrację, pieniądze, broń, a mniejszość ukraińska na przekazanych terenach proklamowała pośpiesznie Zachodnią Ukraińską Republikę Ludową. Tego już było za wiele dla Polaków zamieszkujących prastary polski gród Lwów i obszary etnicznie i kulturowo pod każdym względem polskie, przez co po krótkim politycznym proteście proklamowano powstanie w wyniku czego we Lwowie wybuchły walki. Tak oto zaczyna się nasza historia. Historia najmłodszych jeszcze nie żołnierzy a spowitych odpowiedzialnością za Polskę, historia nakreślana przez życie, i wychowanie w duchu polskości i najgłębszego patriotyzmu, bez którego bezsprzecznie orlęta lwowskie nigdy nie wzbiłyby się na wyżyny chwały.


         
          Jurek Bitschan

Z perspektywy czasu możemy zapytać, dlaczego miasta musiały bronić dzieci? Wcześniej poznaliśmy motywy ich postępowania, a odpowiedź jest prozaiczna - większość mężczyzn zdolnych do służby wojskowej znajdowała się w wojsku albo w obozach jenieckich, a Lwów nie posiadał żadnych polskich regularnych oddziałów wojskowych, oprócz niewielkiej grupy żołnierzy Polskiej Organizacji Wojskowej i Polskiej Kadry Wojskowej. Cały proces anektowania rdzennie polskich ziem przez Ukraińców był inspirowany przez Austriaków, którzy celowo usunęli Polaków ze swoich jednostek wojskowych we Lwowie, a pozostawili kilka tysięcy żołnierzy narodowości ukraińskiej. Przybycie z pomocą oddziałów polskich nie wchodziło w rachubę. Ukraińcy skutecznie podszczuwali zachodnią opinię w sprawie polskiej. Dla Józefa Piłsudskiego znacznie korzystniejsze było rozstrzygnięcie tego konfliktu rękami zamieszkałych tam Polaków, to jednak nie znaczy, że obrońcy Lwowa nie otrzymali żadnej pomocy. Wąskim strumieniem płynęli do Lwowa ochotnicy i małe regularne oddziały.    

1 listopada 1918 roku żołnierze Ukraińskiego Komitetu Wojskowego opanowali większość budynków administracji publicznej we Lwowie. Polacy pośpiesznie powołali w odpowiedzi Naczelną Komendę Obrony Lwowa pod dowództwem kapitana Czesława Mączyńskiego. Spontanicznie powstawały niewielkie grupy i oddziały złożone w znacznej mierze ze studentów, gimnazjalistów, uczniów szkół średnich i podstawowych oraz słynnych lwowskich batiarów - dzieci ulicy. Już 10 listopada 1918 roku cała zachodnia część miasta znalazła się w rękach polskich. Przełom w walkach we Lwowie nastąpił dopiero po przybyciu odsieczy pod dowództwem ppłk. Michała Karaszewicza-Tokarzewskiego. 20 listopada przejął on komendę nad połączonymi wojskami, a 22 listopada w obawie przed okrążeniem Ukraińcy opuścili miasto. Rozpoczął się nowy etap w wojnie polsko-ukraińskiej - oblężenie Lwowa.     


Cmentarz Łyczakowski (Cmentarz Orląt Lwowskich)

Obrona oblężonego Lwowa, pozbawionego dostaw wody i elektryczności, trwała aż do maja 1919 roku, kiedy to Armia Hallera przybyła z odsieczą odciętemu miastu. Pod presją toczącej się w Paryżu konferencji pokojowej Haller musiał zmienić kierunek natarcia, jednakże Ukraińcy w obawie przed okrążeniem odstąpili od oblężenia.  

Najmłodszy obrońca Lwowa miał 9 lat, siedmiu po 10, trzydziestu trzech po 12, siedemdziesięciu czterech po 13 i można by tak wyliczać i tworzyć statystyki, które są nieubłagane. W sumie zginęło 439 żołnierzy w tym 12 kobiet, 120 poległych było uczniami, a 76 studentami uczelni. Jeden z nich, 13-letni Antoś Petrykiewicz, został najmłodszym w historii kawalerem Orderu Virtuti Militari.

         
                   Antoś Petrykiewicz

Na koniec warto sobie zadać pytanie, czy warto było ponieść taką ofiarę. Ofiarę obarczoną tak młodym, przedwcześnie przerwanym życiem. Trudno odpowiedzieć na takie pytanie, my zapewne nie zdołamy, ale orlęta lwowskie mówią za nas. Żal tylko, że nieubłagany czas zaciera ślady, a strona ukraińska mu w tym skutecznie pomaga. Tak jak orlęta broniły Polskości, tak my jesteśmy zobowiązani bronić pamięci o nich, o ich dniach chwały, jednocześnie pamiętając ze wstydem o tej lekcji historii, która nigdy nie powinna się wydarzyć, bo wojna to sprawa dorosłych. Obrona Lwowa w 1918 roku to jednak nie koniec tragicznych przygód naszych bohaterów, orlętom przyjdzie się już niedługo zmierzyć z nowym wrogiem Sowiecką Rosją, ale to już inna i szczególnie okrutna historia.


Źródła:
http://www.lwow.com.pl/naszdziennik/orletalwowskie.html https://pl.wikipedia.org/wiki/Orl%C4%99ta_Lwowskie https://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_o_Lw%C3%B3w_(1918%E2%80%931919) https://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/729414,Orleta-Lwowskie-zawsze-wierne

Zdjęcia pochodzą z:
https://niezlomni.com/cytat/edward-slonski-i-dzieci-przysnila-sie-dzieciom-polska-czekana
http://www.muzeumlwowa.pl/msza-i-koncert-w-intencji-orlat-lwowskich
http://mec.edu.pl/?p=631


Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!