Kradzież w majestacie prawa

in polish •  4 months ago 

To nie post o politykach, malwersantach, biznesmenach wyłudzających podatki VAT, czy wielomilionowych aferach. To artykuł o rzece ludzi, ludzkiej masie okradanej w codziennej pogoni za dobrami tego świata. To o nas.



Zainspirował mnie tekst jednego z naszych użytkowników o kradzieży kilku butelek alkoholu z supermarketu przez grupę młodzieży i o bezczynności kasjerki jak i ochroniarza po powiadomieniu ich przez bohatera postu o tym niecnym czynie. Zdarzenie jak ich wiele, kradzieże, oszustwa były, są i będą. Nie będę komentował zachowania pracowników sklepu, bo nie na tym chciałbym się skoncentrować. Kradzież, zabór mienia jak rozpatrywać te zagadnienia i jak je oceniać? Czy możemy zrównać kradnącego jedzenie biednego, głodnego i wstydzącego się swego czynu człowieka do nastolatka ukrywającego przed kasjerką za kurtką butelkę alkoholu? Opierając się na kanonach prawa to i to jest kradzieżą. W sensie moralnym czyn biedaka możemy w jakimś stopniu usprawiedliwić, ale czy rozgrzeszyć? Takich sytuacji w życiu mamy bez liku. Czy przywłaszczenie sobie pięciu złotych to to samo co kilku tysięcy? Gdzie przebiega granica? Mała szkodliwość społeczna czynu to tak ładnie brzmiące prawne usprawiedliwienie, ale złodziej kradnący pięć złotych czy milion będzie złodziejem w sensie moralnym. Kradzież starego, zniszczonego samochodu, który jest jedynym źródłem dochodu jego właściciela, a kradzież limuzyny wartej kilkaset tysięcy to to samo niczym nie różniące się od siebie przestępstwo. Nie chciałbym tu popadać w prawne dywagacje i rozpatrywać to na zasadzie obowiązującego prawa, bo z pewnością poniósłbym na tym polu sromotną klęskę i żadnemu z oskarżonych z pewnością nie udowodniłbym zamiaru popełnienia przestępstwa. Problem chciałbym rozpatrzyć w czysto ludzkich i moralnych aspektach nie zagłębiając się w dziedziny prawa tym bardziej, że nie mam na celu nikogo oskarżać jedynie poruszyć problem bolący i trapiący mnie od dłuższego czasu. Problem, który dotyczy każdego z nas, a w moim mniemaniu jest oszustwem, kradzieżą i to nie na taką małą skalę jakby się mogło wydawać. Bohaterami tej historii zainspirowanej wcześniej wspomnianym postem są supermarkety. Molochy, które mają za zadanie obedrzeć nas ze skóry do żywego. Staram się bronić przed nimi, jednak skazany na nie często ulegam zakupowym presjom. Od pewnego czasu nie mam już siły zwracać uwagę na praktyki tych gigantów. Choć tak naprawdę słowo ‘promocja’ nie ma nic wspólnego z obniżką danego towaru, utarł się slogan ‘promocyjna cena’. Czyli jaka? Na pewno cena niższa, w konsekwencji towar czy jest potrzebny czy nie ląduje w koszyku i możemy to przeboleć, ale czy naliczoną normalną cenę przy kasie też?



Zapewne co drugi klient tego nie zauważy i z jego oszczędności zostanie zasilony budżet sklepu. Przekonani, że za towar zapłacimy mniej, sklepowa kasa i tak zażąda więcej. Zostaliśmy oszukani, okradzeni w majestacie prawa, nic nie możemy zrobić jedynie zawrócić do sklepu i żądać zwrotu źle naliczonych pieniędzy pod warunkiem że w porę to zauważymy i że sklepowej półki nie zniknie czerwona karteczka z napisem promocja. Czy ci młodzi ludzie kradnący alkohol różnią się w jakiś sposób od wielkich tego świata wyciągających nasze pieniądze w tak perfidny sposób? Otóż tak, ponieważ ich można ukarać za kradzież. Sklep nie. W żaden sposób nie udowodnimy, żadnej korporacji zamiaru popełnienia przestępstwa. Zaniedbanie, przeoczenie, niedbalstwo, a może celowe działanie, które w konsekwencji wprowadza kupującego w błąd i drenuje jego portfel. W ogólnej skali ta różnica na cenie produktu pomnożona przez ogromną ilość naiwnych, oszukanych klientów, daje niewyobrażalną kwotę, dodatkowo powiększoną przez dużą liczbę towarów, ilość dni w tygodniu, miesiącu, roku to zyski dla sieci handlowych niebagatelne. Jak się ma klient ustosunkować do takiego procederu, jak ma reagować? Do ludzi okradających sklep sieć handlowa wzywa policję, w takim razie czy my mamy uczynić to samo? Wydaje się to absurdem, ale jak zwalczać taki proceder i jakie mamy na to narzędzia? Otóż żadne, jako pojedynczy konsument jesteśmy skazani na porażkę. Moja determinacja w tym zakresie też się wyczerpała, kiedy kolejny raz wracając do kasy po różnicę w cenie towaru usłyszałem wyszeptane przez kasjerkę słowa: „K… znowu on”, dało mi to do myślenia, stałem się po prostu upierdliwym klientem, nie dość że cały czas okradanym to jeszcze sprawiającym innym kłopot. Zdaje sobie z tego sprawę, że ciągłe upominanie się o swoje stawia mnie w świetle człowieka roszczeniowego. Ja też się z tym dobrze nie czuję, na dodatek jestem zażenowany, gdy domagam się zwrotu pieniędzy, a dziwne spojrzenia innych klientów nie wpływają na mnie pozytywnie. Nie sądzę, aby to był wstyd upominać się o swoje, ale ile razy można? Wierzcie mi po pewnym czasie dałem za wygraną obawiając się, że kierownik sklepu niczym w komedii Stanisława Barei sfotografuje mnie i powiesi w gablocie z napisem „Tych klientów nie obsługujemy”. Na szczęście te czasy mamy za sobą, ale dzisiejsze również rodzą absurdy i praktyki godne pożałowania. Zastanawiam się czy to tylko niedbalstwo pracowników, niedopatrzenie, czy akcja zakrojona na szerszą skalę rodem z marketingowych chwytów. Nie możność zrobienia czegoś z naszej strony daje ciche przyzwolenie sieciom do okradania nas w iście makiaweliczny sposób, a poniesienie kary w razie wykrycia przestępstwa przez klienta sprowadza się jedynie do słowa ‘przepraszam’ wypowiedzianego przez kasjerkę. Kara za kradzież w sklepie zapewne nie sprowadziłaby się do słowa ‘przepraszam’ ze strony klienta, tylko miałaby dużo większe konsekwencje. Tak naprawdę stoimy po przegranej stronie, jesteśmy za mali, za słabi, znudzeni i zmęczeni, nie posiadamy żadnych bezpośrednich środków nacisku na wyżej wymieniony proceder, a co najwyżej możemy omijać daną sieć sklepową z daleka, jednak co z tego skoro takie praktyki spotykamy bez względu na markę sieci.  Możemy bronić się przed nieprawdziwymi cenami skanując każdy towar pod warunkiem, że w sklepie jest odpowiednia ilość takich urządzeń i nie spotkamy się z informacją, że ceny promocyjne produktów skaner nie wyświetli nam prawidłowo jak i nie dowiemy się ile kosztują towary typu ‘weź dwa, drugi za połowę ceny’. Co jeśli mam ochotę tylko na jeden karton soku, albo jedną porcję mięsa? Muszę zapłacić więcej. Dlaczego godzimy się na takie praktyki? Czy nie mogę się poczuć dyskryminowany przez sieć ze względu na mój skromny zasób portfela, który nie pozwala mi brać po dwa, trzy produkty, żeby było taniej, tylko zmuszony jestem w perfidny sposób za jednostkowy artykuł zapłacić więcej. Uważam, że takie zasady kupna powinny obowiązywać w hurtowniach, a nie w szeroko pojętych sklepach dla wszystkich. Czy taki procedery się skończą czy będą trwać? Osobiście uważam, że to będzie proces długofalowy, a zostanie wyeliminowany dopiero wtedy gdy pojedynczy konsument będzie miał w rękach konkretne narzędzia do działania i będzie na tyle zdeterminowany, żeby ich użyć. Być może proces ten rozwiąże się sam wraz z dużą ilością pojawiających się nowych sieci handlowych, które w uczciwy sposób będą zabiegać o klienta. Wniosek nasuwa się sam - mamy na rynku jeszcze za mało wielkopowierzchniowych obiektów handlowych i choć te słowa mnie przerażają, nie widzę innej możliwości zakończenia tego trwającego zbójeckiego procederu w majestacie prawa.

Zdjęcia pochodzą z:
https://pixabay.com/pl/supermarket-zakupy-sprzeda%C5%BCy-sklep-435452/
https://pixabay.com/pl/zakupy-wydatk%C3%B3w-a%C5%BC-do-po%C5%9Blizgu-879498/

Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!
Sort Order:  

Masz rację. Dziś napisze o następnym absurdzie w Biedronce jaki usłyszałem od znajomej. Ludzie są dziwni. Kradną i robią wszystko żeby być okradanym.

·

Dzięki za komentarz. To właśnie twój post zainspirował mnie do napisania tej historii. Historii z perspektywy ciągle okradanego klienta. Oczywiście zachowania jakie opisałeś dwa miesiące temu trzeba piętnować, z drugiej strony chciałem pokazać jak sami jesteśmy oszukiwani zgodnie z prawem.
Pozdrawiam

Congratulations @jo-hannes! You have completed the following achievement on the Steem blockchain and have been rewarded with new badge(s) :

You made more than 300 upvotes. Your next target is to reach 400 upvotes.

Click here to view your Board
If you no longer want to receive notifications, reply to this comment with the word STOP

Support SteemitBoard's project! Vote for its witness and get one more award!