Rowery na Biskupiej
Biskupia to dziwna ulica. Krótka, ale bardzo szeroka, bo na środku jest skwer. Ponoć miasto chce ten skwer uporządkować, postawić nowe ławki, oświetlenie, kosze na śmieci. Powstać ma również plac zabaw dla dzieci z trampolinami i "ścianką zabawową" (cokolwiek to znaczy). Cóż, dla nas dobrze. Okolica KBK będzie jeszcze ładniejsza. Przynajmniej taką mam nadzieję.
"Rewitalizacja" ponoć już się rozpoczęła i część skweru jest nieźle przekopana. Jednak to nie rowy zwróciły moją uwagę lecz... rowery przypięte do barierek. Na pierwszy rzut oka: dziwactwo, bo przecież nikt rozsądny nie zostawia roweru w ustronnym miejscu w obawie przed kradzieżą. W istocie jednak to przejaw roztropności. Biskupia jest bowiem jednym z najbezpieczniejszych miejsc w Krakowie. Powodem jest znajdujący się przy tej ulicy Konsulat Generalny Federacji Rosyjskiej i co za tym idzie budka z policjantem. Jak dobrze przyjrzycie się zdjęciu, to dostrzeżecie mały, zakamuflowany zielony domek. I tylko zielonych ludzików brak...