Prosty i tani piec do wypalania ceramiki, który możesz zbudować w swoim ogrodzie.

in polish •  10 months ago  (edited)

Wszystko, co Ci potrzeba masz w ogrodzie, przyda się jeszcze łopata i pojemnik do mieszania ziemi.
To jest mój drugi taki piec, pierwszy rozebrałem, gdyż robiłem go inną techniką i nie za bardzo się udał, co opisałem w tym artykule:
https://112358.org/pl/content/wypalanie-gliny-w-ognisku

piec_do_wypalania_ceramiki_na_drewno_9.jpg

Glina

Do budowy pieca potrzeba gliny piasku i ściętej wysuszonej trawy albo innych włókien, które wzmocnią konstrukcję. Glinę/ziemię możemy wykopać w ogródku, najlepiej obok miejsca, gdzie będzie stał piec. Jeśli masz wątpliwości czy na swojej działce masz glinę, wykop trochę dodaj wody i spróbuj ulepić z niej wałeczek, jeśli jest to możliwe, to masz dobry materiał do budowy, o ile wymiesza się go z piaskiem. Jeśli ciężko ulepić wałeczek a ziemia się klei, to może masz tak jak ja już wymieszaną glinę z piaskiem. Proporcje gliny i piasku dobiera się, robiąc identyczne kuleczki, z różną ilością piasku, które spłaszczamy na tę samą grubość. Po ich wysuszeniu sprawdzamy, które najmniej pękają. Można też kupić gotową, glinę wymieszaną z piaskiem nie jest droga, a praca idzie szybciej. Glinę zalewamy wodą i mieszamy tak, aby była lekko płynna. Ja kopałem wieczorem, zalewałem wodą i rozdrabniałem łopatą, na drugi dzień kilka razy mieszałem, dodawałem siana i kładłem kolejną warstwę. Budowałem tak przez dwa tygodnie, warstwa za warstwa, dzięki temu piec schnie równomiernie i ściany nie „spływają”.

Trawa

Najlepsza będzie wyższa trawa, koszona kosą i podsuszona lekko. Taka tworzy najlepsze połączenia między warstwami i zapobiega pęknięciom. Można też dodawać korzonki, drobne gałązki, sznurki i inne włókna, które będą tworzyć „zbrojenie” pieca. Trawę dodajemy do rozrobionej z piaskiem lekko wodnistej gliny, mieszamy ją dokładnie, aby cała była w glinie.
Mieszanka trawy z gliną powinna się dobrze trzymać, tak aby można było wziąć ją do ręki i uformować grube wałki do lepienia ścian.

Miejsce

Pierwsze co trzeba zrobić to znaleźć odpowiednie miejsce, gdzieś na uboczu oddalone od granicy działki tak, aby sąsiadom nie przeszkadzało. Jest nawet przepis dotyczący takich pieców i z tego, co pamiętam, powinien być pięć metrów od granicy. Piec dymi, jest opalany drewnem/trocinami dym nie jest duży, bo w końcowej fazie zamyka się wloty i wyloty pieca. Trwa to jednak kilka dni, zanim się wszystko dopali i czuć wtedy zapach palonego drewna.
Miejsce powinno być suche i równe, może jakaś odsłonięta górka, aby była dobra cyrkulacja powietrza.

miejsce i materiały po starym piecu
piec_do_wypalania_ceramiki_na_drewno_1.jpg

Palenisko

Warto na samym dole położyć cegły szamotowe albo kamienie. Dzięki temu piec będzie wytrzymalszy i łatwiej będzie wyciągać popiół. Dolne ścianki zrobiłem z gliny i wapiennych kamieni, które akurat miałem. Chciałem w ten sposób wzmocnić konstrukcję i zrobić ją odporniejszą na deszcz, gdyż to właśnie przy ziemi są najtrudniejsze warunki.

piec_do_wypalania_ceramiki_na_drewno_2.jpg

piec_do_wypalania_ceramiki_na_drewno_3.jpg

Palenisko zrobiłem okrągłe o średnicy 60 cm i wysokości 35 cm, wydaję mi się jednak trochę za małe i często trzeba dodawać drewno w pierwszym dniu wypalania. Cały piec ma wysokość 90 cm, zrobiłem go na swój wymiar, tak abym łatwo mógł sięgać ręką do rusztu, na którym jest ceramika.

Ruszt i wlot powietrza

piec_do_wypalania_ceramiki_na_drewno_5.jpg

piec_do_wypalania_ceramiki_na_drewno_6.jpg

Palenisko chciałem oddzielić od komory, do wypalania zrobiłem więc ruszt z gliny.
Najpierw zbudowałem konstrukcje z płaskich kamieni i fragmentów zepsutej ceramiki i cienkich listewek na to położyłem warstwę gliny z sianem (4 cm) i od razu porobiłem patykiem dziurki.
Zrobiłem też tunel, którym wsadza się drewno i wlatuje powietrze, ustawiłem go w stronę najczęstszych wiatrów. Tunel jest zakończony na płasko tak, aby można go było łatwo zamknąć blachą i zasypać ziemią.

Komin i komora na ceramikę

piec_do_wypalania_ceramiki_na_drewno_7.jpg

piec_do_wypalania_ceramiki_na_drewno_8.jpg

Pionowe ścianki jednakowej grubości budowałem do wysokości 90 cm. Każdą kolejną warstwę łączyłem sianem z poprzednią, dobrze to widać na zdjęciu, jak trawa z gliną spływa po ściankach.
Wygładziłem wnętrze komina gliną z dodatkiem soli, która polepsza właściwości mieszanki. Górę pieca zakończyłem na płasko tak, aby można było położyć na nim blachę i zamknąć wylot powietrza.

osuszanie pieca
piec_do_wypalania_ceramiki_na_drewno_10.jpg

Czekanie

Odczekałem 2 tygodnie, aby piec wysechł i powoli w nim przepalałem, aby osuszyć wnętrze, które wolniej schnie.
zdjęcie z pierwszej fazy wypalania ceramiki
piec_do_wypalania_ceramiki_na_drewno_11.jpg

Podsumowanie

Piec stoi i działa, dwa razy wypalałem w nim ceramikę i efekty są zadowalające.
W następnym artykule pokażę wypaloną ceramikę i opisze proces wypalania.

Tekst powstał na konkurs tematy tygodnia - Hakeldama

Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!
Sort Order:  

Świetny materiał... Chłopie czemu nie dałeś tego na konkurs pokaż swój talent !!!

Dziękuję, a o konkursie to nie wiedziałem.

Twój post został podbity głosem @sp-group. Kurator- @julietlucy.

dziękuję :D

Pomysł naprawdę przedni. Aż mi się przypomniał mój domowej roboty piecyk hutniczy, który przez parę dobrych lat służył mi do topienia aluminiowego złomu.

Polecam jako materiału do budowy piecyka użyć bloczków z gazobetonu, nie pękają przez co taki piecyk może być eksploatowany bardzo długo :)

miałeś do tego jeszcze nadmuch jakiś? czym paliłes?
wydawało mi się że aluminium potrzebuje wysokich temperatur

Nadmuch zrobiłem z pierwszej lepszej taniej, aczkolwiek mocnej szuszarki, którą podłączyłem do stalowej rury od odkurzacza.

Całość opalałem węglem drzewnym takim jaki kupuje się do grilla.

Dodawałem do niego garstkę saletry potasowej po to by szybciej się rozpalił.

Dopiero do tak nagrzanego pieca wkładałem tygiel z rozdrobnionym metalem.

Do stopienia alu potrzeba co najmniej 660 stopni celsjusza, ale ja używałem złomowego, które jest zapewne jakimś stopem więc możliwe, że ma inną temperaturę topnienia.

Jak znajdę trochę czasu to pewnie powrócę do zabawy z wytopem bo można w ten sposób wykonać świetne przedmioty a satysfakcja z wykonania takiego dzieła jest ogromna.