Interesy państw
"Państwa nie mają przyjaciół, państwa mają interesy", brzmi sparafrazowany cytat Henriego Temple. Można z niego wywnioskować, że wszelkie traktaty i pakty nie wpływają na nasze bezpieczeństwo, a zależności między państwami.
Interes
Kooperacja między dwoma osobami czy państwami wydaje się być czymś naturalnym. Chcemy razem osiągnąć sukces, więc wspieramy się nawzajem. Jednak człowiek z natury nie jest istotą bezinteresowną. Jest hipoteza (nie wiem niestety kto, co i jak), która mówi, że każdy nasz ruch jest podyktowany jakimś interesem. Nie pomagamy ludziom dlatego, że jesteśmy dobrzy, a dlatego, że chcemy czuć się dobrze, czyli że żyjemy w świecie, w którym każdy ruch z naszej strony jest podyktowany naszym egoizmem.
Państwa (przedstawiciele) też są egoistami. Ich celem nie jest budowanie się nawzajem, a załatwienie najlepszej umowy dla swoich ludzi.
Dla przykładu Euro - pomysł na wprowadzenie jednej waluty dla krajów członkowskich UE wydaje się być bardzo dobry. Jednak nie każdy na jego wprowadzeniu zyskał (Niemcy zyskały, np. Francja czy Włochy straciły). Tak więc czy był to dobry pomysł? Pewnie dla Niemców i owszem ;)
Nie można tutaj winić naszych zachodnich sąsiadów, że dbają o swoje interesy. To powinien być standard.
Żydzi
Podobnie ma się sprawa w żydami, którzy za wszelką cenę starają się dostać pieniądze od nas. Po prostu jest to (moim zdaniem) bardzo chciwy naród, który przed niczym się nie zatrzyma (nawet przed kłamstwem), byleby coś zyskać.
Isreal Singer powiedział kiedyś
Ponad trzy miliony Żydów zginęło w Polsce i Polacy nie będą spadkobiercami polskich Żydów. Nigdy na to nie pozwolimy (…) Będą słyszeli o tym od nas tak długo, jak Polska będzie istnieć. Jeżeli Polska nie spełni roszczeń Żydów, będzie „publicznie atakowana i upokarzana” na forum międzynarodowym.
I chociaż wszyscy wiemy, że to co powiedział ten człowiek (były sekretarz generalny Światowego Kongresu Żydów) jest złe delikatnie mówiąc ... to nie można mu powiedzieć, że nie realizuje on celów swojego państwa - tylko agresywniej od innych. Możemy próbować się przeciwstawić, ale żydowskie macki są o wiele lepiej rozwinięte niż nam się wydaje i (moim zdaniem) będzie coraz gorzej w kwestii roszczeń żydowskich.
Czy da się coś z tym zrobić?
Moim zdaniem na dzień dzisiejszy nie da się wiele zrobić. Możemy narzucać naszą wolę słabszym krajom, bo nie mamy takich problemów jak one. Za to silniejsze kraje narzucają nam swoją wolę. Nie tylko żydzi i Amerykanie starają się nam coś narzucać. Unia Europejska chciała podziału państw na różne prędkości (chyba dwie) i państwa, które sprzeciwiają się woli UE będą miały gorsze karty przetargowe.
Jedyne co można zrobić w długim okresie czasu to budować się w taki sposób, by nie być pomiatanym. Może jakbyśmy mieli ten gaz łupkowy czy coś to by się okazało, że możemy więcej ... ale na dzień dzisiejszy rząd chwali się, żeby w Polsce inwestować, bo jest tania siła robocza.
Tania siła robocza? Rąk do pracy brakuje już od jakichś 5 lat. Szczególnie na roli. Moja rodzina zajmuje się uprawą tytoniu i w sezonie zbioru (lipiec-wrzesień) naprawdę ciężko znaleźć osobę chętną do zarobku ponad 100 zł za 4-8h pracy. Na tytoń przyjeżdża dużo osób z Ukrainy, ale jak Niemcy całkowicie otworzą granicę to i ich zabraknie. Tania siła robocza jest w Chinach, bo u nas nawet o sile roboczej nie ma co wspominać. Brak rąk do pracy przedsiębiorcy odkryją w pełni za rok, może dwa.
Ja tam odkrywam już od jakichś dwóch lat mniej więcej chociaż to może specyfika Warszawy. Pracowników brakuje, bez Ukraińców i innych migrantów wątpię byśmy dali radę, to jedna z tych rzeczy z którymi się nie zgadzam z narodowcami. Niestety przez otwarte granice za dużo Polaków wyjechało i jest dziura która musimy zapełnić. Sprowadzenie Polaków z zagranicy to mrzonka, przynajmniej na potrzebną skalę. Oczywiście politykę migracyjną trzeba prowadzić mądrze a nie wpuszczać każdego, ale na pewno nie możemy się całkowicie zamykać.
Posted using Partiko Android
No i dobrze bo 100 złotych za 4-8 godzin pracy to jakas farsa! na zachodzie zarobisz 4-5 razy tyle (przy najnizszych stawkac (a te dostaja tylko beztalencia jezykowe)) a koszta życia są zaledwie 2 razy wyższe.. W zasadzie niektóre produkty (np spożywcze czy tez elektronika) są nawet tańsze niż w Polsce jest wiec więcej opcji do zaoszczędzenia na czymś kasy. dopóki pracodawcy w polsce nei zrozumieją ze okradanie ludzi na prace zawsze kończy sie zle dopóty w polsce nie bedzie dobrze. I od razu ostrzegam przed argumentowaniem żð biedni pracodawcy ledwo wiąza koniec z koncemxD
Prawda jest taka ze 90% zatrudnienai w polsce to korpo które pieniedzy ma w bród a na naszym rynku jest po to zeby trzepac ich jeszcze wiecej wykorzystując niecnie polaków jako niewolniczą siłe robocza.
Z kolei janusze biznesu którzy w dobie gdy w głupim sklepie zostawiasz dziennie 25- 50 zł na zakupy żywności, srodków chigienicznych czy tez leków(czyli towarów pierwszej potrzeby) na jeden dzień, myślą ze ktros im nadal bedzie pracował dziennie za 100 zł są najzwyczjaniej w swiecie idiotami szczegóonie ze sami najczesniej zakładaja własna działalnosc bo nigdy sami nie chceli by pracowac za takie grosze i licza na prawdziwe zarobki.