Ja do teraz mam jeden sen, który ma swoje universum. Gdy byłem mały to śniła mi się budowa drapacza chmur (ogromnego na pewnie 500m). Sporo razy tam spadałem itd.
Potem już śnił mi się ogromny hotel (ten sam budynek) i czasem nadal chodzę do tego miasta i albo widzę ten budynek albo w nim jestem. Kiedyś przyśniło mi się, że zabieram tam żonę samolotem