Z wyrazów przesłanych do tej pory wyszła już jakaś historyja ;)
Kiedy potomek podlewał konewką kapustę, włączyła mu się żarówka w głowie, że kogucik może wymknąć się na poligon a wtedy to zostało by z niego masełko. Nie chciał do tego dopuścić, dlatego wciąż miał go na oku. Sięgnął nawet po swój telefon i nawijał makaron do nadjeżdżającego peletonu by też na niego uważali, bo w innym razie zostanie z niego pomidor.
;)
Należy się za tę "historyję".... Literacki Nobel.