O planach wydawniczych na rok 2019 – sesja #3steemCreated with Sketch.

in #polishlast year

Ostatnio pisałem o renesansie erpegów, ale musieliście mi uwierzyć na słowo. Dzisiaj postaram się nieco to rozwinąć i przy okazji wskazać kilka ciekawych tytułów, które ukażą się w tym roku w naszym kraju. A powinno być dość ciekawie, nawet jeżeli tylko część zapowiedzi się sprawdzi. Ale po kolei.


Niedawno media społecznościowe obiegła wiadomość o pojawieniu się papierowego wydania mechaniki FU PL (Freeform Uniwersal – nazwa mówi sama za siebie). Jest to system uniwersalny, którego nakład wynosi 50 egzemplarzy (nie ma się co dziwić, system jest możliwy do pobrania za darmo w postaci pliku PDF) i oficjalnie ukaże się za parę dni na ZjAvie 10 (1-3 lutego). Niemniej już teraz można go zamówić za 40 złotników.


W lutym ma wystartować kampania croudfundingowa gry Savage Worlds: Edycja przygodowa. Poprzednia edycja jest znana w naszym kraju, ma także rzeszę miłośników, nie mogę jednak oprzeć się wrażeniu, że ta zbiórka ostatecznie zweryfikuje kondycję polskiego rynku RPG. I choć osobiście uważam, że w najlepszym wypadku wydawcy tego tytułu mogą zbliżyć się najwyżej do połowy wyniku Zewu Cthulhu, to nawet taki wynik będzie dużym sukcesem. Niestety na niekorzyść tego tytułu przemawia naprawdę duże nasycenie naprawdę dobrych i znanych systemów, które pojawią się w tym roku na rynku z etykietką must have.


Już niebawem, bo na wiosnę, ma szansę ukazać się Equestria: Puść wodze fantazji – system RPG w świecie My Little Pony, skierowany do najmłodszych. Black Monk, wydawca Zewu Cthulhu, robi tu dobrą robotę w stronę wychowywania kolejnego pokolenia erpegowców. Choć osobiście nie jestem nim zainteresowany, może spotkać się z pozytywnym odbiorem nie tylko wśród najmłodszych erpegowców. Choć po ostatnich kontrowersjach wokół twórców Kucyków, wszystko jest możliwe, a nie chciałbym żeby okazało się, że ten wybór wydawcy okazał się nietrafiony.


Kwiecień ma być świętem dla miłośników staroszkolnych systemów, ponieważ wtedy Rebel planuje wydać piątą edycję Dungeons and Dragons. Według wielu najlepszą i najbardziej dopracowaną. Tytułu nikomu chyba nie trzeba przedstawiać – od niego zaczął się światowy fenomen, a ostatnio, dzięki serialowi Stranger Things, zrobiło się o nim jeszcze głośniej. W Polsce podręcznik wychodzi trochę spóźniony (wielu odetchnęło wreszcie!), no i cena w postaci 200 złotników może też być nieco zaporowa (starter jest nieco tańszy, bo już za 80), ale nie mam wątpliwości, że będą chętni, aby zapłacić aż tyle.

Tysiące graczy czekają na sprawcę całego tegorocznego zamieszania, czyli Zew Cthulhu. Podręcznik ma wyjść dopiero w czerwcu, ale ci, którzy wpłacili pieniądze już odliczają kolejne dni. Na razie Black Monk nie pozostawia nas jednak bez niczego – dostępny do pobrania jest tzw. Starter (czyli uproszczony wycinek zasad, na którym można już grać, wzbogacony o dość prostą, ale grywalną przygodę). Prawdziwi fanatycy mogą za to zakupić Samotnie przeciwko ciemności – grę paragrafową (nie bójmy się tego sformułowania, notorycznie zastępowanego przez wydawcę), która dostarcza naprawdę niesamowitej zabawy w klimacie Zewu (wiem, bo jestem w trakcie rozgrywania).


W sierpniu ma ukazać się Witcher RPG – system, który nie ma wiele wspólnego z polskim Wiedźminem: Grą wyobraźni. Jest to pokłosie sukcesu gry komputerowej, wydane przy współpracy CD Projektu i wydawców Cyberpunka 2020. Amerykańskie wydanie dostępne już od prawie roku nie ma najlepszych recenzji (uproszczenia, brak zrozumienia świata, toporna mechanika), ale wierzę, że Copernicus Corporation spełni obietnice i wyda produkt dopracowany zgodnie z obietnicami i sugestiami (a ja osobiście liczę na lepszą robotę, niż przy składzie dostępnego od niedawna za darmo Startera).


O ile FU było tylko ciekawostką, o tyle naprawdę warta zainteresowania mechanika uniwersalna pojawi się w druku we wrześniu. Mowa tu o FATE CORE PL, którym zajmuje się Twierdza Fantastyki. System będzie wydany na podobieństwo oryginału (na licencji Evil Hat) i stanowi świetny materiał dla tych, którzy chcieliby zagrać w autorskim świecie lub świecie zbliżonym do jakiegoś filmu czy serialu, który nie posiada oficjalnego systemu. Świetnie też sprawdza się jako zamiennik do oryginalnych podręczników o przekombinowanej mechanice. System sam w sobie także jest darmowy, a więcej na jego temat znajdziecie w Tawernie RPG.


Ważną datą w tegorocznym kalendarzu ma być także wydanie 4 edycji Warhammera. Za tym tytułem stoi Copernicus Corporation, wydawca (wciąż wspieranej!) drugiej edycji. Dokładna data nie jest jeszcze znana, ale wierzę, że Karliccy i spółka dołożą wszelkich starań, aby wydanie nie odbiegało od światowego poziomu.


Na koniec tego zestawienia jeszcze mała ciekawostka (i nie, nie będzie to data wydania Złotej Edycji Kryształów Czasu). Beamhit z Erpegowego Piekiełka zapowiedział polskie tłumaczenie gry o superbohaterach Masks: New Generation. Prawdopodobnie będzie to tylko plik PDF, ale osobiście pokładam w tej inicjatywie i tym tytule duże nadzieje. Będę czekał i Wam też to polecam.

No i mamy trzecią sesję. Tak naprawdę wyrosła ona na wątku schwytanego goblina, który miał być postacią tła – zakładałem nawet, że gracze mogą go zabić lub zamęczyć. Jednak marginalizowanie jego osoby i zrobienie z niego maskotki drużyny sprawiło, że zapragnąłem, aby znaczył on coś więcej. Z drugiej strony nie bardzo znałem jeszcze preferencje moich graczy i po niezbyt entuzjastycznie przyjętej eksploracji podziemi postanowiłem rzucić ich w objęcia wątku politycznego. Tu warto dodać, że moja poprzednia drużyna wprost uwielbiała wątki polityczne, co spowodowało pewną katastrofą dla samego świata gry, ale o tym innym razem.

Tutaj skończyło się to jednak jak obuchem w twarz, co zresztą widać na filmie, gdy nie wiedziałem czy mam ich zabić tak po prostu, czy silić się na próby dalszych negocjacji. Skończyło się, jak się skończyło: gracze uwierzyli, że się dogadali, a gobliny uwierzyły, że wysłały graczy na pewną śmierć. Co z tego wynikło, miało okazać się dopiero na kolejnej sesji.