Jak zmieścić godzinę w 15-tu minutach?

in polish •  last month  (edited)

Od kiedy pamiętam, nigdy nie lubiłem rano wstawać. Pobudka o 4:00 czy 5:00 to dla mnie istna katorga. Za to lubię bardzo długie wieczory, które mogą sięgać nawet katorgicznych godzin wstawania. Właśnie minął jeden z tych tygodni, których nienawidzę.

clock-1274699_1920.jpg

Pracuję na 3 zmiany. Pierwsza zaczyna się zawsze o godzinie 6:00. Aby być punktualnie w pracy, muszę wyjść z domu o 5:30, maksymalnie 5:35, każda minuta później oznacza szybsze tempo (wręcz bieg), aby zdążyć nim kuranty oznajmią początek dnia w pracy.

Poprzedni tydzień nie mogę zaliczyć do tych "wyspanych". Najdłużej udało mi się przespać 4 godziny, co później zazwyczaj muszę nadrobić popołudniową drzemką. Zawsze ustawiam w telefonie 7 budzików (w razie jakbym z automatu je wyłączał). Pierwszy krzyczy, żebym wstawał już o godzinie 4:10 i oznacza dla mnie, że niedługo przyjdzie pora podnieść się z wyra. Oczywiście w tym przypadku wyłączam go i zamykam oczy, by jeszcze choć trochę skorzystać z luksusu jakim jest ciepłe łóżko.

Kolejny budzik dzwoni o 4:15, więc wykonuję dokładnie taką samą operację. Magiczną godziną jest 4:24, która informuje mnie, że już najwyższa pora podnieść łeb. Tutaj zaczyna się walka z myślami. Rozsądek mówi, żeby wstać i spokojnie się wyszykować, natomiast bliżej nieokreślone coś krzyczy do mnie, żebym jeszcze 10 minut sobie poleżał. Oczywiście wybieram to "coś".

Po 10 minutach dzwoni kolejny budzik, godzina 4:35 jest już krytyczna i powinienem się do niej dostosować. W tym przypadku wspomniane "coś" już tak głośno nie krzyczy, ale ma lepszy na mnie sposób. Obiecuję sobie, że już wstaję, biorę telefon do rąk i wyłączam pozostałe ustawione budziki. Zazwyczaj w tym momencie wstaję, jednak 2 razy w tym tygodniu się nie udało, a oczy poprostu się zamknęły.

deadline-2636259_1920.jpg

We wtorek po wyłączeniu budzików, poszedłem dalej spać i obudziłem się o godzinie 5:00. Jeszcze było znośnie i wyszedłem na czas. Natomiast w piątek nie było już tak kolorowo, bo jakimś cudem obudziłem się o godzinie 5:20 i w myślach pojawiło się tylko jedno - Nieeee!

Miałem dokładnie 15 minut na wyjście z domu.

Czekało na mnie zrobienie wszystkich porannych czynności, które robię sobie spokojnie w godzinę.

Pierwsze co, to oczywiście kawa. Bez niej nigdy nie zaczynam dnia i na nią zawsze musi być czas. Kiedy kawa z ekspesu już się przygotowywała, w tym czasie robiłem kanapki zwane "zwyklakami", które już kiedyś opisywałem, bo na jakieś inne wymysły nie było czasu. Oczywiście jak to rano zdążyłem się szybko umyć, ubrać i wyszedłem z domu o godzinie 5:35, więc tragedii jako tako nie było. Jedynie nie wyszedłem z psem, ale tym akurat już zajęła się później żona.

Reasumując, da się wyszykować z rana w 15 minut i nie trzeba wstawać aż godzinę wcześniej. Ale czy jest sens katować się na rzecz chwilę dłuższego snu? Myślę, że jeszcze nie raz w moim życiu pojawią się takie przypadki, bo lubię spać, szczególnie rano, jednak wstając do pracy lepiej na spokojnie wszystko zrobić, bo przecież nikt nie lubi nerwów od rana.

Tymczasem dzisiaj zaczynam nocki i przynajmniej wiem, że nie zaśpię 😉

Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!
Sort Order:  
  ·  last month (edited)

Pracujesz w systemie czterobrrygadowym (4 ranki, dzień przerwy, 4 popołudniówki, dzień przerwy, 4 nocki, 2 dni przerwy i od nowa - gdyby ktoś nie wiedział)? Szczerze współczuję.

Sam też wiem jak to się wstaje o 4:10, współczuję. To jest katorga. Poranna kawa i wyjście z psem na dwór u mnie to jest podstawa. Owszem można się wyrobić w 15 minut, ale to już wyższa szkoła jazdy.

·

Mam system tygodniowy (poranki, nocki, popołudnia), ale dla mnie właśnie ranna zmiana mogłaby nie istnieć. Szczerze to wolę nocki (najgorsza jest pierwsza, ale później jak z bata), przynajmniej człowiek coś ogarnie w dzień.

Posted using Partiko Android

·
·

A, w takim systemie robisz. Ja tak jeszcze nie robiłem, więc to dla mnie nowość. Ale pewnie też uciążliwe jest "pezestawianie" się.

·
·
·

Mam na to weekend, więc jest spoko 😉

Posted using Partiko Android

·
·
·
·

Tak myślałem, że w weekendy masz luz :) . Jest więcej czasu na "przestawienie" się.

To teraz zastanów się ile czasu marnowałeś w pozostałe dni kiedy wstawałeś o 4:35? Warto pomyśleć nad ustawieniem jednego budzika na 5:20 i z głowy :) już sam sobie dowiodłeś, że potrafisz się wyrobić :)
Ja w miesiącu zazwyczaj mam sześć dziennych zmian (co 10 dni 2 dzienne zmiany) i wtedy muszę wstać około 6, przyznam, że nie jest łatwo

·

Wstając wcześniej ma się czas na spokojne wypicie kawy i przygotowanie się. Ciężko tak w nerwach żyć 😁 Raz nawet udało mi się wstać dokładnie o 6:00, ale to już zadzwoniłem, że się spóźnię 😋

Z tym wstawaniem na rano jest tak, że jakby człowiek miał cały czas tak pracować to by się przyzwyczaił. Ja mam te zmiany co 3 tydzień i przez to też nie jest łatwo no i ogólnie nie lubię tych zmian.

Posted using Partiko Android

Jakim cudem wstajesz o 6:30 do pracy na 6:00 ;)

·

Zaginam czasoprzestrzeń😁

Oczywiście był to mój błąd, już poprawiłem 😉

Pierwsza zaczyna się zawsze o godzinie 6:00

muszę wyjść z domu o 6:30, maksymalnie 6:35

Albo ja jestem jakiś nienormalny, albo to ty popełniłeś błąd.

·

Już poprawione 😉

Posted using Partiko Android

Osobiście polecam ustawianie tylko jednego budzika i nie korzystanie z opcji "drzemki". Gdzieś kiedyś o tym przeczytałem i w moim wypadku się sprawdza. Na początku jest ryzyko zaspania, ale gdy już się przyzwyczaiłem i wyrobiłem sobie nawyk budzenia się od razu, zacząłem się czuć o wiele lepiej o porankach, o wiele mniej zaspany.

·

Mam dlatego ustawione więcej budzikow, bo od jakiegoś momentu zacząłem je poprostu wyłączać, co w sumie można nazwać "drzemką". Pewnie jakbym wcześnie chodził spać, nie byłoby takiego problemu, ale coż... nie lubię wcześnie chodzić spać 😁
Bałbym się ustawić jeden budzik tylko, ale dobrą opcją jest też położenie budzika daleko od siebie, co wymusza mimo wszystko wstanie.

Posted using Partiko Android

Taka rada ode mnie. Telefonu z ustawionym budzikiem nie kładź obok łóżka, tylko postaw go w takim miejscu że aby wyłączyć budzik musisz wstać z łóżka. Z doświadczenia wiem, że najgorzej jest wstać - jak już to zrobisz to potem idzie z górki.

Posted using Partiko Android

·

Właśnie chyba będę tak robił. Najlepszy sposób na wstanie 😉

Posted using Partiko Android

Polecam ustawiać budzik z zagadką matematyczną na najwyższym poziomie trudności. Bez kalkulatora się nie obejdzie a budzik się sam nie wyłączy. Wybudzenie ze snu gwarantowane ;)