Komputer do gier za 500 zł?

in #polishlast year (edited)

image.png

Ostatnio dostałem od swojej dziewczyny zadanie, a w zasadzie to sam się w nie wkopałem. Otóż moja dziewczyna ma siedemnastoletniego brata, historia zaczyna się od tego, że chciał dostać na święta Wiedźmina 3, jak wiadomo gra ma dosyć duże wymagania, a słyszałem, że ich domowy komputer najnowszy nie jest, to zaproponowałem jedynkę. Temat ostatecznie umarł i w prezencie dostał coś innego.

Znacznie później, pierwszą częśc sagi w steelbooku podarowałem mojej ukochanej, niestety na jej bieda-laptopie można najwyżej odpalić pasjansa na średnich, więc oddała grę swojemu bratu. Komputer stary, ale powinien poradzić sobie z wyzimskimi przygodami znanego mutanta, bez większych problemów.

A figa! Gdy niedawno byłem u jej rodziny, spytałem: jak mu się gra?

image.png

~ Na minimalnych daje radę...

I w tym momencie coś we mnie pękło. No bo kurde, 17 lat i musi korzystać z ponad 10 letniego złomu do spółki z resztą rodziny. Żeby być na bieżąco ogląda gameplaye na youtube, bo sam sobie nie pogra. i nie, nie chodzi o to, że nie mają pieniędzy. To bardziej brak świadomości, ale możliwe, że są inne czynniki o których nie wiem. Tak czy siak zrobiło mi się go bardzo szkoda i rzuciłem temat złożenia komputera. Liczyłem, że będę miał budżet 1500, chociaż 1000 zł. Ostatecznie okazało się, że mam do dyspozycji 600 zł...

image.png

No dobra, ale co to byłoby za wyzwanie gdyby wystarczyło znaleźć odpowiedni model na Allegro? Założenie było takie aby stworzyć maksymalnie mocny sprzęt, za grosze. Marzenie Piotrka to zagranie w Wieśka 3. A ja miałem zamiar je spełnić.

Pierwsze co należało zrobić to poczynić pewne założenia, czego i gdzie szukać. Przy tym budżecie nowe części nie wchodziły w grę, a każde kilkadziesiąt złotych zmniejszało i tak niewielki budżet.

Allegro odpadało, ceny tam były zbyt wysokie, z powodu opłat i dużej ilości kupujących. Zwróciłem się ku OLX, ale wiązało sie to z dosłownym przekopywaniem się przez gnój. Serio, nie wiem co ludzie mają w głowach, wystawiają totalne złomy z kartami serii GT czy starych Radeonów i Core 2 Duo na pokładzie, nazywając je komputerami do gier, czy "gejmingowymi" Oczywiście ceny też są z kosmosu, co widać na screenie poniżej. Podejrzewam, że jest to zwyczajne polowanie na osoby które nie znają się na komputerach, a chcą zakupić taki np. dla wnuczka. Szkoda mi tych którzy je kupią myśląc, że nabyli porządny sprzęt.

image.png
Słaby procesor, słaba karta - ponad 400 zł

Kopanie jednak się opłaciło, znalazłem kilka ciekawych opcji, zwłaszcza poleasingowe HP z i5 na pokładzie, problemem okazała się jednak karta, a w zasadzie zasilacz. Przeczytałem, że komputery te mają bardzo słabe zasilanie, a wymiana na mocniejszy jest praktycznie niemożliwa. Należałoby zastosować kartę o niskim poborze mocy, np. 1050ti, która jednak była zbyt droga by brać ją pod uwagę.

image.png

Wybór ostatecznie padł na serwerowego Lenovo z Xeon x5460 na pokładzie. Procesor 10 letni, ale całkiem dobry, jak na ten budżet. Teoretycznie można go podkręcić do większych wartości, ale w to będę się bawił jak już się spłaci - to znaczy, podziała minimum rok.

Umówiłem się ze sprzedającym, ale był akurat z dzieckiem i nie mogłem go sprawdzić. W domu okazało się, ze nie ma na nim dysku, ale za to jest 10 gb ram ddr2. Komputer posiadał też słabą kartę graficzną i głośnik w obudowie, pierwszy raz się z tym spotykam, ale odpadł nam jeden zakup, za komputer dałem 229 zł

Działać działał, a 3 potężne wentylatory gwarantują solidne chłodzenie, ewentualnie symulator startu samolotu. Kolejnym etapem była karta graficzna. Znalazłem gtx 950 za całkiem fajne pieniądze, 3 dni umawiałem szczegóły z sprzedawcą, wystawił kartę na allegro i po 5 minutach ktoś ją kupił, no cóż, mówi się trudno.

image.png

Nie ma jednak tego złego co by na dobre nie wyszło i chwilę później znalazłem gtx 960, w tej samej cenie co gtx 950 z kosztami wysyłki i prowizją Allegro, ale w moim miescie. Zadzwoniłem do sprzedawcy i wziąłem jeszcze 128 gigowy dysk SSD. Razem miało wyjść 280 zł.

Chłopak do mnie przyszedł, pośmieszkowaliśmy trochę w czasie jak instalowałem sterowniki i kończyłem ściągać Bioshock Infinite (słaby tytuł na testy, ale nie miałem nic lepszego pod ręką). Gra chodziła przez kilkanaście minut na najwyższych ustawieniach w około 100 fps, stwierdziłem, że wystarczy mi taki test. W międzyczasie sprzedawca zaproponował negocjacje, ale powiedziałem mu, że cena jest ok i nie będziemy kombinować z jej obniżaniem. Ostatecznie jednak nie mieliśmy jak wydac i za kartę oraz dysk zapłaciłem 250 zł. Trochę mi z tym było źle, więc dorzuciłem mu starą kartę którą chciałem zostawić w celach diagnostycznych, chciałem dać mu coś jeszcze, ale na czekolady i gry planszowej odmówił. No trudno.

Został jeszcze ostatni element czyli monitor. Znalazłem 20 calowego HP za 20 zł od jakiejś hurtowni odzieżowej, pojechałem na drugi koniec miasta i przywiozłem monitor wraz z 2 kablami zasilającymi, akurat jeden potrzebny był do komputera.

image.png

Gdy już miałem gotowy zestaw, pojawiły się problemy z pamięcią RAM. Komputer pokazywał jedynie 2 z 10 gb. W tej sytuacji zastosowałem najprostsze rozwiązanie, to znaczy wyjąć wszystko i testować z 1 kością.

Bios pokazał 2 gb, dobra, to lecimy dalej, kolejna kość i 4, potem 6. Tutaj stwierdziłem, ze plan minimum wykonany, i wszystko ponad to będzie ogromnym plusem. Udało się podbić do 8, a kolejne 2 kości nie zmieniały juz niczego. No trudno, osiem to bardzo dobry wynik. A te 2 gb, warto trzymać w zapasie gdyby coś się popsuło.

image.png

Ostatecznie za wszystko wyszło 499 zł. Oczywiście do tego dochodzi jeszcze koszt systemu którego jednak nie uwzględniam i koszt pasty termoprzewodzącej (ja dałem 15 zł). Komputer działa całkiem nieźle, testowałem jedynie na Total War II Rome i było naprawdę ok, na bardzo wysokich ustawieniach - 40 fps. Myślę, że Piotrek będzie zadowolony i w końcu będzie mógł pograć w to co do tej pory tylko oglądał.

Specyfikacja: Xeon 5460, GTX 960, Płyta główna: Jakaś tam, 8gb ram ddr2, monitor 20 cali 1680x1050, 128 gb SSD. Oczywiście doda się jakiś dysk 500 czy 1 tera, ale na ten moment mu wystarczy. Jak odłoży pieniądze to kupi sobie nowy i zaoszczędzi np. na karcie graficznej.

Większość blogerów nie zarabia nic na swojej pracy, a często wręcz dokładają do utrzymania serwera lub nabijają kabzę właścicielom dużych blogowisk. Na Steem jest inaczej, nie ma tu jednego właściciela, a każdy piszący jest udziałowcem wielkiej zdecentralizowanej sieci. Pisząc autorskie treści masz szansę na zarobek, a konto jest całkowicie darmowe. Po więcej informacji zapraszamy na Discord polskiej społeczności.

Sort:  

za 500 zlotych naprawde niezly zestaw

No nieźle jak na ten budżet ;p

No komputer poleasingowy daje radę. Moim chłopcom na początku kupiłem hp z600. Teraz mają składaka.

!tipuvote 2 hide