Moja odpowiedź brzmi: pierwsza ten kawałek chleba chwyciła ryba której nie widać na zdjęciu? Jest to naprawdę bardzo dobre zdjęcie.
Moja odpowiedź brzmi: pierwsza ten kawałek chleba chwyciła ryba której nie widać na zdjęciu? Jest to naprawdę bardzo dobre zdjęcie.
Jak jest tam jakaś ryba to trzeba ją złowić.
A to już teraz wszystko wiadomo kto tą rybkę złowił na wędkę :)
Ten teren jest ubogi w ryby i to ostatnia ryba na nim. Na zdjęciu nie widać 1200 wędkarzy którzy siedzieli naokoło jeziora bo dowiedzieli się o niej z TV.
Ta rybka jest szcześciarą, bo nawet gdy została złowiona to i tak ją wypyszczano z powrotem do wody by mogła pływać dalej.
Jak się tak dawała łapać i wypuszczać, łapać i wypuszczać, z 20 razy, to jakaś masochistka z niej.
Tak, gdzie siedmiu sie bije tam ósmy korzysta i ten kawałek chleba trafił się rybce.
Ale walczyli wszyscy dzielnie prawie jak ten biegnący tłum za promocją w supermarkecie.
Poprosimy o jakiś dowód na to. Może kolejne zdjęcie, ale podwodne, np. z rybką z chlebem między zębami.
To była ta rybka
O rany, ale się objadła. Ledwo płynie.