Death Note - klasyka anime #1

in polish •  2 years ago  (edited)


Wystarczy napisać imię, aby doprowadzić do śmierci człowieka – jesteś w stanie sobie to wyobrazić?

A czy Ty byłbyś w stanie odważyć się na taki ruch? Tak, nawet jeśli nie miałbyś pewności, co się stanie po wpisaniu imienia. Jeśli już pchnęłaby Cię ciekawość i wpisałbyś imię swego największego wroga... zniósłbyś ciężar zabójstwa? Nie zawładnęłaby Tobą chęć żądzy?

(Niby to pytania retoryczne, ale jeśli miałby ktoś ochotę – jestem ciekawską osobą! Ps. Ale przed przeczytaniem dalej!)

172930.jpg

Tajemniczy notatnik nagle, w czasie lekcji spada na trawnik. Niby nic dziwnego biorąc pod uwagę szkolny budynek: może na wyższych piętrach ktoś jest nękany? Chwila, widać, jak spada powyżej budynku!? Tak czy owak, nikt normalny od razu nie pomyślałby, iż jest to dar z niebios. Choć także przeciętny uczeń nie zainteresowałby się zeszytem na tyle, żeby zaraz po lekcji po niego pójść. Główny bohater, Light, całe szczęście wyśmiewa znalezisko, po przeczytaniu początku instrukcji - „Człowiek, którego imię zostanie zapisane w tym notatniku umrze”. Brednie! Czy nie? Chłopak zostawia zeszyt. Acz zaraz po niego wraca. Najwyraźniej jest w tym notatniku coś... Coś, co nie pozwala przejść obojętnie.

Death_Note.jpg

Jego działanie sprawdza szybko, mimo rozbawienia tak niecodziennym żartem: Włącza TV – wiadomości. Akurat mowa o niebezpiecznym przestępcy, przetrzymującym zakładników. Wszystko idealnie, jak na tacy. Imię, nazwisko oraz wygląd. Chwila zawahania się i zapisanie ofiary. Niecierpliwe spoglądanie na zegarek i już wszystko jasne... Bzdura. Gdy nagle cos się dzieje! Wcale nie takie byle co. Zakładnicy wybiegają, wkracza policja, a sprawca nie żyje!

Light jednakże nadal nie jest przekonany co do mocy, jaką posiadł. Szuka ofiary, która ostatecznie wyeliminuje możliwość chorego zbiegu okoliczności. Zastanawia się cały dzień, żeby nagle napatoczył się zboczeniec na motorze, napastujący kobietę. Tym razem prócz godności, jaką dureń podał kobiecie przy zaczepce, (Tu refleksja, żeby nie szastać swoimi danymi na prawo i lewo, nawet gdy mowa o nazwisku) w notatniku dopisał dodatkowo sposób, w jaki motocyklista miał zginąć.

W ten sposób protagonista miał nie zbity dowód – Notatnik Śmierci to nie bait.
On zaś zamordował dwie osoby.

Po typowym, ludzkim przerażeniu zaczął zdawać sobie sprawę z tego, co zrobił. Poczucie winy szybko siadło mu na psychikę.

Zaczął się tłumaczyć: „W końcu byli to źli ludzie”

Ktoś musiał to zrobić -> Tylko on był w stanie to zrobić -> Musiał to zrobić! Tak, musiał!

Nikt inny, mając notatnik zapewne by się nie odważył. Ten świat gnije, trzeba pozbyć się wszystkich okropnych ludzi. I to właśnie on zdecyduje komu przysługuje żyć. Zacznie rządzić ludźmi, życiem, światem. Stanie się Bogiem!

Sposób jego myślenia szybko się zaczął zmieniać zaś kartki zaczęły się zapełniać w krótkim czasie. Wtem odwiedziło go stworzenie, które upuściło swój notatnik, stworzenie z zaświatów, zwane Shinigami (Z japońskiej mitologii, Bóg Śmierci. Coś jak Śmierć z kosą). Wtedy wszystko dla obu stało się jasne. (Swoją drogą Shinigami zasmakował w ziemskich jabłkach, co jest nawiązaniem do biblii).

Chłopak wszystkie swoje ofiary skazywał na atak serca, chcąc być przez to szybko zauważonym. Bo przecież to nie mógł być zbieg okoliczności: przestępcy w krótkim czasie dosłownie padają jak muchy, wszyscy na zawał!

Tak jak oczekiwał zainteresowanie dostał. Media, policja, społeczeństwo, na dodatek iście tajny, dosyć dziwaczny detektyw, prawie wcale nie wychodzący na zewnątrz. Nie wiadomo o nim nic, nazywają go L. Cholernie mądry, mierzy się z cholernie mądrym, samozwańczym Bogiem. Kto pierwszy odkryje tożsamość swojego przeciwnika wygrywa. L podejrzewa Light'a – brak mu dowodów, Light tylko czeka, żeby uśmiercić L'a. Jedyne co potrzebuje to jego imię.

DEATH.NOTE.full.1050373.jpg

Coś poza fabułą?

37 odcinków po 23 minuty,
Dla fanów kryminałów idealne,
Sceneria zachowana w ciemnych barwach, nadająca klimatu.

W przeciwieństwie do wielu kryminałów śledzimy poczynania sprawcy, protagonistą nie jest detektyw czy policjant. Nie mamy podejrzanych. Od początku wiemy kto za wszystkim stoi, obserwujemy jak stara się zrobić wszystkich w balona i to jak i czy mu się udaje. Poznajemy motywy jego działań i sami, osobiście decydujemy po czyjej stronie stanąć. Bardziej zagadkowy staje się dla nas detektyw, nie wiemy o nim nic czego nie wie Light. Na szczęście możemy śledzić rozumowanie obu stron, naprawdę L, jak i Light nie raz mnie wgnietli w fotel sposobem myślenia i tym jak dochodzą do swoich wniosków.

Według mnie przy końcu anime robi się słabsze, ale nadal warto, sporo zwrotów akcji. 10/10

tumblr_mbhkp87KNA1riv2oqo1_500.gif

Nie polecam filmu, według mnie nie dorównuje powyżej opisanej produkcji. Osobiście oglądałam te anime na Shinden.pl

Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!
Sort Order:  
  ·  2 years ago (edited)

299337.jpg
one of my best animes ever

So is mine! :D

Świetny serial, jedna z moich ulubionych serii. Polubilem go aż tak bardzo, że wyprodukowane filmy( miedzy innymi jeden z nowszych przez netfliksa) w ogóle mi nie podchodza :)