WIOSNA

in pl-poezja •  last year  (edited)

WIOSNA

Czy ktoś z Was kocha poezję?
Lubicie podteksty? Ukryty przekaz niebezpośredni?
Zamazane kontury ale wewnątrz jarzące sie jądro atomu?
Finezje domysłu? Lubicie to?

Zastanawialiście sie kochani, jaką wyrafinowaną Potrzebę,
zaspakaja w nas tylko i jedynie Poezja?

"Poezja - to są krótkie spięcia sensu między słowami,
raptowna regeneracja pierwotnych mitów"

Bruno Schulz

Moi Drodzy, mamy Wiosnę.
Czekam na nią zawsze, cały długi rok.
nieważne, że oczy załzawione od alergii,
nieważna bezsenność i poranne wrzaski szczęśliwych ptaków.
Ważna jest ta siła, nadzieja i niezawodność.

Jak dla mnie, nie ma piękniejszego wiersza o Wiośnie niż ten.
(Niełatwy jest i nieco ordynarny. Z licznymi Podtekstami.
Zaangażowany historycznie. Niewesoło w nim też o kondycji ludzkości..
A ile w nim pasji.!!
Uwielbiam.

e. e. cummings


O słodka spontaniczna
Ziemio

ileż to razy
zaślepione paluchy
lubieżnych Filozofów
szczypały cię
i trącały,

a sprośny kciuk
Nauki szturchał
twe piękno.

ileż to razy Religie brały
cię na swe kościste kolana
ściskając cię
i mocując się z tobą
abyś poczęła
bogów..

(ale ty, wierna
niezrównoważonemu łożu
swego rytmicznego kochanka
imieniem
Śmierć

za całą odpowiedź
dla nich masz tylko
Wiosnę)
.

E.E. CUMMINGS
z tomu „Tulips and Chimneys”, 1923
tłum. Stanisław Barańczak

.

Kogo jeszcze ten wiersz kładzie na kolana?

(Czegokolwiek człowiek by Ziemi nie zrobił,
jakiegokolwiek nie zadałby jej Ciosu,
ile by jej krwi nie przelał - Ona i tak jest Ponad To!
i zawsze, niezłomnie, urodzi nam w odpowiedzi Wiosnę)
.
..chciałabym tak umieć..

.

no Ale,
żeby nie było tak dobitnie i wulgarnie,
to jeszcze piosenka o Wiośnie.
na lekko.
Są ptaszki, poranek, kawa na tarasie, miłość (meta)fizyczna,
Będzie przyjemnie.
.

IMG_8446.jpg
.

("chociaż runął ci świat
Wiosna przyjdzie i tak.")
.

zdjęcie: demotywatory

Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!
Sort Order:  

Schulz od pierwszych słów kładł na łopatki i łaskotał poezją w prozie, jej żywotnością, barwami, ale też jakimś głębokim rozumieniem istoty rzeczy. Jak mi źle to oprócz ogolenia się jak polecała matka Cohena, oglądam "Sanatorium pod Klepsydrą", a przy mniejszej ilości czasu jakieś opowiadanie wlewa z powrotem wyciekły olej do komór i przedsionków klekoczącego silnika. Niezawodnie.

Wiersz Cummingsa wszechmocny. Nie znam tego poety zbyt dobrze, ale najwyraźniej czas poznać.

http://www.ronnowpoetry.com/contents/apollinaire/LittleCar.html

To z kolei jest ciągły powrót pod posępne francuskie niebo 1914 roku, jakże piękny i straszny, holistyczny i osobisty, miejscami stalowo twardy i nieubłagany, miejscami miękki, przechadzający się po krawędzi łzawości.

..ależ Pan to wszystko pięknie napisał, Panie Sułku..

("łaskotał poezją w prozie", wyczuwamy to podskórnie i natychmiastowo,
jak "swego człeka" w tłumie)

W cytowanym wierszu nie ma nic bardziej obscenicznego, niż samo nazwisko autora. Musiałem. Poza tym wiersz jest świetny i lubię Twój gust. Za to @dutmistrz swoim komentarzem udowadnia, że nie tylko w dutach osiągnął mistrzostwo (czymkolwiek by one nie były).