# Dzień z pamiętnika medyka🏥 #3 WHIPLASH💔

in pl-artykuly •  2 years ago  (edited)

Niestety ten artykuł nie jest o świetnym filmie o tematyce jazzowej a o jednostce chorobowej o tej samej nazwie. Fani jazzu wielkie Sorry :(
Whiplash czyli z (eng.) whip - bicz / lash- biczować tłumaczy się jako uraz typu "smagnięcia biczem", stara nazwa zespołu to railway syndrome (obserwowany u ofiar wypadków kolejowych, w latach gdy samochody nie były jeszcze tak szeroko dostępne). Medyk powiedziałby dystorsja kręgosłupa szyjnego. Wszystko fajnie zapytacie ale co to jest? Już wyjaśniam ale najpierw chwila wstępu.

Wyobraźcie sobie Niedziele spokojny dzień w którym wracacie sobie z zakupów, albo udajecie się do rodzinki. Sielanka jedziecie powoli bo po co się spieszyć, macie przecież wolne. Jesteście w dobrym nastroju, więc widząc samochód jadący z naprzeciwka zatrzymujecie się, żeby ustąpić pierwszeństwa. A tu nagle "buuuummmm", jakiś młodociany kierowca chciał pokazać jak przyspiesza "passat" taty i niestety
wyhamował dopiero na waszym bagażniku. Wysiadacie z auta i wyjaśniacie koledze, że "nie dostosował prędkości do sytuacji na drodze"
Popatrzcie na ruch jaki wykonuje głowa podczas takie wypadku. Teraz uraz typu smagnięcia biczem wydaje się dużo bardziej zrozumiały. Prawda. Przyczyną tego jest stosunkowo ciężka głowa przemieszczająca się wraz z siła bezwładności powstałą w wypadku. Pierwsza zasada dynamiki Newtona nie robi wyjątków. Dochodzi do maksymalnego jej odgięcia do tyłu z następczym maksymalnym przygięciem w przód. Ruch ten przekracza fizjologiczny zakres mobilności w stawach kręgów szyjnych.
Zazwyczaj po około 24h od wypadku zaczyna pojawiać się pierwsze objawy: ból głowy i najbardziej typowy ból kręgosłupa szyjnego zarówno w spoczynku jak i podczas ruchu głową. Ból ten może promieniować najczęściej w okolice międzyłopatkową. Czasem mogą wystąpić rzadsze objawy związane z zaburzeniami:
  1. Wzroku
  2. Słuchu
  3. Pracy błędnika
  4. Narządu żucia
Gdy ból nie ustępują lekarz zleca kołnierz ortopedyczny i leki przeciwbólowe. Często kołnierz jest zakładany na zbyt długo(4-6 tyg) w tym zespole, gdy wykluczy się zagrożenie rdzenia kręgowego powinien on zostać zdjęty. Długie noszenie może powodować zaniki mięśniowe i paradoksalnie pogorszyć odczucia chorego. Zespół na również swoja przewlekła postać "late whiplash syndrome" u około 10 do 13%. To wszystko? Nie, jest też drugie dużo bardziej interesujące dno.

Najciekawsze w tej jednostce chorobowej jest to, że możliwe, że ona w ogóle nie istnieje !!!

Whiplash stał się szybko królem rankingów roszczeń komunikacyjnych. W Polsce to ponad 50% wszystkich zgłoszeń pisanych do ubezpieczalni, na świecie podobnie. Nie ma pewnego medycznego dowodu różnicującego chorych, a jedyne kryteria jakie trzeba spełnić to:
  1. Przebyty wypadek komunikacyjny
  2. Ból kręgosłupa szyjnego
  3. Związek przyczynowo-skutkowy punktu 1 z 2
Szybkie 5 tyś bo tyle zazwyczaj zwraca ubezpieczyciel. Nieźle!

Brak jasnego sposobu rozpoznawania zespołu spowodował, że zaczęto badać tę sprawę

Podczas oceny pacjentów poddanych urazowi nie wykryto co powodowałoby takie dolegliwości. Początkowo sądzono, że jest to związane z przeciążeniem tkanek miękkich, więzadeł, lub wylewami krwawymi okolicy zakończeń nerwowych okolicy kręgosłupa. Utracenie fizjologicznej lordozy kręgosłupa szyjnego również uznawano za przyczynę wystąpienia dolegliwości. Jednak żadna z tych hipotez się nie potwierdziła. Niektórzy pacjenci po wypadku zgłaszający syndrom "whiplash" mieli takie zmiany, ale wielu z nich nie. Co więcej bardzo wiele osób z takim obrazem zmian nie prezentowało żadnych objawów.

Przeprowadzono, więc test zderzeniowy na ludziach

Wytypowano ochotników, którzy mieli zająć miejsce kierowcy podczas symulacji uderzenia samochodu w tył. Auto było specjalnie przygotowanie z zasłoniętymi wszystkimi oknami tak aby kierowca nie spodziewał się uderzenia i nie widział nadciągającego taranu. Ochotników poinformowano, że taran uderzy z duża prędkością. Prawda była jednak zupełnie inna, uderzenie nastąpiło przy zaledwie kilku km/h, sprefabrykowano tył auta aby przekonać badanych, co do znacznie większej rozległości wypadku. Okazało się, że wielu z nich zgłosiło objawy "whiplash"! Dodatkowo przeciwko whiplash przemawiają statystyki notowane u ofiar wypadków komunikacyjnych. Przy uderzeniu z dużą siła, pomimo występowania innych objawów często zagrażających zdrowiu i życiu, whiplash występował najrzadziej! Natomiast przy lekkich stłuczkach bardzo wiele ofiar narzekało na przewlekłe bóle kręgosłupa szyjnego.
Można się zastanowić czy "whiplash"nie należy do Cerebrastenii pourazowych - zespołu wyłącznie subiektywnych objawów, które mogą wystąpić nawet podczas banalnych urazów u osób labilnych emocjonalnie. Tłumaczyłoby to dlaczego osoby po wypadku martwiące się o swoje życie nie prezentują objawów tego zespołu.

Należy tu wyjaśnić, że osoby dotknięte tym urazem NIE udają! Odczuwają wszystkie objawy wymienione wyżej. Po prostu za ich wytworzeni jest odpowiedzialna psychika chorego.

Na mapie świata przedstawiającej częstość występowania syndromu whiplash występuje białą plama. Jest nią przy pominięciu krajów trzeciego świata, gdzie nikt nie prowadzi takich statystyk.

LITWA

Tam whiplash nie występuje wcale, przy czym nie jest to spowodowane brakiem wypadków tego typu, tylko brakiem odszkodowania za ten rodzaj urazu. Cały artykuł pięknie podsumowuje ten cytat
No indemnity, no whiplash.
tłumacząc Brak odszkodowania = Brak whiplash
Na sam koniec chciałbym dać wam radę. Idźcie szybko do swojego auta i wyregulujcie zagłówek. Podczas uderzenia o wysokiej sile głowa może zostać nawet oderwana od ciała, jeżeli jest on umieszczony za nisko lub nie ma go wcale! Chrońcie swoje głowy, czasem mogą się przydać :D

Dziękuje za przeczytanie. STAY TUNED FOR MORE!!!!!

Bibliografia i zdjęcia: PIXABAY /GIPHY youtube.com/watch?v=NMJLnKWWwnQ
Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!
Sort Order:  

Świetny tekst - to dlatego mój kolega, instruktor jazdy, po małej stłuczce zalecał mi udanie się do lekarza żeby stwierdził jakieś urazy - których w rzeczywistości nie miałem. Wystarczyło poudawać bo nie da się tego udowodnić. Jakoś nie mogłem iść kłamać do lekarza że mnie boli skoro nie boli...

Szkoda, że takich przypadków jednak jest nie za wiele :( Nie mam na to żadnych dowodów, ale ogromny wzrost cen ubezpieczeń OC wydaje się być wynikiem właśnie takich działań.