🎨 i-TALENT | ROUND 10 entry | "Modern Human" by me [EN] / Człowiek współczesny. Kolaż [PL]

in italent •  last month

[EN]

Hello Fellow Steemians

Today I present my entry to i-TALENT round 10: modern human and civilization collage. Main graphics is the one participating in contest. It was created in several stages. I used in it:

  • fragments of my analog photos (scanned and edited) that are insides of a modern man. Made with the Smena 8m camera. Lomography. Multiexposition.
  • my digital photo, from the river at night, which is the background.
    collage about modern human and civilization.jpg

    modern human graphics

    So this is my digital background, without edition:
    tło 1-2.jpg

    Insides:
    CNV000023 kopia 2-2 — kopia.jpg

    scanned, edited

Feeling overwhelmed? Paranoid?

I do not know how you feel in cities, but I have been feeling rather bad for some time. I see myself as this this oppressed, gray man. I always look down at my feet, hurrying something in the jungle of cables and windows.

See how enslaved he is? Connected with electric cables? And with all the witnesses of his life all around him? Where he will not look, they look at him. Where you do not look there, they look at you. Truth?

In all of this, nature and communing with it are becoming rarer. I used to spend a lot of time in front of the computer, maniacally. There was not much greenery in it. Then came the partying time. Which was somewhat related to nature and its womb, but it was not the main object of interest. This "beautiful blonde" illuminating the room full of people was above all the urge to be "on high". Not nature:) Here are some XTC, some green Herbs and alcohol. Somewhere in the background were people and the beauty of nature. And at the end of my studies, it turned out that nature was calling me. I began to observe species and colors more closely.

Later, art and observation of Mother Nature appeared. Now I am delighted with it I KNOW. I know that I love and soberly often go to the countryside. To rest. To calm. I am grateful to myself, but also to the rather tough experiences associated with the abandonment and reevaluation of my life. I congratulate myself that finally I am fully aware of the importance of this element in my existence.

In this way, growing human alienation from nature, many months of being in the city's overwhelming heaviness lead to strange consequences. Stress, inheritance, isolation, paranoia. At least with me. A sense of huge entrapment! Such a belief that there are still some people somewhere, they want something from me. They say something to me, they look, stand, rub. E.t.c. Isn't it what puts me in fear of the crowds?

kolaż o człowieku i cywilizacji 2.jpg

modern human graphics 2

Insides:
CNV000019A copy kopia-3.jpg

scanned, edited

Sell and buy a Healthy life

I am also afraid that very slowly clean, beautiful, natural environment becomes a luxury commodity. We forget that air, water, diversity of habitats and species are the basis of our life and more importantly: it's up to us. It is an inalienable commodity that is priceless and belongs to each of us. No one can privatize air or water. I do not want to live in a world in which in 10-20 years to see the greenery I will have to buy a costly holiday in green enclaves. In which to breathe with clean air I will have to buy a can of brisk super air. As, for example, the Chinese do it now. They buy Vitality Air cans. I am afraid that we will be cheated by greedy concerns, industrial lobbies and related governments imperceptibly, with small steps. And there will be a lack of key elements of life. Of course, no one will say it suddenly, will not shout "Dear Citizens! Customers! From today, clean water, beautiful views and great air you have to buy from us for only ..."

But we can wake up when we realize that we are increasingly buying these elements, though they were once given to us. That they have become fashionable. **I think we should keep our finger on the pulse, and say "NO!" **to all big companies, stinky chimneys! Do not buy from Chinese people who have state of the environment in deep respect. But also to boycott all American or European giants. Paying ridiculous money, for producing ridiculously cheap and terribly toxic goods as a result.

It turns out that even being among plants and greenery helps to regenerate man better after diseases, I read about it once in American Scientific. www.scientificamerican.com/article/nature-that-nurtures/

The smell and colors of flowers can affect our mental state. When I feel bad and claustrophobic I try to force myself to walk ;P I walk far behind the bridge, to the river, still green here and breathe with the sound of leaves and birds singing.
What do U think?
Comment

[PL]

Witam Towarzyszy Drogich

Dziś biorę udział w konkursie ITALENT, 10 runda, i wrzucam mój kolaż o człowieku współczesnym i cywilizacji oraz jego relacji z naturą. Powstawał w kilku etapach. Użyłam w nim:

  • fragmentów moich fotografii analogowych (skanowanych i edytowanych) będących wnętrzem człowieka współczesnego wykonanych aparatem Smena 8m. Multiekspozycja. Lomografia.
  • mojej fotografii cyfrowej, znad rzeki nocą, będącą tłem.

Przytłoczenie? Paranoja?

Nie wiem jak Wy się czujecie w miastach, ale ja od jakiegoś czasu raczej źle. Widzę siebie w kolorach tego uciśnionego, szarego człowieka. Jak on spoglądam pod nogi, śpiesząc coś załatwić w miejskiej dżungli kabli i okien.

Widzicie jaki jest zniewolony? Związany kablami elektrycznymi? A przy tym wszystkim wszędzie dookoła świadkowie jego życia. Gdzie nie spojrzy, tam spoglądają na niego. Gdzie nie spojrzysz tam spoglądają na Ciebie. Prawda?

W tym wszystkim natura i obcowanie z nią stają się coraz rzadsze. Kiedyś spędzałam masę czasu przed komputerem, maniakalnie. Mało w tym było zieleni. Potem nastał czas imprezowania. Co było poniekąd powiązane z przyrodą i jej łonem, ale nie była ona głównym obiektem zainteresowania. Tą „piękną blondynką” rozświetlającą pokój pełen ludzi był przede wszystkim pęd do bycia „na fazie”. Tu jakieś pixy, tam jakieś zielone zioła no i jeszcze alkohol. Gdzieś na dalszy plan schodzili ludzie i właśnie piękno przyrody. A pod koniec studiów okazało się że przyroda mnie „woła”. Zaczęłam obserwować bardziej wnikliwie gatunki i kolory.

Jeszcze później pojawiła się sztuka i obserwacja Matki Natury. Teraz już zachwycam się widokami do woli i WIEM. WIEM, że kocham i zdroworozsądkowo wybywam często na wieś. By odpocząć. Zwolnić.

Jestem wdzięczna sobie, ale także dość ciężkim doświadczeniom związanym z porzuceniem i przewartościowaniem swojego życia. Gratuluję sobie, że w końcu w pełni jestem świadoma wagi tego elementu w mojej egzystencji.

Takim sposobem narastające ludzkie wyobcowanie z natury, wielomiesięczne, wieloletnie przebywanie w przytłaczającej ciężkości miasta prowadzi do dziwnych konsekwencji. Stres, wydziczenie, izolacja, paranoja.
Przynajmniej u mnie. Poczucie ogromnego osaczenia! Takie przekonanie, że ciągle gdzieś są jacyś ludzie, coś ode mnie chcą. Coś do mnie mówią, jakoś patrzą, stoją, ocierają się. Itd.
Czy nie to właśnie wprawia mnie w lęki przed tłumami?

Sprzedam \ Kupię zdrowe życie

Boję się też, że bardzo powoli czyste, piękne, naturalne środowisko staje się towarem luksusowym. Zapominamy chyba, że powietrze, woda, różnorodność siedlisk i gatunków to podstawia naszego życia i co ważniejsze: należy się nam. Jest to towar niezbywalny, będący sprawą bezcenną i należącą do każdego z nas. Nikt nie może sprywatyzować powietrza czy wody.

Ja nie chcę żyć w świecie w którym za 10-20 lat żeby zobaczyć zieleń będę musiała wykupić słono kosztujące wakacje w zielonych enklawach. W którym żeby odetchnąć czystym powietrzem będę musiała kupić puszkę rześkiego super powietrza. Jak np. robią to już teraz Chińczycy. Kupują puszki Vitality Air.

Boję się, że niepostrzeżenie, małymi kroczkami, zostaniemy oszukani przez chciwe koncerny, lobby przemysłowe i powiązane z nimi rządy. I zacznie brakować kluczowych elementów życia. Oczywiście nikt nie powie nagle, nie wykrzyknie „Drodzy Obywatele! Klienci! Od dziś czystą wodę, piękne widoki i super powietrze musicie kupować od nas za jedyne…” Ale możemy się obudzić gdy zdamy sobie sprawę z tego, że właśnie coraz częściej kupujemy te elementy, choć kiedyś były nam dane. Że stały się modne.

Chyba powinniśmy trzymać rękę na pulsie, a wszystkim wielkim firmom, smrodliwym kominom mówić NIE! Nie kupować od chińczyków, którzy środowiska stan mają w głębokim poważaniu. Ale też właśnie bojkotować te wszystkie amerykańskie czy europejskie giganty. Płacące śmieszne pieniądze, za produkowanie towarów śmiesznie tanich i strasznie toksycznych w rezultacie.

Nawet okazuje się, że przebywanie wśród roślin i zieloności pomaga lepiej regenerować człowiekowi po chorobach, czytałam o tym kiedyś w American Scientific.

Zapach i kolory kwiatów potrafią wpływać na nasz stan psychiczny. Kiedy mi ciężko i źle staram się zmusić do spaceru i powietrza, czasami depresyja myija ;P Chodzę właśnie za most, nad rzekę, jeszcze tu zielono i oddycham wraz z szumem liści i śpiewem ptaków.

art by Me

podpis planeta-1.jpg

MANY THANKS TO @gtg, @curie and @ivan.atman for publishing this contest.

WorldPeace!

Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!
Sort Order:  

Dear Artzonian, thanks for using the #ArtzOne hashtag. Your work is valuable to the @ArtzOne community. Quote of the week: Art, freedom and creativity will change society faster than politics. -Victor Pinchuk