Co zrobić gdy zalejemy telefon!?

in #polish9 years ago (edited)

Co zrobić gdy zalejemy telefon!?


Jeśli zależy nam na telefonie to zdecydowanie nie próbujmy ratować go w domu, ryż czy inne domowe metody nic nie dadzą, mogą jedynie dać złudne wrażenie ze telefon jest uratowany, ale w dluższym okresie czasu telefon na pewno przestanie działać.

Czemu ryż to zly pomysł?

Ryż wchłania wilgoć, ale co z tego ze telefon będzie względnie suchy, ale w zakamarkach ciągle będzie wilgoć. Nawet jak się jej pozbędziemy to zostanie osad mineralny świetnie przewodzący prąd.

Woda sama w sobie nie przewodzi prądu, jest doskonałym dielektrykiem. Jednak substancje rozpuszczone w niej są często doskonałymi przewodnikami czyniąc to z swoim rozpuszczalnikiem. Woda odparowuje a przewodzące substancje osadzają się na podzespołach prowadząc do zwarć w układach, tak płynący prąd zakłóca prace urządzenia co możemy zaobserwować jako wolniejsze jego działanie, niedziadziejące niektóre funkcje czy zawieszanie się urządzenia. Sam osad potrafi doprowadzić do spalenia jakiegoś układu. Kolejną sprawa jest to ze tak naprawdę nigdy nie usuniemy 100% wilgoci za pomocą ryżu czy innej domowej metody, PCB telefonów są bardzo skomplikowane, wraz z konstrukcją mechaniczną tworzą często idealnie spasowaną całość, w zakamarkach może gromadzić woda.

Co więc mamy robić?

Zdecydowanie pierwszą czynnością jaką powinieneś wykonać to w wyłączenie telefonu, wyjecie karty sim i karty pamięci. O ile to możliwe powinieneś wyjąć również baterie ale jak wiadomo dzisiaj w wielu telefonach jest to niemożliwe.

Kolejny krok to krok do serwisu, tak jak mówiłem odpuść sobie domowe sposoby, chyba że nie możesz od razu udać sie do serwisu to możesz spróbować go wysuszyć ale to naprawdę niewiele daje.

Serwis w którym rozkręcą telefon na części pierwsze i wyczyszczą specjalną chemia oraz myjką to jedyny ratunek dla twojego urządzenia. Niestety nawet jeśli telefon trafi do do serwisu bardzo szybko nikt nie da nam gwarancji na to ze telefon będzie działał. Możliwe jest ze woda już dawno go zniszczyła.

Zalania tu druga najczęstsza przyczyna oddawania telefonów do serwisu, zaraz po zbitych szybkach. Zalanie nie musi oznaczać wpadnięcia telefonu do wody, wystarczy ze niefortunnie zmoknie na deszczu - nawet w kurtce. Czasami nawet wystarczy używanie telefonu w wilgotnym środowisku.

Każdy telefon posiada co najmniej jeden papierek, który po kontakcie z wodą zmienia swój kolor. Gdy oddajemy telefon na gwarancje nikt nie będzie sprawdzał czy serio powodem uszkodzenia jest zalanie, wystarczy własnie delikatne odbarwienie papierka i mamy po gwarancji - w zależności od serwisu i serwisanta. Więc uważajmy!


Zapraszam wszystkich do facebookowej grupy STEEM POLSKA

Oraz do wzięcia udziału w ankiecie


Zdjęcia pochodzą z darmowego stocka www.pexels.com

Sort:  

przynosi klient takiego nurka... (iP6)
"córka myła włosy i wpadł jej do umywalki..."
no to szybka akcja, otwieram... woda pociekła po rękach... zaczynam badanie organoleptyczne: w środku jakieś wykwity... wącham... po czym do klienta:
"Niech Pan zapyta tą córke w czym głowe myła bo nie pachnie to na damska umywalkę ale wali jak kibel męski w centrum handlowym..."

Przeprosiłem słowami *P****le taką robotę* chwyciłem za wysokoprocentowy alkohol do czyszczenia elektroniki, nie zważając na ostrzeżenia by unikać kontaktu ze skórą i pobiegłem na dezynfekcje... Od wtedy jak ktoś przynosi zalańca, pierwsze pytanie w czym pływał, a jeśli kłamie to płaci podwójnie. Choć od tego incydentu rękawiczki stały się podstawą... a statystyka taka że co drugi w kiblu pływał...

Rękawiczki to podstawa, bez nich się nawet nie dotykałem

swoją drogą... jak oni to robią, że te telefony im do kibli wpadają?
nigdy wczesniej sie tym nie przejmowalem ale przez tą robote wyrobiłem sobie nawyk by profilaktycznie nie wyciagac telefonu w pobliżu muszli :D

Większość przypadków zalania to własnie telefony ladujace w klozecie. Nawet gdzieś przeprowadzono badania na ten temat. Wynika to głównie z trzymania telefonu w tylnej kieszeni spodni.

Telefon z którego korzystam, to prawdziwy mocarz jeśli chodzi o topienie się w płynach.

Dnia pewnego wzięła mnie przykładowo ochota na kefir, napiłem się odrobinę, a następnie postawiłem go na w głębi biurka - przy ścianie.

Następnego dnia wstałem rano i zorientowałem się, że przez noc nie naładowałem telefonu, więc cóż... Podłączyłem go do ładowarki i umieściłem na tym samym biurku, na skraju.

Gdy wróciłem do domu po paru godzinach zachciało mi się podłączyć telefon do wzmacniacza, bo akurat dzień wcześniej spalił mi się komputer (zapamiętać - karta graficzna przy 120 stopniach Celsjusza powinna budzić już pewne obawy) :D

Podnoszę telefon, a tu... WODA SIĘ WYLEWA Z GŁOŚNIKA, włączam odruchowo ekran, a tam cuda-wianki, różowe paski latają w te i z powrotem, jakieś komunikaty, że wykryto kartę SD, nie wykryto karty SD, no MORDOR I SZATANY!

Otwieram obudowę - WYLEWA SIĘ WODA.
Wyjmuję baterię - ZNOWU WODA!

Kurcze - myślę - No po telefonie już, no i co to w ogóle ma być, gniew Boży?!

Rozebrałem go, najpierw wysuszyłem suszarką, potem wsadziłem do ryżu i... Zacząłem dochodzenie, co i jak, tak średnio wierzę w plagi i cuda...

A więc uwaga:

Zacznijmy od tego, że gdy wróciłem do domu tego dnia, to w pierwszej kolejności po wejściu do pokoju, jeszcze przed podniesieniem telefonu, zauważyłem buteleczkę po kefirze, która to leżała w poziomie na biurku przewrócona z tego powodu, że pod wpływem zepsucia się kefiru i zwiększenia ciśnienia wewnątrz denko stało się wypukłe...

Następnie zauważyłem, że zarówno mój telefon, jak i kałuża w której on leżał niemiłosiernie śmierdzi. Poskładałem układankę do kupy i już było jasne - woda z kefiru wysączyła się spod korka, nakapała na biurko, to lekko pochyłe widocznie przetransportowało ją w kierunku telefonu, gdzie z kolei woda się osadziła (nie zostawiając żadnego śladu po ściekaniu na blacie co ciekawe)

W biurku do dziś mam wypaloną dziurę w miejscu gdzie leżał telefon, a wejście USB osmolone, przez co nie mogę przesyłać danych, a telefon wolniej się ładuję, dodatkowo bardzo widoczne są zacieki i plamy pod szybą, niemniej telefon jest praktycznie w pełni sprawny i działa, aczkolwiek zdecydowanie lepszym krokiem niż włożenie go do ryżu byłoby jak @aditor radzi zanieść go do serwisu jednak :P

Ot taka historyjka...

Haha no nieźle, zalania to loteria.

mam wodoodporny telefon ale tylko podobno. więc dziękuję :)

telefony z IP67 są całkiem okej, jednak trzeba wiedzieć co znaczy ta norma

6 -ochrona pyłoszczelna
7 - ochrona przed skutkami krótkotrwałego zanurzenia w wodzie (30 min na głębokość 0,15 m powyżej wierzchu obudowy lub 1 m powyżej spodu dla obudów niższych niż 0,85 m)

nie mów do mnie tak brzydko :D mam samsunga s 8 tyle moge sie wypowiedziec :D

Do fotek pod prysznicem starczy, do wanny też ci może wpaść. Ale pływać z nim nie polecam.

Generalnie to te osady mineralne nie przewodzą prądu. Nośnikami elektronów są wolne jony które muszą zdysocjować. W osadzie są one w sieci krystalicznej co uniemożliwia dobre przewodnictwo. Jak wsadzisz elektrody do soli kuchennej to prąd nie popłynie, ale wystarczy trochę wody i już to się stanie. Woda jest rozpuszczalnikiem, powoduje dysocjacje i powstanie własnie wolnych jonów odpowiedzialnych za przewodnictwo. Osad może natomiast doprowadzić do zwiększenia się oporu co właśnie skutkuje gorszą pracą i właśnie grzaniem się (prąd zamienia się na energię cieplną). Są też izolatorem co prowadzi do szybszego przegrzewania się układu.

ale wystarczy trochę wilgoci i osad przewodzi tak czy siak wprowadza on zanieczyszczenia w sygnałach

W moim szczęśliwym życiu udało mi się zalać laptopa za pomocą pianki do czyszczenia elektroniki. Nie polecam.

Nigdy mi sie to jeszcze nie zdarzylo , ale bede miala na uwadze Twoja rade .

:) tak to jest z ta wilgocia :) ..... ja moj telefon zalatwilam jadac latem na wycieczke rowerowa, zeby telefon miec pod nosem dostepny ... jak zwykle wsadzilam go ;> " miedzy cycki" w stanik ... hehe.... zawsze tak robilam ale to byl moj ostatni raz ... wyciagnelam telefon by pstryknac fotke i tu ZONG .... telefon byl caly zaparowany i zawieszony ... juz nie dzialal ....:/ Przegrzalam go i zapocilam .....! byl powod do zmiany telefonu ....

!orginalworks

Fajny i przydatny wpis - Dzięki :)

Coin Marketplace

STEEM 0.04
TRX 0.32
JST 0.097
BTC 63547.19
ETH 1834.86
USDT 1.00
SBD 0.38