Czego nie oznacza "dobra zmiana".

in reakcja •  6 months ago  (edited)

Niedawno głośna stała się sprawa mechanika, który po godzinach pracy wymienił dwóm paniom spaloną żarówkę.
Nie wziął pieniędzy za pracę, a tylko rekompensatę za własną żarówkę w wysokości 10 złotych.
Wtedy panie okazały się pracownikami Urzędu Skarbowego i w nagrodę za pomoc i za brak paragonu ukarały go mandatem 500 zł.
Człowiek mandatu nie przyjął, po 4 rozprawach został uznany winnym, lecz zaniechano grzywny.
Od wyroku odwołał się naczelnik US w Bartoszycach p. Małgorzata Sipko, która chciała podtrzymania kary finansowej.

http://m.interia.pl/poboczem/news,nId,2660475?fbclid=IwAR0iFu9rXGIkZ1DX-JjzLUSKD0t5A5fjWLjIltAF7CPtAU1rHaCNaRdSdoQ

Kolejna sprawa:

"Z danych opublikowanych przez MF w połowie 2017 roku, wynika że łączna kwota wstrzymanych zwrotów podatku VAT to około 2,15 mld zł, a rekordziści czekają na realizację zwrotu od blisko 10 lat."

https://biznes.interia.pl/firma/news/niezasadna-odmowa-zwrotu-vat-narusza-prawa-czlowieka,2587043,1852

10 lat to dłużej niż moment ogłoszenia "dobrej zmiany", jednak PiS, za czasów rządów PO, grało również tonem o obywatelach nękanych przez Urzędy Skarbowe i inne instytucje państwa.(Że o kwocie wolnej od podatku nie wspomnę)

Tymczasem rządzą już 3 lata i nie widać żadnych sensownych zmian w kierunku ukrócenia takich sytuacji, ba, mamy nawet do czynienia z pogłębieniem tego zjawiska.

https://www.kancelariakufieta.pl/kancelaria-wroclaw/blog/urzedy-skarbowe-wydaja-wadliwe-interpretacje-na-masowa-skale/

Jak to potem działa tutaj:
(Przepraszam za link do Wybroczej)
http://katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,22606223,urzad-skarbowy-doprowadzil-firme-do-bankructwa-proces-o-42.html

Jak człowiek był gnębiony przez państwo, tak jest w dalszym ciągu.

Druga rzecz, to niedawny "protest" policjantów.
Jakkolwiek uważam, że policjanci powinni otrzymać podwyżki, to nie jest dla nikogo żadną tajemnicą, że przedstawiciele zawodu zaufania publicznego pozałatwiali sobie lewe L4. Reakcją nie było ukaranie dyscyplinarne, ani skontorlowanie lekarzy, którzy takie lewe zaświadczenia masowo wystawiali, tylko próby mediacji i obietnice podwyżek.

Wrócę teraz do US w Bartoszycach.

Kim trzeba być, żeby urządzać takie hece? Dlaczego nasi rodacy, gdy tylko stają się urzędnikami, od razu muszą wykazywać się w gnębieniu współplemieńców?

Zarówna jedna i druga sprawa to demoralizowanie społeczeństwa, miast budowania postaw obywatelskich.

Wszystkiego najlepszego z okazji 100 lecia niepodległości!
Pozdrawiam też panią Małgorzatę Sipko, na pewno dobry musi być z pani człowiek, taki nie za ludzki.

Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!
Sort Order:  

Błąd w tytule.

·

Dziękuję, już poprawione.

Niestety urzędnicy w US tak jak policjanci czy straż miejska mają swoje limity, które muszą wykonać. Muszą wlepić mandaty na określoną kwotę. Pierwszy lepszy z brzegu urzędnik ma zbyt małą wiedzę aby znaleźć nieprawidłowości w firmie obracającej milionami. A takiego Bogu ducha winnego chłopa podejdą szybko. Niestety...

·

I tak, i nie.
Sąd ukarał winnego, lecz odstąpił od wymierzenia kary.
Czyli zapunktowali, tymczasem pani Sipko się odwołała, chcąc ukarać "winnego".
To nie jest przymus, tylko czyste, galopujące sk...syństwo.

Rozumiem, że część z nich chciałoby inaczej, ale mam niestety wrażenie, że wszyscy z czasem przesiąkają pogardą dla ludzi.

Sytuacja surrealistyczna, karać kogoś za 10 zł i to nie prawdziwego zysku, tylko rekompensaty za żarówkę.

Czemu z góry zakładasz, że to są "lewe" zwolnienia? Przy stresującej pracy np. w policji lekarz może wypisać zwolnienie za samo przemęczenie. Taki funkcjonariusz musi być w 100% skoncentrowany na służbie.

·

Zakładam z góry, bo policji jako służbom mundurowym nie wolno strajkować, a wszystkie zwolnienia lekarskie pojawiły się w tym samym czasie i mówiono powrzechnie o proteście policji.
Zdaje się, że Wiktor Suworow o tym mówił, że jak uczono go w wywiadzie wojskowym, jeśli w jakiejś sprawie zdarzają się dwa lub więcej, dziwne zbiegi okoliczności, to nie ma mowy o przypadku.

I podkreślę raz jeszcze, popieram podwyżki dla policji i pewnie ta sprawa nie zwracałaby mojej uwagi, gdyby nie to, że mamy w Polsce tak różne podejścia do ludzi, w zależności czy chodzi o podatnika, czy o kogoś z budżetówki.