Wywiad z Johnem Dübeckiem z zespołu Lilou & John

in reakcja •  2 months ago 


Lilou i John to niezwykłe małżeństwo. Tworzą muzykę, którą trudno jest zaszufladkować. Może się podobać lub nie, ale nie można przejść obok niej obojętnie. Oprócz tego blogują o życiu i prowadzą internetową galerię sztuki. I to wszystko w opozycji do "liberalnej kultury masowej. Z Johnem Dübeckiem rozmawia Adam Szabelak.

Adam Szabelak: Witaj John. Jest mi bardzo miło, że mogę z tobą rozmawiać. Mógłbyś się przedstawić naszym czytelnikom?

John Dübeck: Cześć Adam i wszyscy czytelnicy portalu Narodowcy.net. Mnie jest również bardzo miło, że mogę z tobą porozmawiać i dziękuję za twój czas. Ja i moja żona Lilou założyliśmy zespół w 2015 roku i wypuściliśmy nasz pierwszy album w roku 2016. Kilka piosenek o miłości szybko zyskało popularność pośród wielu słuchaczy, nawet z tak daleka jak Włochy i USA. Mieliśmy nawet szansę zagrać w szwedzkim narodowym radiu, ale program został odwołany ponieważ publicznie skrytykowałem szwedzką politykę imigracyjną.

Dlatego nasz drugi album został poświęcony wolności słowa i od tego momentu straciliśmy praktycznie całe wsparcie ze strony mediów mainstreamowych. W tym samym roku uczestniczyliśmy w Targach Książki w Göteborgu i szwedzka gazeta oskarżyła nas o bycie „białymi supremacjonistami”, ponieważ podcast alternatywnych nacjonalistów zaczął puszczać naszą muzykę.

W 2018 roku wypuściliśmy dwa albumy – jeden zawierał piosenkę „Free Woman”, która opowiadała historię węgierskiej rewolucji 1956 roku, która doprowadziła do pierwszego małego międzynarodowego przełomu w centralnej Europie. W tym roku 20 maja wypuściliśmy nasz 5 album, który wygląda na najbardziej udany ze wszystkich.

Ciągle mamy reputację bycia „nazistami” wedle wielu komunistów i nawet jedna osoba próbowała nas wyrugować w zeszłym roku ze Spotify. Jest to niedorzeczne, bo jesteśmy najbardziej otwartymi osobami jakie kiedykolwiek znajdziesz.

Skupmy się na początku na muzyce, emocje jakie wzbudza przedyskutujemy później. Opisujecie swój zespół jako „progresywno-reakcyjny”. Co to znaczy?

Liberalna demokracja ma jedną poważną wadę, a mianowicie całkowity brak prawdziwej kultury. Jest systemem równości, który tworzy upolityczniony rynek masowy dla produkcji przemysłowej.

W liberalnej demokracji wszystkie kulturowe różnice muszą być wymazane, aby sprzedawać te same produkty w Los Angeles, Bombaju i Krakowie. Największym wrogiem liberalnej demokracji są zatem wszystkie autentyczne kultury. Występujemy przeciwko temu, co czyni nas reakcyjnymi tradycjonalistami.

Nasza muzyka jest zakorzeniona w długiej tradycji oryginalności i szczerości. Nigdy nie udajemy i nie pretendujemy do bycia „dobrymi”, aby stać się bardziej popularnymi i sprzedać więcej muzyki.

Ale w tym samym czasie jesteśmy również progresywnymi anarchistami, bo zawsze łączymy różne style muzyczne i szukamy nowych sposobów ekspresji. Brett Stevens z Amerika.org zrecenzował nasz album „Patriot Child” w 2018 roku i nie wiedział jak nas określić, więc napisał „niemal nie do opisania”. Sklep Midgard nazwał nas „dwójką szalonych Szwedów”. „Dwoje ogromnych dziwaków” jest innym opisem, który słyszałem.

Anty-liberalna muzyka zazwyczaj jest zbyt reakcyjna w mojej opinii. Muzyka musi ewoluować, aby uniknąć stagnacji.

Kiedy wysłałeś mi linka do waszej piosenki „The White Eagle” to naprawdę mnie zaskoczyłeś. Spodziewałem się czegoś „mocnego”, ale to co dostałem było zupełnie inne… Myślę, że opisanie tego jako „nieopisywalne” będzie perfekcyjnym opisem. Ta muzyka ma w sobie coś uzależniającego. Ale również tematy jakie poruszacie są bardzo ciekawe. Gdzie znajdujecie swoje inspiracje?

W zeszłym roku nagraliśmy piosenkę „Free Woman” o węgierskiej rewolucji w 1956 roku, która została doceniona przez wielu Węgrów. Po tym poczułem przytłaczające pragnienie, aby napisać „The White Eagle” o polskiej rewolucji w latach 80’, która efektywnie zakończyła bolszewickie rządy w Europie.

Katolicyzm, kontrrewolucja, folklor i patriotyzm są inspirujące ponieważ wszystkie skupiają się na pięknie, wierze i zdolności jednostki do wypracowania cudów. Europejska cywilizacja została zbudowana przez ten unikatowy mix rywalizacji i jedności, który jest fascynującym tematem do opisania.

Zeszłego lata, kiedy wielkie pożary lasów rozprzestrzeniały się w Szwecji to polscy strażacy przybyli niczym wyzwalająca armia, aby nas ocalić. W tym sensie ta piosenka jest również moim wyrazem podziękowania Polsce za pomoc w wojnie z tymi, którzy chcą nas wszystkich zniszczyć. To wielki honor mieć takiego sąsiada po drugiej stronie Bałtyku.

Polscy husarze, którzy kiedyś dominowali polach bitwy w Europie przypominają mi tych strażaków, którzy przybyli nam na ratunek. Jest coś specjalnego w polskiej psychice, wola stawiania czoła strachowi i nie poddawania się, zaczynając od heroizmu ułanów po dzielnych strajkujących, którzy podpalili cały bolszewicki system w Stoczni im. Lenina.

To co ci robotnicy zrobili nie było ważne tylko dla nich samych, oni wyzwolili całą Europę od bolszewizmu. Również teraz Polska przewodzi wojnie z kulturowym bolszewizmem. To nas inspiruje i chciałbym, aby polska młodzież tańczyła do tej piosenki zamiast do tych o tęczach i jednorożcach.

Skąd Lilou bierze swoje inspiracje trudno stwierdzić. Czasami sobie myślę, że została mi zesłana przez Boga by mnie wybawić i być może jej głos, melodie i jej sztuka właśnie stamtąd pochodzą. Ona jest moją muzą.

Oprócz robinia muzyki prowadzicie również bloga o życiu i internetową galerię sztuki. Dlaczego zdecydowaliście się rozszerzyć swoją działalność?

Kreatywność jest w naszej krwi, właśnie dlatego mieszamy cały czas różne style muzyczne. Rozpoczęliśmy prowadzenie galerii sztuki, aby pokazać artystyczne zdjęcia Lilou i moją krytykę cywilizacji. Powodem dlaczego zaczęliśmy blogować o życiu było to, że wielu naszych fanów regularnie komentowało, że jesteśmy trudni do zrozumienia i chcieliby się dowiedzieć więcej o tym jak żyjemy.

Ponadto pracujemy teraz nad dziwacznym serwisem o wegetariańskim jedzeniu, na którym połączymy moje najgorsze poematy i najlepszymi przepisami Lilou. Nikt jeszcze czegoś takiego nie zrobił.

Nie ma przerw gdy tworzy się muzykę, literaturę czy sztukę. Może to być trudne, bo czasami pracujemy zbyt ciężko, ale myślę, że udało się nam znaleźć balans między pracą, a życiem rodzinnym.

Znacie, lub może nawet współpracujecie, z innymi artystami lub blogerami, którzy mają podobne poglądy? Nie macie, jak powiedziałeś wcześniej, dostępu do radia czy TV, więc zgaduję, że jakaś alternatywna kulturowa rzeczywistość dla ludzi, którzy nie lubią panującego systemu się jednak pojawiła.

Mamy trochę kontaktów, ale są one bardzo ograniczone. Jesteśmy redaktorami działu „styl życia” na Amerika.org i mamy kontakt z autorami piszącymi dla szwedzkiego think-tanku Motpol.nu, jak również z kilkoma szwedzkimi i amerykańskimi artystami.

Alternatywne media zazwyczaj skupiają się na informacjach politycznych i prezentują bardzo niewielkie lub całkowity brak zainteresowania w muzyce, literaturze czy sztuce. To jest smutne ponieważ dzisiejsza kultura masowa jest zglobalizowanym śmietnikiem i potrzebuje być zastąpiona przez coś prawdziwie bez powiązań z dzisiejszym okropnym połączeniem bolszewizmu i wielkiego biznesu.

Myślę, że jesteśmy jednym z pierwszych zespołów, które konsekwentnie próbują podnosić świadomość, że poza całkiem małym plastikowym pudełkiem politycznej poprawności jest prawdziwa kultura tworzona przez prawdziwych ludzi.

Czasem odnajdujemy ludzi, albo oni odnajdują nas, którzy się w to wciągają i zaczynają rozumieć, że muzyka, literatura i sztuka są czymś dużo głębszym niż mainstreamowe media chcą, żebyśmy widzieli. Wydajesz się być taką awangardą.

Na początku naszej rozmowy wspomniałeś kilka form dyskryminacji, które cię spotkały. Jak oceniasz poziom wolności słowa w twoim kraju?

Mogę stracić pracę za odpowiedź na to pytanie, ale i tak to zrobię.

W Szwecji mamy prawa rasowe, które przyznają ludziom różne prawa ze względu na ich kolor skóry i pochodzenie etniczne, pod przykrywką „legalnej ochrony mniejszości”. Kwestionowanie tych praw rasowych może skończyć się w więzieniu za „mowę nienawiści”, co jest poważnym problemem.

Mamy także oficjalny „kodeks moralny” dla pracowników publicznych, który likwiduje wolność słowa i zachęca do powstawania formalnej i nieformalnej Stasi-podobnej agentury, podobnej do tej która istniała w Polsce do 1989 roku.

Szwecja ma reputację bycia „gospodarką DDR” (Deutsche Demokratische Republik – Niemiecka Republika Demokratyczna, szwedzka gospodarka jest podobnie scentralizowana jak gospodarka NRD – przyp. A.Sz) i ma ku temu dobre powody.

Mam nadzieję, że nie dacie za wygraną! Kiedy można spodziewać się następnego albumu?

Nigdy się nie poddamy. Istnieją zasadniczo trzy typy ludzi - ci którzy podążają za stadem, ci którzy na stadzie żerują i ci którzy trzymają się od stada tak daleko jak to tylko możliwe. My należymy do ostatniej kategorii i ludzie tacy jak my nigdy nie rezygnują, bo rezygnacja oznacza przywiązanie się do jakiejkolwiek formy społeczności.

Planujemy wydać nowy album jesienią lub zimą, ale tu zawsze jest pewien margines niepewności co i kiedy. Pojawi się kiedy najmniej będziesz się tego spodziewał i będzie brzmiał jak nic wcześniejszego.

Dzięki za rozmowę!

Dziękuję za wywiad, to była przyjemność.



Tekst opublikowany pierwotnie na portalu narodowcy.net

Narodowcy.net

Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!