De exilis czyli rzecz o wygnańcach

in polityka •  2 years ago  (edited)

Niedawno natknąłem się na wpis użytkownika @sienkiii na temat uchodźców oraz grupowej nienawiści do tychże. Jako że mieszkam poza granicami Przenajświętszej i mam (a raczej miałem wśród znajomych wyznawców Allaha) to pozwólcie że się wypowiem. Do tego iż nam muzułmanów mam, jak każdy Polak, do czynienia z rodziną oraz innymi krajanami więc znam ludzi którzy "ciapatych nienawidzom". 

O Islamie rzecz krótka

W Polsce, a szczególnie na polskim internecie łatwo jest natrafić na wiele mitów i przekonań dotyczących wierzeń muzułmańskich.
Ciekawy jest mit o pochówku muzułmanów razem z prosiakami, tutaj bardziej dokładnie opisane: https://www.snopes.com/rumors/pershing.asp
Jak czytelnik pewnie zauważy mit jest fałszywy. Ale czy to oznacza że wieprzowina jest jadana przez muzułmaninów? Nic bardziej mylnego® . Jest zakazana ale nie absolutnie. Aby czyn nosił znamiona haram musi być czynem świadomym (http://aboutislam.net/counseling/ask-about-islam/forced-to-do-haram-what-to-do/). Są również okoliczności "łagodzące" jak choćby zagrożenie życia: https://islamqa.info/en/130815 . Sam też kontakt z wieprzowinom nie jest haram, a jedynie jej spożycie.

Oczywiście, czysty Islam jest dosyć... jakiego tu słowa użyć... kontrowersyjny. Kara śmierci za cudzołóstwo (u kobiet), za odstępstwo od wiary oraz pewnie za inne rzeczy. Chciałbym jednak zauważyć że nie wszyscy muzułmanie tych zasad przestrzegają, co więcej większość z tych których znam są więcej lub mniej "europejscy". I przy braku wyraźnego nacisku ze strony "swoich" powoli się asymilują, problemy nastają kiedy tworzy się (muzułmańskie) społeczeństwo konserwatywne wobec czego muzułmanin musi wybierać: być odrzucony i spisany na straty przez swoich czy też zacząć praktykować bardziej ekstremalną wersję Islamu. Na obczyźnie wybór nie jest łatwy, wszak nasi rodzacy dosyć często "kiszą sie w własnym towarzystwie" i mają problemy z aklimatyzacją a pochodzą z Europy! A cóż dopiero przybysze z Afryki.

Dlaczego ludzie nienawidzą "ciapatych"?

Temat rzeka, jednak postaram się podzielić z Wami moimi przemyśleniami.

Pierwszą rzeczą którą należy sobie uświadomić to fakt iż ludzie boją się nieznanego. A wiele osób, zwłaszcza Polaków, nie zna ani jednego muzułmanina. Cała ich wiedza pochodzi z różnych serwisów informacyjnych (przeważnie przy okazji jakiegoś ataku terrorystycznego) oraz z Trylogii Ś.P. Henryka Sienkiewicza w której muzułmanie czekają tylko aby zrobić "kęsim, kęsim" a Azja zarył się głęboko w pamięci narodowej jako straszny i niebezpieczny zdrajca.

Siłą rzeczy, te informacje wiążą Islam z negatywnymi emocjami oraz zakrzywiają postrzeganie rzeczywistości. To iż większość muzułmanów pochodzi z obcej większości z nas cywilizacji, a zatem na inne poglądy na etykę, piękno oraz pozostałe składnie quincunxa również nie jest bez znaczenia.
Faktem jest że nie wszyscy muzułmanie są zagrożeniem, a pewnie nawet prawdziwe są twierdzenia iż zagrożeniem jest zaledwie ułamek muzułmanów. Jednak uporczywe "wciskanie" tego jacy to muzułmanie są dobrzy podczas zupełnego ignorowania pewnych niechlubnych trendów wywołuje jedynie skutek odwrotny od zamierzonego.
Tak jak w tym kawale:
Nad przepaścią stoi diabeł, w towarzystwie Anglika, Francuza, Niemca i Polaka. Diabeł mówi do Anglika:
- Skacz w dół!
- Nie skoczę!
- No skacz, gentelman by skoczył!
Siup, Anglik skoczył w przepaść. Teraz Diabeł zwraca się do Niemca:
- Skacz w dół!
- Nie skoczę!
- No skacz, gentelman by skoczył!
- Nie skoczę!
- Ale to rozkaz!
I siup, Niemiec za Anglikiem. Diabeł zwraca się więc do Francuza:
- Teraz ty skacz!
- Nie, ja nie skoczę!
- No skacz, gentelman by skoczył!
- Nie skoczę!
- Ale to rozkaz!
- Nie, nie skoczę!
- Ale wiesz teraz taka moda.
No i Francuz poleciał za Anglikiem i Niemcem. Z Diabłem został już tylko Polak więc i tego diabeł namawia:
- Skacz w dół!
- Nie skoczę!
- No skacz, gentelman by skoczył!
- Ale ja nie skoczę!
- Ale to rozkaz!
- I tak nie skoczę!
- Ale wiesz teraz taka moda...
- Nie ma mowy!
- A to k***a nie skacz!
Polak skoczył.     
 

Naciskanie aby przyjądź uchodźców może mieć tylko skutek odwrotny od zamierzonego. Zwłaszcza kiedy otwarcie się atakuje np. Polskę za nieprzyjmowanie uchodźców całkowicie ignorując "zalew" przybyszami ze wschodu. To co również musi budzić sprzeciw, a również powątpiewanie co do legalności działań, jest wpuszczanie osób których nie jest się w stanie zweryfikować. O ile się nie mylę, to kraje strefy Schengen mają obowiązek weryfikować kto wchodzi na ich terytorium oraz zapobiegać wtargnięciu osób niepożądanych. Jednakże dokładność tej weryfikacji była stawiana pod znakiem zapytania. 

Oczywistym również jest iż znaczna część uchodźców nie tylko pragnie uciec od wojny co zdobyć dla siebie lżejsze i bardziej komfortowe życie w Europie, co moim zdaniem stawia ich w pozycji imigrantów ekonomicznych a nie uchodźców. I wiem iż wielu rodaków podziele te zdanie. 

W reakcji wielu ludzi widoczna jest także pewna reakcja, dzielenie świata na "nas" i "obcych". Tych któym ufam i tych którzy stanowią zagrożenie. Jest to reakcja naturalna, coś co prawdopodobnie pozwoliło nam przeżyć w dawniejszych czasach. Trzymać się w plemionach bo "w kupie siła" oraz unikać wszelkiego niepotrzebnego niebezpieczeństwa a jeśli coś stwarza wrażenie niebezpiecznego i nie idzie tego ominąć to należy zatłuc to bezlitośnie. Jest to zasada maksymalizująca szanse na przeżycie lecz skrajnie niesprawiedliwa. 


Konkludując, uważam że "nienawiść do ciapatych" bierze się przedewszystkim z nieufności do rzeczy obcych podsycanej widocznym naciskiem wewnętrznym oraz (i pewnie zwłaszcza) zewnętrznym, jak i prowadzeniem agresywnej kampanii propogandowej mającej na celu wybielenie przybyszów z Bliskiego Wschody a zarazem ignorującej oczywiste i nieprzychylne trendy oraz "incydenty".


Cożże więc począć?

Ja osobiście uważam iż Polska powinna mieć otwarte granice dla wszystkich przybyszów którzy pozytywnie przejdą weryfikacje i zostaną uznani za niestanowiących zagrożenia dla ludności tubylczej. Jednak te granice powinny być wyłącznie otwarte jeśli nie będzie państwowego wsparcia dla tychże imigrantów, uważam bowiem za niemoralne zmuszanie obywateli do finansowania czyjegoś życia. Jestem pewien że znajdzie się wystarczająco fundacji i organizacji które godziwie zatroszczą się o tych potrzebujących wsparcia, wszak ciągle jesteśmy bombardowani informacjiami o tym jacy to ludzie powinni być miłosierni.
Oczywistym, dla mnie, jest oczywiście fakt iż nie powinniśmy zywić obcych kryminalistów tylko ich deportować, choćby do strefy wojny. Wszak jeśli nie szanują naszego prawa ryzykując deportację do obszaru ogarniętego wojną to ta wojna nie jest im taka straszna jak ją malują.

Jak zwykle, jeśli znajdziecie jakieś błędy językowe czy też merytoryczne dajcie znać!
Jeśli się zgadzacie, napiszcie w komentarzach, jeśli nie też napiszcie!

Bartors



Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!
Sort Order:  

Skromny ale szczery upvote za przytoczenie quincunxa i teorii cywilizacji prof. Konecznego :)

  ·  2 years ago (edited)

Właśnie zacząłem się zgłębiać w jego teorię. Fascynujące rzeczy :)

Mówi się, że Samuel Huntington zerżnął od niego koncepcję zderzenia cywilizacji.

PS. Polecam: https://steemit.com/polish/@cezarys/sajjid-kutb-islamski-bolszewik

Congratulations @bartors! You have completed some achievement on Steemit and have been rewarded with new badge(s) :

Award for the number of upvotes

Click on any badge to view your own Board of Honor on SteemitBoard.
For more information about SteemitBoard, click here

If you no longer want to receive notifications, reply to this comment with the word STOP

By upvoting this notification, you can help all Steemit users. Learn how here!

The @OriginalWorks bot has determined this post by @bartors to be original material and upvoted it!

ezgif.com-resize.gif

To call @OriginalWorks, simply reply to any post with @originalworks or !originalworks in your message!

Fajny post, zgadzam się jak najbardziej z tezą! Dobrze przedstawione podejście na ciągle aktualną sprawę.