[#Inwestowanie] #3 Moje Błędy cz. 2 – Upadek Brokera, Ujemne Saldo, Dywersyfikacja

in polish •  2 years ago  (edited)

Ten artykuł to druga część o moich błędach w inwestowaniu.
Jeśli nie czytałeś części pierwszej to znajduje się ona TUTAJ

Zachęcam do lektury :-)

Szkolenia z inwestowania

Po studiach otworzyłem swoją firmę. Pracuję jako Freelancer praktycznie cały czas przy komputerze.

Pomyślałem, że mogę przy okazji zajmować się inwestowaniem na pół-zawodowo. Może DayTrading? Wziąłem więc sprawy w swoje ręce. Zacząłem szukać darmowych i płatnych szkoleń w internecie. Ukończyłem bardzo wiele z nich. Skupiłem się jednak na samych zagadnieniach technicznych a mniej na psychologicznych.

WNIOSEK

Ze szkoleń zapamiętałem, m.in. że sukces w inwestowaniu zależy:

  • w 60% od naszej psychiki,

  • w 30% od zarządzania kapitałem,

  • a tylko w 10% od systemu wg jakiego handluję.

Oczywiście różnie się podaje ale proporcje mniej więcej są takie jak powyżej. Potwierdzam, że każdy początkujący inwestor najlepiej gdyby rozpoczął naukę od szkoleń z psychologii inwestowania.

Trading to trudny i bardzo wymagający zawód. Ludzka natura będzie nam przeszkadzać. Będziemy mierzyć się ze strachem i chciwością. Czasem posiądziemy nadmierną pewność siebie. Innym razem będzie nas ogarniać chęć „odegrania się.” Niezbędne są dyscyplina i konsekwencja. Ja odkryłem, że jestem bardziej spokojnym inwestorem niż DayTraderem. Jest też takie powiedzenie, że kapitał płynie od Aktywnych do Cierpliwych.

Upadek brokera i ujemne saldo?

Uczyłem się i trenowałem na kontach demo. Obserwowałem rynki. Byłem na bieżąco ale jeszcze nie inwestowałem prawdziwych pieniędzy.

W między czasie wydarzył pamiętny 15 stycznia 2015 roku kiedy to kurs Franka Szwajcarskiego nagle bardzo się umocnił do innych walut na świecie.

Skutkiem tego wydarzenia były m.in. Upadek brokera Alpari UK oraz osiągnięcie ujemnego salda przez niektórych klientów brokerów freskowych w tym w Polsce.

WNIOSEK

Kolejny raz kiedy wydawało mi się, że już praktycznie nic nie może mnie zaskoczyć w inwestowaniu bo przecież przeczytałem już tyle książek i ukończyłem sporo szkoleń to dzieje się coś takiego jak z kursem Franka Szwajcarskiego (Czarny Łabędź).

Nauczyłem się, że może upaść broker oraz że można mieć ujemne saldo u brokera! Czyli nie dość, że można stracić swój kapitał to trzeba jeszcze dopłacić!

Na szczęście zdarzenie to miało miejsce kiedy się uczyłem i trenowałem na kontach demo. Tak więc trzeba pamiętać aby nie trzymać wszystkich pieniędzy przeznaczonych na inwestycje na kontach brokerów czy na giełdach – nawet "najbardziej pewni" mogą upaść.

Dywersyfikacja i Opcje

Nauczyłem się bardzo dobrej zasady zarządzania kapitałem. Na inwestycję przeznaczam 10% swoich miesięcznych przychodów. Tak uzbierany kapitał również dzielę na mniejsze części. Na inwestycję w konkretny walor przeznaczam ok 1% kapitału inwestycyjnego.

Czyli jeśli coś nie wypali to nie wpłynie to jakoś znacząco na mój status majątkowy. W ten sposób zarządzam kapitałem. O prowadzeniu budżetu domowego i inwestycyjnego napiszę kiedyś artykuł.

Teoretycznie wszystko wygląda ok. Wystarczy tylko inwestować odpowiednie kwoty i jesteśmy chronieni przed dużym spadkiem wartości portfela w przypadku nietrafionej inwestycji. Przykład na moim koncie IKE – kurs spółki na giełdzie spadł o 90% w kilka tygodni. Chodzi konkretnie o spółkę Fachowcy ale o tym może kiedy indziej.

Dodatkowo dywersyfikuję swoje inwestycje np. cześć mam w akcjach, obligacjach a część w kryptowalutach. Dopowiem, że dywersyfikacja to różnicowanie walorów w portfelu i ma ona na celu zmniejszenie ryzyka. Coś w stylu "nie trzyma się wszystkich jajek w jednym koszyku". Jednak przez dywersyfikację zmniejsza się także prawdopodobieństwo większego zysku.


Dlaczego poruszam temat dywersyfikacji?

Ponieważ jako średnio-zaawansowany inwestor nie pomyślałem, że może należałoby dywersyfikować też instrumenty jakich się używa a nie tylko walory. Chodzi mi konkretnie o opcje waniliowe na ETFy i Indeksy.

Uczyłem się używania nowego i mało znanego jeszcze w Polsce instrumentu jakim są Opcje. Byłem na szkoleniu z opcji na poziomie podstawowym. Okazało się, że za wcześnie rozpocząłem handel nie poznawszy dokładnie tego instrumentu. Był taki moment, że dosyć dużo walorów w jakie inwestowałem były opcjami. Mimo iż były zdywersyfikowane i nie skorelowane ze sobą to jednak wszystkie były opcjami :-)

Opcje kupowałem na długi termin ok 6-12 miesięcy dlatego o błędach jakie popełniłem dowiedziałem się dopiero gdy zbliżał się czas ich wygasania. Do tego czasu zdążyłem pootwierać ich pewną ilość.

Ta niewiedza kosztowała mnie - uwaga... ok. 30% całego mojego portfela inwestycyjnego! Jeszcze do dziś mam kilka opcji, które wygasną bezwartościowo.

WNIOSEK

Należy dywersyfikować też instrumenty a nie tylko walory.
Nie ma co za wcześnie próbować nowych rozwiązań - lepiej się doszkolić. Proponuję stopniowo wdrażać się w nowości i korygować na bieżąco swoją wiedzę i działania.

PODSUMOWANIE

Jak widać popełniałem błędy od najprostszych do bardziej zaawansowanych.

Wiem, że czekają mnie kolejne ale mam nadzieję, że większość już za mną ;-)

Dobrze jest też wymieniać się doświadczeniami z innymi inwestorami bo być może ktoś już wcześniej popełnił jakiś błąd, o którym nie pomyśleliśmy i podzieli się tym z nami. W ten sposób skorzystamy z jego doświadczenia :-)

W kolejnym artykule z kategorii Inwestowanie napiszę o szkoleniach jakie ukończyłem. Z perspektywy czasu mogę stwierdzić, że część z nich to „stracony czas” i wyrzucone pieniądze w błoto. Postaram się też odpowiedzieć na pytanie po co szkoleniowcy uczą innych inwestować skoro sami mogą zarabiać duże pieniądze na giełdzie.

Zachęcam Cię do śledzenia mojego profilu @openart.
Jeśli artykuł Ci się podobał to proszę podziel się nim poprzez jego ReSteem tak aby innymi też mogli się nauczyć na moich błędach.

Komentarze mile widziane :-)

Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!
Sort Order:  

Fajnie to wszystko opisałeś. Ja traciłem przez zwykłą ludzką chciwość. Wpłacałem w jakieś programy i psełdo kopalnie gdzie obiecywali duży procent. Powiedzmy że z 10 (nie pamiętam dokładnie ile) zostały mi dwie kopalnie które do dziś działają i co dzień mam jakiś procent. Reszta już nie istnieje.

@andzi76 odnośnie chciwość i innych emocji to właśnie jest to słaby punkt ludzi jako traderów.

Kiedyś słyszałem coś takiego, że brokerzy forex typu Market Maker traktują depozyt wpłacony przez klientów już jako "swój własny" - czyli tylko kwestią czasu jest kiedy nastąpi transfer w postaci straty klienta i zysku brokera.

Odnośnie: właśnie jest to słaby punkt ludzi jako traderów. Zgadzam się.A na drugie, no to nieźle. Trzeba raczej omijać takich brokerów

Brokerzy poza namawianiem klientów do aktywnego handlu często nic innego nie muszą robić - typowy klient sam się "wypstryka" z kasy.

Statystyki tracących Polaków na forex były już na steemit podawane. Dopowiem o najnowszych danych, że 79% w ostatnim roku poniosło stratę o czym więcej TUTAJ.

No to bardzo dużo jest 79%

Chcesz komentarz, mówisz masz :) Dobry artykuł, też doszedłem do wniosku że w większości "zarabia" bądź traci nasza psychika. Daję upvote :)

Dzięki @risingfox :-)

Okolo 90% naszego sukcesu to zarzadzanie kapitalem, okolo 10% to strategia, a co do psychologii to od naszego zachowania podejscia do rynku od tego czy rozwaznie bedziemy trzymali sie zasad zalezy nasz sukces. Dla kogos kto ma problem z "psychologia" najlepszym rozwiazaniem jest kierunkowanie sie na EA. Manipulowanie stawkami to jest klucz do sukcesu na rynku i jak najnizsze koszty. Spread u brokera jest jak zero w ruletce, sprawia ze z gory to broker ma przewage.

Dzięki za komentarz :-)

Dobry artykuł, daje do myślenia.

Dzięki! :-)