Patologiczna miłość. Czym jest syndrom sztokholmski?

in polish •  4 months ago 

hand1832921_1920.jpg

Post powstaje w ramach "Projekt 365 dni"




Witajcie!



Cześć. Dzisiaj opowiem wam o bardzo ciekawym zjawisku. Za chwilkę będziecie mogli przeczytać o Syndromie sztokholmskim.

Krótko o Projekcie 365 dni:


“Projekt 365 dni” jest projektem, który będzie realizowany na moich kontach. Przedsięwzięcie zakłada powstanie 365 postów, które będą ukazywały się codziennie na konkretnym koncie. Posty będą się ukazywały na kontach @mizej , @mizej-studio oraz @pl-pszczelarstwo. Projekt rozpoczyna się 1 stycznia, a kończy 31 grudnia 2019 roku. Treści będą oznaczane tagiem #365dni oraz będą reblogowane na specjalnie do tego stworzonym koncie @projekt365dni

Czym jest Syndrom sztokholmski?




stan psychiczny, który pojawia się u ofiar porwania lub u zakładników, wyrażający się odczuwaniem sympatii i solidarności z osobami je przetrzymującymi. Może osiągnąć taki stopień, że osoby więzione pomagają swoim prześladowcom w osiągnięciu ich celów lub w ucieczce przed policją.

Tak o tym Syndromie mówi Wikipedia. Nie jest to jednak do końca prawdą.
Fakt, przy takiej sytuacji w przypadku porwania możemy nazwać takie zjawisko Syndromem sztokholmskim.

Syndrom sztokholmski obejmuje jednak o wiele większy zakres. Możemy nim określić zjawiska dotyczące uwielbienie oprawcy np. podczas gwałtu, przemocy psychicznej i fizycznej, prześladowanie, regularna kradzież, oraz wszystkie inne zjawiska, w których to ofiara czuje pociąg do oprawcy, który się nad nią znęca.


Skąd wzięła się tego nazwa?



Historia powstania nazwy jest zaskakująca tak samo jak cały syndrom. Po raz pierwszy użył go Nils Bejerot podczas prowadzenia sprawy napadu na bank w Sztokholmie. Lewaccy działacze przetrzymywali zakładników przez pięć dni.
Po ich uwolnieniu nie chcieli zeznawać przeciwko napastnikom, po namowach zaczęli oni ich bronić. Po całej sprawie jeden z zakładników założył fundację, która zbierała środki dla prawników, którzy mieliby bronić porywaczy. Z kolei jedna z zakładniczek zaręczyła się z oprawcą.



Dlaczego tak się dzieje?


Dzieje się to przez reakcje mózgu na silny, długotrwały stres. Nasz mózg po pewnym czasie może pomyśleć "Nie zabił mnie jeszcze, a więc zależy mu na mnie". Z naszej perspektywy jest to abstrakcyjne myślenie, ale w sytuacji, gdzie żyjemy z ciągłym strachem może wydawać się to całkiem racjonalne.


Film na dziś:



Authors get paid when people like you upvote their post.
If you enjoyed what you read here, create your account today and start earning FREE STEEM!